Pracownicy przestali milczeć. Ruszyli z donosami na pracodawców

Z danych przytoczonych przez gazetę wynika, że w 2025 roku pracownicy złożyli łącznie 50,5 tys. skarg na pracodawców. To wynik o ponad 15 proc. wyższy niż rok wcześniej, co wyraźnie pokazuje zmianę postaw zatrudnionych wobec naruszeń prawa pracy.
Co ciekawe, początek roku nie zapowiadał takiego trendu. W pierwszym kwartale 2025 r. liczba zgłoszeń była niższa niż rok wcześniej, co eksperci tłumaczyli słabnięciem tzw. rynku pracownika i rosnącą ostrożnością zatrudnionych.
Co napędziło wzrost zgłoszeń?
Zdaniem specjalistów kluczowa okazała się większa rozpoznawalność i promocja działalności PIP. Katarzyna Lorenc, ekspertka BCC ds. rynku pracy, w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” oceniam, że „zadziałała promocja inspekcji”.
Jak podkreśla, istotną rolę odegrały także zmiany legislacyjne oraz zapowiedzi reformy samej inspekcji. Informacje o nowych uprawnieniach inspektorów były szeroko omawiane zarówno w mediach tradycyjnych, jak i społecznościowych. Jej zdaniem zwiększyło to świadomość pracowników, gdzie i w jaki sposób mogą szukać wsparcia w sporach z pracodawcą.
Skarg więcej niż kontroli
Choć zgłoszeń było rekordowo dużo, nie przełożyło się to wprost na liczbę kontroli. Wzrost inspekcji przeprowadzanych na skutek skarg był znacznie wolniejszy. W 2025 roku inspektorzy zrealizowali ok. 55 tys. kontroli planowych oraz ponad 22,7 tys. kontroli po zgłoszeniach (rok wcześniej było ich 21,5 tys.).
Jednym z powodów jest rosnący odsetek skarg, których nie dało się potwierdzić. Według danych PIP aż 32,6 proc. zarzutów okazało się nieweryfikowalnych, podczas gdy rok wcześniej było to niespełna 24 proc.
Pracodawcy i pracownicy mają „lekcję do odrobienia”
Eksperci podkreślają, że wzrost liczby skarg to z jednej strony efekt skutecznej komunikacji PIP, z drugiej – sygnał ostrzegawczy dla rynku pracy.
– Pracownicy powinni najpierw skarżyć się do zatrudniających, a dopiero potem do jednostek publicznych – zaznacza Katarzyna Lorenc.
Co dalej? Plany PIP na 2026 rok
Państwowa Inspekcja Pracy zapowiada, że w 2026 roku przeprowadzi około 50 tysięcy kontroli, a dodatkowe działania będą podejmowane w odpowiedzi na kolejne skargi.
Wiele zależy jednak od planowanej reformy instytucji. Jak informuje Money.pl, nowa wersja projektu ustawy jest już gotowa i – w przeciwieństwie do wcześniejszych propozycji – nie budzi większych kontrowersji w rządzie.
źr. wPolsce24 za money.pl/ Dziennik Gazeta Prawna











