Działacz niemieckiej partii prowadzi podwójne życie? Teraz walczy w rosyjskiej armii

Noah Krieger, znany również jako Murad Dadajew, zamieszcza w mediach społecznościowych zdjęcia i filmy, na których pozuje w rosyjskim mundurze, hełmie i z karabinem Kałasznikowa. Na nagraniach widać go na tle zrujnowanych budynków w Bachmucie, a w tle często słychać niemieckie marsze wojskowe.
W swoich wpisach Krieger deklaruje, że walczy „z honorem i dumą dla ludzi i ojczyzny”, jednocześnie ostro krytykując zachodnią politykę, która jego zdaniem niszczy niemieckie wartości.
Podwójna tożsamość i czeczeńskie powiązania
Dziennikarskie śledztwo portali „The Insider”, „Ważnyje Istorii” oraz „Correctiv” wykazało, że Noah Krieger to w rzeczywistości Murad Dadajew, pochodzący z Czeczenii. Jako członek AfD promował on radykalne poglądy prorosyjskie i skrajnie prawicowe.
Jego powiązania z reżimem w Groznym sięgają bardzo głęboko. W marcu 2023 roku Krieger odwiedził Czeczenię, gdzie uczestniczył w posiedzeniu parlamentu z udziałem Ramzana Kadyrowa. Podczas wizyty wręczył wicepremierowi Czeczenii sztylet Luftwaffe z czasów III Rzeszy opatrzony swastyką.
Mężczyzna chwalił też rosyjskiego prezydenta Władimira Putina i utrzymywał kontakty z wysokimi rangą funkcjonariuszami czeczeńskich służb.
Reakcja partii i mroczna przeszłość rodzinna
Po ujawnieniu kontrowersyjnej podróży do Czeczenii, struktury AfD w Dolnej Saksonii ogłosiły rozpoczęcie procedury wykluczenia Kriegera z partii, choć oficjalne zakończenie tego procesu nie zostało dotąd potwierdzone.
Zaskakujący jest także wątek rodziny Kriegera. Jego starszy brat, Sulejman Dadajew, został w 2011 roku skazany w Austrii na 19 lat więzienia za udział w zabójstwie byłego ochroniarza Kadyrowa, który oskarżał czeczeńskiego przywódcę o stosowanie tortur. Po odbyciu kary Sulejman wrócił do Rosji, ale mimo zakazu wjazdu do Unii Europejskiej, zdołał ponownie odwiedzić brata w Niemczech.
źr. wPolsce24 za RMF24











