Polska

Bulwersująca sprawa w Warszawie. Mieszkańcy bloków boją się, że stracą mieszkania. Dzika reprywatyzacja wróciła?

opublikowano:
AS_DSC00157_20190125 ok
Jak to możliwe, że prywatna firma rości sobie prawa do osiedla budowanego w PRL? (fot. zdjęcie iliustracyjne/Andrzej Skawrczyński/Fratria)
„Afera reprywatyzacyjna wraca” – alarmuje Jan Śpiewak socjolog i publicysta, szerzej znany jako aktywista miejski. Chodzi o dramat kilkuset mieszkańców pięciu bloków na warszawskiej Woli. Do terenu, na których zbudowano osiedle, prawo rości sobie prywatna spółka i żąda ponad 30 milionów złotych, średnio 80 tys. na lokal.

Sprawę pierwsza opisała „Gazeta Wyborcza”. Dotyczy ona mieszkańców osiedla położonego w bardzo dobrym punkcie: obok centrum handlowego Wola Park i – co ważniejsze - obok stacji metra Ulrychów. W ciągu kilku minut można stąd dojechać do ścisłego centrum stolicy.  - Tak naprawdę walka toczy się o grunt, a nie o odszkodowanie. Grunty są warte znacznie więcej niż mieszkania - tłumaczy w dzienniku "Fakt" Jan Śpiewak.

Ktoś przejął osiedle

Bloków jest sześć, ale historia dotyczy pięciu: jedne stoją w całości na spornym gruncie, inne zahaczają o niego tylko kawałkiem. Mieści się w nich 384 lokali. W zdecydowanej większości to mieszkania spółdzielcze własnościowe; mieszkają w nich często emeryci.

Wygląda na to, że ktoś przejął nasze osiedle i oczekuje od nas 31 mln zł.  Trudno mi się w tym połapać. Wśród mieszkańców krążą opowieści grozy, że będziemy musieli płacić drugi raz za mieszkania. A nikt nie ma takich pieniędzy” – mówi dziennikarzowi „GW” jeden z lokatorów.

Jak to możliwe, że prywatna firma rości sobie prawa do osiedla budowanego w PRL?

Krauze skupuje akcje

Ta historia zaczęła się w 1994 roku, kiedy spółka związana z budzącym kontrowersje trójmiejskim biznesmenem Ryszardem Krauze zaczyna skupować przedwojenne akcje - wtedy uznawane za „kolekcjonerskie” – firmy ogrodniczej C. Ulrich. Ogrody Ulricha słynące z uprawy egzotycznych roślin i owoców zajmowały 166 hektarów na Woli, czyli tam gdzie dziś stoją pechowe bloki. Po wojnie zakład i teren znacjonalizowano.

W rezultacie spółka Krauzego na podstawie przedwojennych akcji reaktywowała spółkę o nazwie: "C.Ulrich". 

Jak przypomina "GW", reaktywacji przedwojennych spółek było w tym czasie więcej. Najsłynniejsza chyba dotyczyła spółki Giesche, która rościła sobie prawa do terenu jednej trzeciej obecnych Katowic. W tamtym przypadku udaremniono reaktywację i reprywatyzację, a sprawa skończyła się wyrokami karnymi dla organizatorów procederu.  

31 milionów złotych

Tymczasem w Warszawie spór sądowy trwa do dziś. 

W 2017 roku stołeczny ratusz zawiadamia prokuraturę okręgową. W maju 2024 roku śledztwo w zostaje umorzone z uwagi "brak znamion czynu zabronionego". Zatem spółka wciąż istnieje i prawomocnie jest wpisana do KRS-u. 

W 2015 roku spółka związana z Krauzem pozbywa się praw do gruntów i ewentualnych roszczeń na rzecz spółki o nazwie Lokaty Budowlane.  I dziś to ona uważa się za właściciela gruntów i stara się o wpis do ksiąg wieczystych. I to ona wystąpiła z powództwem przeciwko Skarbowi Państwa o 31 mln zł odszkodowania.

Kto jest stroną postępowania?

Mieszkańcy obawiają się jednak, że to oni będą musieli pokryć te roszczenia, ponieważ Sąd Najwyższy stwierdził, że Skarb Państwa nie jest stroną postępowania.

- To absurd, bo przecież drogi i inne nieruchomości należą do Skarbu Państwa. Wyrok sądu zdziwił nas bardzo – komentuje w rozmowie z dziennikiem „Fakt” Jan Śpiewak. 

Tym bardziej że stawką są nie tylko mieszkania, ale i również szkoła podstawowa oraz przedszkole, z których korzysta blisko tysiąc dzieci. - To, mówiąc delikatnie, bardzo dziwna decyzja - dodaje Śpiewak. 

Dzika reprywatyzacja wróciła?

