Polska

„Kopiuj–wklej” zamiast uzasadnień. Kancelaria prezydenta obnaża bylejakość w MSZ Sikorskiego

opublikowano:
Radosław Sikorski rozpętał na X awanturę o odznaczenia dla swoich urzędników. Czy wiedział jak "profesjonalnie" jego resort przygotował wnioski o odznaczenia?
Radosław Sikorski rozpętał na X awanturę o odznaczenia dla swoich urzędników. Czy wiedział jak "profesjonalnie" jego resort przygotował wnioski o odznaczenia? (Fot. PAP/Paweł Supernak)
Ministerstwo Spraw Zagranicznych złożyło do Kancelarii Prezydenta 95 wniosków o nadanie Medali Za Długoletnią Służbę. Prezydent Karol Nawrocki podpisał 48 z nich, pozostałych nie uwzględnił. Radosław Sikorski natychmiast rozpętał w sieci awanturę, pytając o kryteria i sugerując polityczne motywacje. Kancelaria Prezydenta odpowiedziała rzeczowo i — jak się okazało — z dowodami w ręku.

Sikorski skarżył się, że nie wie, „wedle jakich kryteriów staż pracy połowy pracowników został uznany za gorszy”, a później próbował obrócić sprawę w drwinę, pytając, czy również „medal za długoletnie pożycie małżeńskie będzie teraz podlegał lustracji”.

W odpowiedzi Agnieszka Jędrzak z KPRP ujawniła przyczynę odrzucenia części wniosków: były przygotowane masowo, na zasadzie „kopiuj–wklej”, bez jakiegokolwiek konkretu, który uzasadniałby wyjątkowość wyróżnienia. To kluczowe, ponieważ — jak przypomniała Jędrzak — Medale Za Długoletnią Służbę nie są nagrodą za sam fakt przepracowania określonego czasu, ale za „wzorowe i wyjątkowo sumienne wykonywanie obowiązków”.

Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz doprecyzował: „Sam staż pracy nie jest jedynym kryterium. Prezydent uwzględnił te wnioski, w których przesłanki zostały rzetelnie udokumentowane”. Wezwał też MSZ do „choć odrobiny więcej staranności” przy przygotowywaniu dokumentów.

W odpowiedzi na kolejne zarzuty Sikorskiego — m.in. o „zwracanie medali” — Jędrzak wyjaśniła, że prezydent planował wspólną uroczystość w Belwederze dla urzędników MSZ oraz dyplomatów uhonorowanych z jego własnej inicjatywy.

W sektorze prywatnym nic nie dostaniesz

Warto zauważyć coś jeszcze: ten spór w całości rozgrywa się w realiach administracji publicznej. W sektorze prywatnym nikomu nawet nie przychodzi do głowy, by liczyć na medale za staż pracy — niezależnie od tego, czy ktoś pracuje pięć lat, czy trzydzieści.

Medale państwowe są wyróżnieniem, nie przywilejem „bo się należy”, a prezydent — co widać po tej decyzji — najwyraźniej traktuje tę zasadę poważnie.

Kancelaria Prezydenta pokazała, że odznaczenia państwowe mają wartość tylko wtedy, gdy poprzedza je rzetelna, merytoryczna ocena. A ta — w przypadku części dokumentów z MSZ — po prostu nie mogła mieć miejsca, bo wnioski były przygotowane byle jak. Po tej wymianie trudno mieć wątpliwości, gdzie leży problem: nie w kryteriach, ale w jakości pracy resortu.

źr. wPolsce24 za X

Polska

Prezydent Nawrocki punktuje Sikorskiego: Siła Polski leży w Polakach, nie w zepsutej Unii!

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki podsumował expose Radka Sikorskiego
Prezydent Karol Nawrocki podsumował expose Radka Sikorskiego (fot. wPolsce24)
Prezydent RP Karol Nawrocki stanowczo zareagował na sejmowe exposé ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego. Choć głowa państwa docenia spójność w ocenie rosyjskiego zagrożenia i wagi sojuszu z USA, to jednocześnie bezlitośnie obnaża braki w polityce rządu Donalda Tuska. Wystąpienie prezydenta to mocny apel o asertywność wobec Brukseli, powrót do kluczowego formatu Trójmorza oraz jasne żądanie od Niemiec historycznej sprawiedliwości w postaci reparacji.
Polska

„Druga rodzina Ulmów” odnaleziona po latach. Polska wraca po swoich bohaterów. Wzruszająca uroczystość u prezydenta

opublikowano:
Zrzut ekranu (232)
W Belwederze odbyła się jedna z najbardziej poruszających uroczystości ostatnich miesięcy. Dzięki pracy Instytutu Pamięci Narodowej zidentyfikowano kolejne ofiary niemieckiego i komunistycznego terroru. Wśród nich znalazła się rodzina Pochwatków — już nazywana „nową rodziną Ulmów”. W wydarzeniu uczestniczył prezydent Karol Nawrocki, który wręczył bliskim ofiar noty identyfikacyjne. Dla wielu rodzin był to moment zamknięcia dramatycznej historii trwającej nawet kilkadziesiąt lat.
Polska

Minister rolnictwa obiecywał skargę do TSUE na umowę UE-Mercosur. Błyskawicznie zmienił zdanie

opublikowano:
Minister rolnictwa Stefan Krajewski - jak obiecał, tak nie zrobił
Minister rolnictwa Stefan Krajewski - jak obiecał, tak nie zrobił (Fot. PAP/Tomasz Gzell)
Jeszcze w styczniu minister rolnictwa Stefan Krajewski zapewniał rolników, że Polska zaskarży umowę handlową między Unią Europejską a państwami Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości UE. Dziś wiadomo już, że zapowiadanej skargi nie będzie.I to właśnie ta zmiana stanowiska stała się osią politycznego sporu oraz powodem narastającego gniewu środowisk rolniczych.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Jan Kanthak obnaża prawdziwe cele polityki rządu Tuska

opublikowano:
Jan Kanthak w rozmowie z Marcinem Wikłą w "Rozmowie Wikły" na antenie telewizji wPolsce24
Jan Kanthak w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Radosław Sikorski brzmiący jak unijny komisarz, Włodzimierz Czarzasty pogubiony w Kijowie oraz gigantyczna pułapka finansowa kryjąca się pod unijnym programem SAFE – to tylko niektóre z problemów obecnej władzy, na które zwraca uwagę poseł Prawa i Sprawiedliwości, Jan Kanthak. W najnowszym wywiadzie polityk nie zostawia suchej nitki na działaniach "koalicji 13 grudnia".
Polska

TVP powtarza narrację sojuszników Putina? Mocne słowa Irańczyka na antenie stacji w likwidacji

opublikowano:
tvp irańczyk
Mieszkający w Polsce Irańczyk stwierdził, że TVP propaguje narrację władz w Teheranie (Fot. Fratria, YT/@Irańczykpl)
TVP propaguje narrację islamskiej republiki – zarzucił dziennikarzom stacji w likwidacji mieszkający w Polsce Irańczyk Michał Mohammadreza Rezazadeh.
Polska

Masowy grób w polskim mieście. Jaką tajemnicę kryje to miejsce?

opublikowano:
otwock groby
Czy w Otwocku znajduje się masowy grób polskich żołnierzy zamordowanych przez komunistów? (Fot. wPolsce24)
Na terenie Otwocka mogło dochodzić do pochówków polskich żołnierzy mordowanych przez komunistów w areszcie śledczym przy ul. Rakowieckiej na Mokotowie.