Polska

Miliardowe straty i seryjny paraliż państwa. NIK ujawnia brutalną prawdę o powodzi z 2024 roku

opublikowano:
Skutki powodzi
Raport NIK ujawnił prawdę o działaniach urzędników podczas powodzi w 2024 roku. (fot. Fratria/ Andrzej Skwarczyński)
Najnowszy raport Najwyższej Izby Kontroli nie pozostawia złudzeń. Podczas katastrofalnej powodzi we wrześniu 2024 roku, która spustoszyła południowo-zachodnią Polskę, zawiodły kluczowe instytucje państwowe. Kontrola doraźna wykazała „nieprawidłowości na każdym szczeblu” – od rządowych centrów, przez urzędy wojewódzkie, aż po lokalne samorządy.

Powódź z września 2024 roku przyniosła województwom dolnośląskiemu i opolskiemu straty liczone w miliardach złotych. Woda zniszczyła infrastrukturę publiczną oraz dorobek życia tysięcy mieszkańców. Aby ocenić, jak w obliczu tego dramatu poradziło sobie państwo, Najwyższa Izba Kontroli przeprowadziła doraźną kontrolę obejmującą lata 2024–2025.

Inspektorzy zbadali działania m.in. Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, urzędów wojewódzkich oraz samorządów w Kłodzku i Nysie. Wnioski są porażające: w fazie prewencji i bezpośredniego reagowania doszło do dramatycznych zaniedbań.

Alerty dla każdego, czyli dla nikogo. Jak zawiodło RCB?

Jednym z najbardziej jaskrawych przykładów systemowej niewydolności były działania Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. W kluczowych dniach między 11 a 15 września 2024 roku instytucja ta wysyłała alerty SMS o dokładnie tej samej treści na obszarze aż 11 województw.

W efekcie zagrożenie nie zostało w żaden sposób zróżnicowane regionalnie. Ignorowano dramatycznie pogarszającą się sytuację w powiatach kłodzkim i nyskim, gdzie zagrożenie było nieporównywalnie wyższe niż w innych regionach kraju.

Milczenie urzędów wojewódzkich w obliczu katastrofy

Raport NIK ujawnia rażące różnice w działaniu urzędów wojewódzkich we Wrocławiu i Opolu, choć żaden z nich nie uniknął poważnych błędów. Urząd Wojewódzki we Wrocławiu nie zapewnił odpowiedniego poziomu zarządzania kryzysowego. W efekcie informacja o nadchodzącym zagrożeniu po prostu nie dotarła na czas do mieszkańców zagrożonych terenów.

Urząd Wojewódzki w Opolu z kolei sprawnie monitorował sytuację i organizował wsparcie. np. od wojska czy Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Jednak w kluczowym momencie wojewoda nie ogłosiła stanu pogotowia i alarmu przeciwpowodziowego, mimo przekroczenia stanów alarmowych. Co więcej, urzędnicy nie zainicjowali wysyłki alertów RCB, nawet gdy wiedzieli o zwiększonym zrzucie wody ze zbiornika Nysa.

Zepsuta stacja pomiarowa i brak planów ewakuacji

Największy paraliż dotknął jednak struktury lokalne. W starostwach powiatowych w Kłodzku i Nysie w ogóle nie organizowano szkoleń i ćwiczeń ewakuacyjnych ani treningów z zarządzania kryzysowego. W powiecie kłodzkim starostwo nie utrzymało odpowiedniego wyposażenia magazynu przeciwpowodziowego. Najbardziej bulwersujący jest jednak fakt, że urzędnicy wiedzieli o awarii stacji pomiarowej w Stroniu Śląskim od 28 czerwca 2024 roku i przez niemal trzy miesiące jej nie naprawili. W krytycznym momencie nie zgłoszono również do RCB potrzeby ogłoszenia alertu o przerwaniu zapory w Stroniu Śląskim.