- Oczekujemy, że miasto i ministerstwo podejmą odpowiednie kroki prawne - zaznacza Śpiewak. I komentuje: - To kolejny epilog afery reprywatyzacyjnej. Szokujące, że dekadę po jej wybuchu wciąż się borykamy z tym problemem.

W podobnym duchu sprawę komentuje poseł PiS Sebastian Kaleta.

Wrócił Tusk, wróciła dzika reprywatyzacja w Warszawie”. I też obiecuje że zajmie się sprawą.  

źr. wPolsce24 za "Gazeta Wyborcza"/"Fakt"

 

 

 

Polska

ROZMOWA WIKŁY. Poseł Konfederacji mówi wprost: Tylko zmiana władzy przywróci normalność

opublikowano:
Krzysztof Mulawa w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie telewizji wPolsce24
Krzysztof Mulawa w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Obecna koalicja pod batutą Donalda Tuska z zatrważającą prędkością próbuje przeobrazić Polskę, wdrażając lewicową agendę i kapitulując przed Brukselą. Poseł Konfederacji, Krzysztof Mulawa, na antenie telewizji wPolsce24 w ostrych słowach demaskuje te działania, przypominając, że prawica musi przygotować się do twardego oporu, aby przywrócić w państwie normalność i praworządność.
Polska

Pijany rajd zakończony drzemką. Policjanci nie wierzyli, co zastali na stacji

opublikowano:
Gdy policjanci podeszli do kierowcy seata, okazało się, że ten... śpi pod dystrybutorem
Gdy policjanci podeszli do kierowcy seata, okazało się, że ten... śpi pod dystrybutorem (Fot. KPP Żuromin)
To historia, która brzmi wręcz absurdalnie – ale mogła skończyć się tragedią. 38-letni kierowca najpierw jechał slalomem drogą wojewódzką, a chwilę później… zasnął za kierownicą na stacji paliw.
Polska

Władza poszła na wojnę z mediami! Szokujące sceny w domu Tomasza Sakiewicza

opublikowano:
sakiewicz policja
Szokujące sceny rozegrały się w domu Tomasza Sakiewicza. Jak informuje portal Niezalezna.pl, służby weszły do prywatnej posiadłości redaktora naczelnego TV Republika. Podczas interwencji doszło do zatrzymania asystentki prezesa stacji. Kobieta miała zostać wyprowadzona w kajdankach.
Polska

Polska dowiedziała się ostatnia? Sprzęt był już w drodze. Zamieszanie z amerykańskimi żołnierzami

opublikowano:
Amerykanie nagle wstrzymali swoich żołnierzy
USA wstrzymują przerzut wojsk, dowódcy milczą (fot. Fratria)
Decyzja o wstrzymaniu przerzutu brygady pancernej do Polski zapadła w ostatnich dniach, a część brygady była już w naszym kraju lub w drodze – potwierdził w Kongresie dowódca sił lądowych USA gen. Christopher LaNeve. Tymczasem i premier, i szef MON zarzekają się, że decyzja Amerykanów nie dotyczy Polski.
Polska

Przemysław Czarnek bije na alarm: Działania rządu, to działania agentury rosyjsko-niemieckiej!

opublikowano:
Przemysław Czarnek podczas konferencji  prasowej  w otoczeniu polityków PiS przemawia do narodu i rzuca wyzwanie Tuskowi
Przemysław Czarnek podczas konferencji prasowej (fot. wPolsce24)
W czasie gdy zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od naszych wschodnich granic toczy się brutalna wojna, bezpieczeństwo Polski staje pod znakiem zapytania. Z wstrząsających doniesień przytoczonych przez Przemysława Czarnka wynika, że dowódca wojsk lądowych USA wstrzymał przyjazd do Polski amerykańskiej brygady pancernej liczącej 4 tysiące żołnierzy. Jak na te alarmujące informacje reaguje rząd Donalda Tuska i Władysława Kosiniaka-Kamysza? Zaklinają rzeczywistość i udają, że "nic się nie stało"
Polska

Zamach na polską konstytucję i uderzenie w suwerenność! Marlena Maląg obnaża plany lewicy i unijnych elit

opublikowano:
Europoseł Marlena Maląg na antenie telewizji wPolsce24
Europoseł Marlena Maląg (fot. wPolsce24)
Europejskie elity i krajowa lewica przypuściły bezpardonowy atak na fundamenty polskiego państwa – tradycyjną rodzinę, narodową suwerenność oraz naszą gospodarkę. Była minister rodziny, a obecnie europoseł Prawa i Sprawiedliwości, Marlena Maląg, nie przebiera w słowach, ostrzegając przed centralizacją Unii Europejskiej, widmem "zielonego szaleństwa" oraz powrotem mrocznych czasów biedy "pierwszego Tuska".