Polska

Polacy ruszają do walki o odszkodowania. Po wielkim wycieku z MyDr posypią się pozwy?

opublikowano:
Dłoń trzymająca pieniądze
Polacy będą walczyli o odszkodowania po wycieku danych? (fot. Fratria/ Mateusz Zelnik)
W sierpniu 2026 roku poinformowano o tym, że z medycznej platformy MyDr wyciekły wrażliwe dane, które mogą dotyczyć nawet 19 milionów Polaków. W rękach przestępców znalazły się nie tylko numery PESEL, ale również dokumentacja medyczna i historie recept. Okazuje się, że firma, w której doszło do wycieku, może się wkrótce zmierzyć z pozwami klientów

Platforma MyDr należy do firmy Docplanner, która jest również właścicielem popularnego serwisu znanylekarz.pl i służy do prowadzenia elektronicznej dokumentacji medycznej w kilkunastu tysiącach placówek zdrowotnych na terenie całej Polski.

W sierpniu 2026 r. Ministerstwo Cyfryzacji oficjalnie potwierdziło, że baza danych tej platformy padła ofiarą cyberataku. Choć resort zaznacza, że nie każdy przejęty rekord zawiera pełen pakiet danych pacjenta, skala incydentu jest porażająca – wyciek może dotyczyć nawet 19 milionów osób. Przedstawiciele MyDr poinformowali, że dochodzenie w tej sprawie trwa, a firma ściśle współpracuje z organami państwowymi.

Rząd uruchomił specjalne narzędzie, które pozwala szybko zweryfikować, czy Twoje informacje znalazły się w rękach hakerów. Aby to zrobić należy wejść na oficjalną stronę rządową: bezpiecznedane.gov.pl.

Nawet 20 tysięcy złotych odszkodowania? Eksperci o pozwach po wycieku

Wokół wycieku rośnie fala pytań o rekompensaty finansowe. Kancelarie prawne już odnotowują pierwsze zapytania od zaniepokojonych pacjentów. Czy rzeczywiście można domagać się odszkodowania od administratora danych?

Zgodnie z art. 82 RODO, każda osoba, która poniosła szkodę majątkową lub niemajątkową w wyniku naruszenia przepisów o ochronie danych, ma prawo do odszkodowania. Jak wyjaśnia prof. Joanna Studzińska z Akademii Leona Koźmińskiego, kluczem do sukcesu jest wykazanie trzech elementów. Chodzi o naruszenia przepisów, powstania szkody (lub krzywdy) oraz bezpośredniego związku przyczynowego między wyciekiem a szkodą.

Stres i niepokój jako szkoda niemajątkowa

Co ważne, szkoda nie musi oznaczać, że ktoś ukradł nam pieniądze z konta. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wskazuje, że szkodą niemajątkową może być samo silne poczucie lęku, stresu, zdenerwowania czy brak komfortu psychicznego wywołany obawą, że nasze dane zostaną bezprawnie wykorzystane. Sąd będzie jednak badał, czy w przypadku konkretnej osoby obawa jest uzasadniona.

Na jakie kwoty można liczyć?

Polskie sądy bywają powściągliwe w tym zakresie. W podobnych sprawach zapadały dotąd wyroki opiewające na kwoty 1000 zł do 1500 zł. W przypadkach, gdy ujawnienie danych pociągnęło za sobą konkretne, dalsze konsekwencje naruszenia prywatności, Sąd Apelacyjny w Warszawie potrafił zasądzić 10 000 zł.

Z uwagi na gigantyczną skalę wycieku, eksperci nie wykluczają szybkiego pojawienia się pozwów zbiorowych. Pozew grupowy znacząco obniża koszty sądowe dla pojedynczego poszkodowanego, czyniąc walkę o odszkodowanie znacznie prostszą i niemal bezkosztową.

źr. wPolsce24 za wp.pl

Polityka

To miejsce było ściśle tajne. Zmienił to Nawrocki. "Należy do narodu"

opublikowano:
prezydentjurata
autor: Fratria/Kanał Zero
Prezydencka rezydencja w Juracie przestaje być „ściśle tajnym” miejscem – Karol Nawrocki otwiera go nie tylko dla młodych, ale i kamer. „Ośrodek należy do narodu i jest stworzony dzięki temu, że Polacy płacą swoje podatki, jest państwowy” – podkreślił prezydent w rozmowie z twórcą kanału Zero Krzysztofem Stanowskim.
Polska

Olbrzymi paraliż inwestycji na południu Polski. Kluczowe drogi w Tatry zablokowane na wiele lat

opublikowano:
Samochód na autostradzie
Inwestycje drogowe stoją pod znakiem zapytania przez urzędowe procedury. (fot. Fratria)
Decyzje środowiskowe okazują się piętą achillesową polskiego systemu inwestycyjnego. Bez tego dokumentu drogowcy nie mogą ogłosić przetargu, a co dopiero wbić łopaty. Dziś państwo polskie kapituluje przed własnymi procedurami, a wspomniany dokument powoduje, że inwestycje, które mogłyby wkrótce ułatwić podróżowanie kierowcom, odkładane są na kolejne lata. Na niektóre trasy możemy czekać nawet do 2033 roku.
Polska

Miliardowe straty i seryjny paraliż państwa. NIK ujawnia brutalną prawdę o powodzi z 2024 roku

opublikowano:
Skutki powodzi
Raport NIK ujawnił prawdę o działaniach urzędników podczas powodzi w 2024 roku. (fot. Fratria/ Andrzej Skwarczyński)
Najnowszy raport Najwyższej Izby Kontroli nie pozostawia złudzeń. Podczas katastrofalnej powodzi we wrześniu 2024 roku, która spustoszyła południowo-zachodnią Polskę, zawiodły kluczowe instytucje państwowe. Kontrola doraźna wykazała „nieprawidłowości na każdym szczeblu” – od rządowych centrów, przez urzędy wojewódzkie, aż po lokalne samorządy.
Polska

Ogień w fabryce dronów w Skarżysku. Sabotaż wobec strategicznego zakładu?

opublikowano:
2456566_2
Ktoś chciał spalić polskie drony bojowe. Nocny atak w Skarżysku (fot. wPolsce24)
Do zdarzenia doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek na terenie jednego z kluczowych zakładów przemysłu zbrojeniowego w Polsce. WB Electronics to firma specjalizująca się w produkcji zaawansowanych systemów bezzałogowych, w tym dronów bojowych wykorzystywanych przez Wojsko Polskie.
Polska

„To się wam nie uda!”. Nawrocki cytuje Jana Pawła II i ostrzega obecne władze

opublikowano:
mid-26831350 ok
Ile dziś jest „Solidarności” w wolnej, niepodległej Polsce – pytał prezydent Karol Nawrocki w czasie obchodów w Gdańsku 46. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych. Szczególnie mocno wybrzmiała krytyka mediów publicznych, a zwłaszcza TVP w likwidacji. - Media muszą być wolne. Media należą do narodu, a nie partii politycznej. Ten postulat wciąż jest niezrealizowany – podkreślił prezydent.
Polska

Giertych dopatrzył się faszystowskiego gestu na zdjęciu z Juraty. Ostra reakcja prezesa Młodzieży Wszechpolskiej

opublikowano:
mid-26829458
(fot. PAP/Marcin Gadomski)
Roman Giertych dopatrzył się nazistowskiego pozdrowienia na jednym ze zdjęć z Juraty. Otrzymał mocną odpowiedź od obecnego prezesa Młodzieży Wszechpolskiej Marcina Osowskiego.