Korupcja w ratuszu? Prezydent Częstochowy usłyszał poważne zarzuty

Jak poinformowała prokuratura, pierwszy z zarzutów dotyczy przyjęcia w latach 2018–2022 korzyści majątkowej w postaci gotówki w wysokości co najmniej 40 tys. zł. Według śledczych pieniądze miały być związane z pełnieniem funkcji publicznej i stanowić zapłatę za wprowadzenie zmian w budżecie miasta, które umożliwiły realizację konkretnego zamówienia publicznego z korzyścią dla ustalonego przedsiębiorcy.
Kolejne zarzuty i długotrwały proceder
Drugi zarzut obejmuje okres od co najmniej września 2020 r. do końca października 2025 r. Prokuratura wskazuje, że w tym czasie Krzysztof M. miał przyjmować od wielu osób korzyści majątkowe o łącznej wartości nie mniejszej niż 129 tys. zł. Śledczy podkreślają, że chodzi o powtarzalne działania, kwalifikowane jako ciąg przestępstw.
Sprawa nie dotyczy wyłącznie prezydenta miasta. W postępowaniu jest już 18 podejrzanych, którym łącznie ogłoszono 34 zarzuty. Obejmują one zarówno przyjmowanie, jak i udzielanie korzyści majątkowych osobom pełniącym funkcje publiczne, a także pranie pieniędzy pochodzących z przestępstw.
Zatrzymanie przez CBA i przeszukania w urzędzie
Krzysztof M. został zatrzymany w środę rano w pobliżu swojego miejsca zamieszkania przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Równocześnie przeprowadzono przeszukania w kilku lokalizacjach, w tym w Urzędzie Miasta Częstochowy.
Jeszcze tego samego dnia, w związku z zatrzymaniem, samorządowiec został zawieszony w prawach członka Lewicy. Decyzja ma obowiązywać do czasu wyjaśnienia sprawy.
Wieloletni prezydent i wygrane wybory
Krzysztof M. stoi na czele Częstochowy od 2010 roku. W wyborach samorządowych w 2024 r., startując z komitetu Lewicy, w drugiej turze pokonał kandydatkę Prawa i Sprawiedliwości, Monikę Pohorecką. Obecna kadencja jest jego czwartą z rzędu. Teraz o jego przyszłości politycznej i samorządowej może zadecydować dalszy bieg postępowania prokuratorskiego.
źr. wPolsce24 za PAP











