Polska

„Po trupach do celu”. Analiza strategii Tuska. Wykorzystywanie samobójstwa, cyniczna narracja po morderstwie

opublikowano:
AWIK_Ziobro_3042024_61.webp
Prokuratura chce postawić Ziobrze aż 26 zarzutów. (Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
„Po trupach do celu” – tak brzmi zdaniem dziennikarza telewizji wPolsce24 i tygodnika „Sieci” Marka Pyzy polityczna dewiza premiera Donalda Tuska.

W najnowszym wydaniu tygodnika „Sieci” Marek Pyza, na kanwie nagonki rozpętanej przez władzę wobec Zbigniewa Ziobry, analizuje doktrynę Donalda Tuska. Można ją, zdaniem publicysty, streścić hasłem „po trupach do celu”. Szef rządu nie ma, według Pyzy, żadnych problemów, by grać śmiercią dla politycznych korzyści.

- Pamiętamy 2010 r. po katastrofie smoleńskiej. Później był m.in. 2017 r. i wykorzystywanie samobójstwa Piotra Szczęsnego czy 2019 r. i skrajnie cyniczna operacja narracyjna po zabójstwie Pawła Adamowicza. Mieliśmy wreszcie marzec br. i śmierć Barbary Skrzypek w efekcie przesłuchania przez najbardziej rozpolitykowaną prokurator. Teraz, gdy szef rządu z roześmianym obliczem zaciera coraz częściej dygoczące rączki na myśl o ujrzeniu Zbigniewa Ziobry w kajdankach, też nie liczy się z konsekwencjami. A wtym przypadku za rogiem również czai się przecież niebezpieczeństwo śmierci – pisze w tygodniku „Sieci” Marek Pyza.

Jak daleko może sięgnąć ta mściwość

Publicysta przypomina słynną, nagraną rozmowę Aleksandra Kwaśniewskiego z Ryszardem Kaliszem. „Rudy i mściwy” – mówił wówczas o Tusku były prezydent a Kalisz się zgadzał.

- Czy jednak diagnozując charakter obecnego premiera, zakładali, jak daleko może sięgać ta mściwość? – pyta w tygodniku „Sieci” Pyza. - Czy przypuszczali, że Tusk będzie skłonny igrać ze zdrowiem i życiem tylko po to, by zaspokoić najniższe instynkty i nakarmić swój wyhodowany na nienawiści najtwardszy elektorat? Że da przyzwolenie na drwiny ze śmiertelnej choroby, a na prokuratora generalnego powoła człowieka, który sądził się zwłasnymi córkami o zwrot alimentów, z państwem polskim zaś o odszkodowanie za rzekomo starte w wyniku stresu zęby czy kuriozalny zamach na jego zdrowie polegający na wlezieniu na korytarzu sądowym na maszynę czyszczącą podłogi? – wylicza.

Tusk jak Putin

Zdaniem Pyzy nie ma obecnie państwa w Unii Europejskiej, w którym premier i minister sprawiedliwości zwalczali opozycję takimi metodami, jak Tusk i Żurek.

- To są standardy rodem z Rosji czy Białorusi – dowodzi publicysta. - Przecież znamy to doskonale: sfingowane zarzuty (najczęściej gospodarcze, rzadziej szpiegowskie bądź terrorystyczne) wobec kandydatów partii opozycyjnych, by wyeliminować ich z wyborów poprzez osadzenie wkolonii karnej albo po prostu najskuteczniej, jak się da, zamknąć usta za ich dotychczasową działalność wymierzoną w reżim – dodaje.

- Taki los spotkał m.in. Michaiła Chodorkowskiego, Olega Orłowa, Ildara Dadina, Andrzeja Poczobuta czy Dmitrija Szletgauera. Przypadek Aleksieja Nawalnego jest najjaskrawszym, choć ledwie jednym z wielu, w których przeciwnik Putina nie wyszedł żywy z więzienia – puentuje Marek Pyza.

