Polska

ROZMOWA WIKŁY. Przydacz nie ma złudzeń: Prezydent broni interesów Polski, rząd gra według scenariusza pisanego w obcych państwach

opublikowano:
Wysokie poparcie dla polityki zagranicznej prezydenta, twarde stanowisko wobec Ukrainy w sprawach fundamentalnych dla Polaków, demaskowanie hipokryzji Lewicy i ostrzeżenie przed skutkami jej polityki migracyjnej – to główne wątki rozmowy Marcina Przydacza z red. Marcinem Wikłą na antenie wPolsce24.

Polacy doceniają prezydencką dyplomację

W rozmowie omówiono wyniki sondażu IBRiS dla szwajcarsko-niemieckiego portalu Onet, z którego wynika, że blisko 55 proc. Polaków pozytywnie ocenia politykę zagraniczną prezydenta RP, a jedynie 37 proc. wyraża opinię negatywną. Co szczególnie istotne – zaledwie 8 proc. badanych deklaruje ocenę „zdecydowanie negatywną”.

Jak podkreślił Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta, to efekt konsekwentnej i osobistej aktywności głowy państwa, której nadrzędnym celem pozostaje bezpieczeństwo Polski.

Nawet wyborcy obecnej koalicji rządzącej widzą, że prezydent prowadzi politykę odpowiedzialną i skuteczną – zaznaczył.

Wśród kluczowych osiągnięć wymienił m.in. utrzymanie obecności wojsk amerykańskich w Polsce, silną pozycję naszego kraju na forach międzynarodowych (Davos, G20) oraz aktywną politykę regionalną – od państw bałtyckich, przez V4, po Rumunię.

Koniec naiwności wobec Kijowa

Jednym z najważniejszych wątków była ewolucja relacji polsko-ukraińskich. Przydacz przyznał, że w początkowej fazie wojny polska polityka była zbyt miękka i jednostronna. Dziś – jak podkreślił – następuje jej urealnienie.

Pomagamy Ukrainie militarnie, ale mamy prawo domagać się szacunku dla polskiej wrażliwości historycznej – powiedział
- Asertywna postawa przynosi efekty: zgody na ekshumacje ofiar, zwrot kościoła katolikom w Kijowie i realne sygnały zmiany tonu ze strony Ukrainy.

Jak przypomniał Przydacz, już w 2023 roku ostrzegał, że Kijów powinien inaczej podejść do relacji z Warszawą – co wówczas spotkało się z krytyką części elit, ale dziś okazuje się polityką skuteczną.

Lewica atakuje wszystko, co polskie

Dużą część rozmowy poświęcono ostrej krytyce środowisk lewicowych, które – zdaniem Przydacza – prowadzą politykę nienawiści wobec polskiej tradycji, historii i instytucji państwa.

Szczególnie mocno wybrzmiała krytyka prób rehabilitacji postaci Aleksandra Kwaśniewskiego, zestawianej dziś propagandowo z Karolem Nawrockim.

Przydacz przypomniał kompromitujące epizody z czasów prezydentury Kwaśniewskiego: jego niedyspozycję, eufemistycznie rzecz ujmując, na cmentarzu w Charkowie, parodiowanie Jana Pawła II przez Marka Siwca czy kuriozalne wykłady w Kijowie.

To ten sam polityk, który dopuszczał możliwość wejścia Rosji do NATO. Dziś wiemy, jak katastrofalne byłyby tego skutki – zaznaczył.

Zdaniem Przydacza Lewica, z Włodzimierzem Czarzastym na czele, konsekwentnie atakuje Żołnierzy Wyklętych, IPN i wszystko, co buduje polską tożsamość, kierując się wyłącznie politycznym koniunkturalizmem.

Zegarek Szejny i podwójne standardy

W rozmowie nie zabrakło także wątku afery zegarkowej wiceministra Andrzeja Szejny. Przydacz zwrócił uwagę na hipokryzję Lewicy, która głosi hasła równości, a jednocześnie nie potrafi wyjaśnić pochodzenia luksusowych przedmiotów u swoich polityków.

Znacznie poważniejszy jest jednak fakt, że były wiceminister spraw zagranicznych nie posiada poświadczenia bezpieczeństwa. Jak zaznaczył prezydencki minister, odmowa ma związek z jego wcześniejszymi relacjami z ambasadą Chin oraz wypowiedziami sugerującymi sympatie wobec modelu rządów Komunistycznej Partii Chin.

To realne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa – podkreślił.

Granice, migracja i milczenie państwa

Przydacz stanowczo potępił atak na dom działaczy Ruchu Obrony Granic, gdzie użyto koktajli Mołotowa.

Jeśli obywatele organizują się oddolnie, to dlatego, że państwo nie działa skutecznie – ocenił polityk, wzywając policję i ABW do natychmiastowych działań.

Ostro skrytykował także propozycje Lewicy dotyczące legalizacji pobytu wszystkich migrantów, wskazując, że to cyniczna próba importu elektoratu, na wzór Hiszpanii. Ostrzegł przed powstawaniem w Polsce stref wyjętych spod kontroli, takich jak brukselski Molenbeek.

Drożyzna, budżet i polityczne rachunki

Odnosząc się do sytuacji gospodarczej, Przydacz stwierdził, że obecna władza pozwala na wypływ kapitału za granicę, traktując to jako formę spłaty politycznych długów wobec zagranicznych środowisk, które wspierały zmianę rządu.

