Po to właśnie głowa państwa wetuje ustawy. Dziś mamy lepsze prawo dla naszych pupili!

W listopadzie ustawa była przeregulowana, nakładała na obywateli – rolników, hodowców, właścicieli psów pasterskich, służb czy schronisk – absurdalne, sztywne obowiązki, których wielu nie byłoby w stanie spełnić. Prezydent zawetował ją właśnie z tego powodu.
Dziś wraca ustawa lepsza. Z generalnym zakazem stałego trzymania psów na uwięzi, z naciskiem na zapewnienie zwierzętom codziennego ruchu, właściwego schronienia i godnych warunków. Ale jednocześnie – po konsultacjach i poprawkach – uwzględniająca realia polskiej wsi, pracy rolników i hodowców. Z pozytywną opinią rolniczego samorządu.
Karol Nawrocki postąpił dokładnie tak, jak powinien postępować prezydent w republice prezydencko-parlamentarnej: nie blokował zmian „bo tak”, tylko wymusił ich dopracowanie. Zablokował złe prawo, a dobre – podpisał.
To lekcja dla posłów i ministrów koalicji rządzącej. Instytucja weta nie jest wrogiem demokracji, tylko jej strażnikiem. Służy temu, żeby do polskiego porządku prawnego nie wchodziły niedopracowane, ideologiczne lub szkodliwe rozwiązania. Prezydent pokazał klasę. Pokazał, że weto nie musi być końcem dyskusji – może być jej początkiem. Szkoda tylko, że koalicja 13 grudnia wciąż tego nie rozumie i woli opowiadać bajki o „prezydencie blokującym wszystko”. Dziś ustawa łańcuchowa jest lepsza. Dzięki wetu.
źr. wPolsce24 za X- Kancelaria Prezydenta RP











