Zgodnie z projektem aktu prawnego CBA miałoby przestać funkcjonować od 1 października bieżącego roku. Kompetencje tej formacji zostałyby natomiast przekazane innym służbom, takim jak Policja, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Krajowa Administracja Skarbowa.
Ustawa wzbudza niemałe kontrowersje na polskiej scenie politycznej. Jej przeciwnikami są przede wszystkim politycy Prawa i Sprawiedliwości, którzy uznają ją za szkodliwą i niepotrzebną. Wskazują oni na konieczność utrzymania służby zajmującej się zwalczaniem przestępczości o charakterze korupcyjnym.
– Jest to ustawa szkodliwa, ponieważ osłabia bezpieczeństwo Polski. Likwiduje służbę skoordynowaną, która zajmuje się bardzo ważnym obszarem bezpieczeństwa państwa w zakresie zwalczania korupcji. To bubel prawny, dlatego nie pracujemy nad tą ustawą – powiedział Władysław Dajczak.
Podobnego zdania jest również Piotr Kaleta, który przewiduje jednak fiasko opisywanego projektu. Polityk uważa, że nawet w przypadku przegłosowania ustawy przez Sejm, najprawdopodobniej nie zostanie ona podpisana przez prezydenta Karola Nawrockiego, który zdecyduje się na skorzystanie z prawa weta.
źr. wPolsce24 za PAP