W powiecie nyskim starostwo powiatowe w momencie nadejścia żywiołu nie posiadało aktualnego Powiatowego Planu Zarządzania Kryzysowego – w tym kluczowego planu ewakuacji ludzi, zwierząt oraz mienia.

Dodatkowo NIK wskazał na niewłaściwe gospodarowanie wodą na zbiornikach przez Wody Polskie oraz ogromne problemy z łącznością.

źr. wPolsce24 za bankier.pl

Polska

Od pola kapusty do rządowych gabinetów. Ciemna strona ulubieńca Donalda Tuska

opublikowano:
2495098_4
Na antenie stacji wPolsce24 wyemitowano głośny reportaż pt. „Kołodziejczak. Gorzkie żniwa”, pokazujący kulisy działalności byłego lidera Agrounii oraz byłego wiceministra rolnictwa. W materiale padają wstrząsające oskarżenia ze strony byłych współpracownic polityka, dotyczące agresji, stosowania używek oraz wyzysku. Mimo poważnych oskarżeń, Donald Tusk, który zrobił z Kołodziejczaka wiceministrem w jednym ze swoich resortów, nadal milczy.
Polska

Mecenas przerywa milczenie po zatrzymaniu w biurze Borowskiego. "Nie pozwolono mu zadzwonić do żony”

opublikowano:
2495085_3
Mecenas Magdalena Leszczyńska, pełnomocnik zatrzymanego pana Piotra, ujawnia skandaliczne okoliczności jego przetrzymywania. Mężczyzna odniósł obrażenia głowy, trafił do szpitala pod ścisłą wartą funkcjonariuszy, a przez osiem godzin od ujęcia nie umożliwiono mu kontaktu z rodziną.
Polska

„Byle nie Tusk!” Czy prawica przełamie podziały przed wyborami?

opublikowano:
2495080_2
Środowiska prawicowe wzywają do ponownego zjednoczenia i stworzenia spójnego obozu patriotycznego przed zbliżającymi się wyborami. Główne przesłanie ostatnich dni skupia się wokół hasła „Byle nie Tusk” oraz konieczności odrzucenia wewnętrznych podziałów na rzecz obrony kluczowych instytucji państwowych.
Polska

Ten dzień zmienił bieg historii! Wyjątkowe wspomnienie Karola Wojtyły

opublikowano:
2495075_3
16 października 1978 roku konklawe podjęło decyzję, która na zawsze zapisała się w historii świata. Nowym Ojcem Świętym został skromny metropolita krakowski, kardynał Karol Wojtyła. Rozpoczął się w ten sposób historyczny pontyfikat, który nie tylko zbliżył Kościół do wiernych, ale doprowadził do obalenia komunistycznego reżimu.
Polska

Brutalna akcja policji w biurze Adama Borowskiego. Kierwiński tłumaczy się ze skandalicznej akcji

opublikowano:
2495071_3
Gwałtowna akcja w prywatnym biurze Adama Borowskiego, pytania o brak nagrań z kamer policyjnych oraz narastający spór o niezależność państwowych instytucji. Wydarzenia z centrum Warszawy wywołały falę oskarżeń pod adresem służb oraz obozu rządzącego.
Polska

Aborcja w 36. tygodniu we Wrocławiu? Do prokuratury trafiło zawiadomienie!

opublikowano:
Kobieta w ciąży podczas badania usg
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Fundacja Życie i Rodzina złożyła zawiadomienie do organów ścigania w sprawie informacji o planowanym zabiegu aborcji dziecka w 36. tygodniu ciąży w Szpitalu Specjalistycznym im. A. Falkiewicza we Wrocławiu. Sprawa wywołała spore emocje, tym bardziej że w tym samym szpitalu kierownictwo oddziału ginekologii objęła niedawno Gizela Jagielska, o której było głośno za sprawą kontrowersyjnego zabiegu aborcyjnego w Oleśnicy.