Dziurę budżetową zapłacą zwykli Polacy, a zyskają zachodnie koncerny i mafie VAT-owskie – ostrzegł.

Hołownia rozgrywany przez Tuska?

Na zakończenie rozmowy padła diagnoza dotycząca przyszłości Polski 2050. Zdaniem Marcina Przydacza projekt Trzeciej Drogi okazał się w praktyce „trzecią kadencją Donalda Tuska”, a Szymon Hołownia jest przez niego brutalnie rozgrywany.

W partii Hołowni ma jednak istnieć grupa posłów, którzy nie chcą być jedynie maszynką do głosowania i myślą w kategoriach interesu państwowego. To może doprowadzić do rozłamu, a część polityków – zamiast iść za Platformą – może w przyszłości szukać porozumienia z prawicą.

źr. wPolsce24

Polska

Kopalnia Solino solą w oku rządu? Strajk głodowy w walce o bezpieczeństwo energetyczne Polski

opublikowano:
2299060_2
Pracownicy kopalni Solino pod Inowrocławiem rozpoczęli strajk głodowy, aby zaprotestować przeciwko marnowaniu pełnego potencjału ich zakładu oraz braku inwestycji w infrastrukturę. Związkowcy alarmują, że obecne zarządzanie prowadzi do wygaszania produkcji, co bezpośrednio uderza w bezpieczeństwo energetyczne kraju.
Polska

Cisza po wystąpieniu Wandy Buk, która doradza prezydentowi Nawrockiemu. Dziennikarze aż zaniemówili

opublikowano:
Mecenas Wanda Buk i minister Karol Rabenda przedstawili rekomendacje wypracowane w Kancelarii Prezydenta RP na temat zmian w systemie ETS
Mecenas Wanda Buk i minister Karol Rabenda przedstawili rekomendacje wypracowane w Kancelarii Prezydenta RP na temat zmian w systemie ETS (Fot. Grzegorz Jakubowski/KPRP)
Podczas konferencji prasowej przedstawiciele zaplecza eksperckiego prezydenta Karola Nawrockiego zaprezentowali stanowisko Polski wobec systemu Emissions Trading System (ETS) przed posiedzeniem Rady Europejskiej. Pierwsze skrzypce grała mecenas Wanda Buk, której jakość wystąpienia i merytoryka wypowiedzi są niestety czymś już niemal niespotykanym w polskiej polityce, zwłaszcza po stronie koalicji 13 grudnia.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Wanda Buk: Ten system zrobił bardzo wiele złego. To nawet 30% ceny

opublikowano:
Buk2
Wanda Buk
To nie Polska powinna wychodzić z ETS, tylko Unia Europejska powinna z tego systemu zrezygnować. Przynajmniej na kilka najbliższych lat, dopóki nie staniemy na nogi, ponieważ ten system zrobił bardzo wiele złego Unii Europejskiej – przekonuje Wanda Buk, doradca prezydenta Karola Nawrockiego w programie Rozmowa Wikły.
Polska

Ależ bezczelność Czarzastego. Zobacz, jak zachowuje się „Zimny Włodek”

opublikowano:
czarzasty bezczelny
Włodzimierz Czarzasty nie szanuje setek tysięcy widzów wPolsce24 (Fot. wPolsce24)
Telewizję wPolsce24 ogląda coraz więcej widzów. A to oznacza, że marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty nie szanuje coraz większej liczby Polaków. Dlaczego? Bo mimo obowiązku rozmawiania z mediami odmawia jakichkolwiek wypowiedzi dla naszej stacji.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. "Wielka kapitulacja rządu! Tusk oddaje polski przemysł walkowerem, a jego ludzie mszczą się za ujawnienie prorosyjskich kontraktów gazowych"

opublikowano:
Minister w Kancelarii Prezydenta Karol Rabenda, podczas rozmowy z Marcinem Wikłą
Minister w Kancelarii Prezydenta Karol Rabenda, podczas rozmowy z Marcinem Wikłą (fot. wPosce24)
Unijna polityka klimatyczna prowadzi Europę do dezindustrializacji, a rząd Donalda Tuska nie ma woli walki o polski biznes. Zamiast tego, koalicja rządowa woli mrozić prospołeczne ustawy w Sejmie, atakować prezydenta Karola Nawrockiego i mścić się na tych, którzy obnażyli prorosyjski reset.
Polska

Bezczelność i arogancja Czarzastego nie znają granic. Brutalnie atakuje niezależnych dziennikarzy

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty drwi z dziennikarzy telewizji wPolsce24
Włodzimierz Czarzasty drwi z dziennikarzy telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Włodzimierz Czarzasty po raz kolejny udowadnia, jak w praktyce wyglądają mityczne "europejskie wartości", "tolerancja" i "wolność słowa" w wykonaniu obecnej władzy. Gdy podczas spotkania z dziennikarzami padły niewygodne dla niego pytania, wicemarszałek Sejmu natychmiast zrzucił maskę uśmiechniętego polityka. Zamiast merytorycznych odpowiedzi uciekł się do politycznej spychologii, a w odpowiedzi na apel o szacunek do dziennikarzy, odpowiedział agresją i sarkazmem.