źr. wPolsce24 za tygodnik „Sieci”

Polska

Kolejna afera w Szpitalu Południowym. W prosektorium "reklamowano" zakład pogrzebowy

opublikowano:
Afera w szpitalu południowym zatacza coraz szersze kręgi
Afera w szpitalu południowym zatacza coraz szersze kręgi (fot. wPolsce24)
W warszawskim Szpitalu Południowym wybuchła kolejna afera. Tym razem w jej centrum znalazło się szpitalne prosektorium, którego szef robił biznes na zmarłych.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. W Szpitalu Południowym grasują nowi Łowcy Skór? Czy makabryczny skandal zmiecie rząd Donalda Tuska?

opublikowano:
Wojciech Skurkiewicz w rozmowie Wikły
Wojciech Skurkiewicz w rozmowie Wikły (fot. wPolsce24)
W Szpitalu Południowym rozgrywa się prawdziwy horror, który budzi najmroczniejsze wspomnienia z czasów afery „łowców skór”. Z doniesień medialnych wyłania się mroczny obraz rzekomego handlu z zakładami pogrzebowymi, a w tle widzimy desperackie próby wyciszenia sprawy przez obecny aparat władzy. Czy ten wstrząsający skandal doprowadzi do upadku rządu Donalda Tuska?
Polska

Niemiecka kratka, polska hańba. Tusk i Trzaskowski promują niemieckie żelastwo zamiast polskich odlewni

opublikowano:
warszawiacy mają prawo wiedzieć, na co wydawane są ich pieniądze. I dlaczego zamiast polskich kratek – na ulicach stolicy lądują niemieckie odlewy.
Zdrada na ulicy Grójeckiej. Zamiast polskich odlewni – niemieckie kratki z Münster (fot. wPolsce24)
Warszawa, ulica Grójecka. Świeżo po remoncie, który kosztował miliony złotych. Tramwaje wróciły na tory w październiku 2025 roku, mieszkańcy odetchnęli z ulgą po miesiącach utrudnień. Ale okazuje się, że przy okazji wymiany infrastruktury ktoś podjął decyzję, która budzi poważne wątpliwości. Zamiast wspierać polskich producentów – zamówiono kratki ściekowe z Niemiec. Od małego producenta z Münster, oddalonego o ponad 1000 kilometrów.
Polska

Mocne wystąpienie Morawieckiego! „Koniec chowania głowy w piasek”. PSL pod ścianą: wybiorą Polskę czy Tuska?

opublikowano:
Mateusz Morawiecki domaga się od PSL-u działania (
Mateusz Morawiecki domaga się od PSL-u działania (fot. wPolsce24)
„Rzeź Wołyńska była ludobójstwem ze szczególnym okrucieństwem, które musi być nazwane i rozliczone!” – grzmiał były premier Mateusz Morawiecki podczas dzisiejszego oświadczenia. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości w bezkompromisowych słowach uderzył w uległość obecnego rządu wobec Kijowa i gloryfikację banderyzmu. Najważniejszy komunikat i swoiste „sprawdzam” skierował jednak do polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego. Ludowcy mają teraz twardy orzech do zgryzienia.
Polska

Nawet minister to przyznała: w chorym systemie rodzą się patologie. Obnażyła hipokryzję własnej koalicji!

opublikowano:
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (fot. wPolsce24)
Wielkie słowa o "odpolitycznieniu" państwa po raz kolejny okazały się jedynie przedwyborczą ułudą, a koalicjanci sami blokują ustawy mające uzdrowić sytuację w podmiotach publicznych. Jak dowiadujemy się z ust przedstawicielki rządu z ramienia Polski 2050, w obecnym, "chorym systemie rodzą się patologie i nażywają się na tym cwaniacy".
Polska

Bangladesz i Afganistan w bagażniku BMW. Ukrainiec przewoził imigrantów jak towar. WIDEO

opublikowano:
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów (fot. Policja Warmińsko-Mazurska)
Na drodze krajowej nr 16 w Mrągowie policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali w ubiegły wtorek do kontroli BMW. Kierowca, 33-letni obywatel Ukrainy, najwyraźniej nie spodziewał się, że jego pojazd wzbudzi zainteresowanie mundurowych. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić nie tylko kierowcę, lecz także osoby podróżujące autem. Szybko okazało się, że nie była to standardowa kontrola.