Palikot chce być drugim Stanowskim. "Nie ma ryzyka, firma jest na syna"

Miliony strat i… nowa oferta dla inwestorów
Przypomnijmy: śledczy zarzucają Palikotowi doprowadzenie kilku tysięcy osób do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na kwotę około 70 mln zł. Sam biznesmen został zatrzymany w październiku 2024 roku przez CBA, a areszt opuścił po wpłaceniu 2 mln zł poręczenia. W tle jest również upadłość spółki Manufaktura Piwa Wódki i Wina – projektu, który miał być finansowym sukcesem, a zakończył się stratami i postępowaniem sądowym. I właśnie w tym momencie pojawia się nowa propozycja inwestycyjna od Palikota!
Od 60 tys. do 1,2 mln zł. „Wejdź do mojego biznesu”
Palikot rozwija kanał „JestemPalikot” i chce przekształcić go w internetową telewizję na wzór Kanał Zero. Do projektu zaprasza inwestorów, oferując model „stopniowanego zaangażowania”:
- wejście od 60 tys. zł,
- aż do 1,2 mln zł za 50 proc. udziałów.
Jednocześnie – jak wynika z korespondencji opisanej przez portal jawnylublin.pl – zapewnia:
„Nie ma ryzyka, firma jest na syna i jest bezpiecznie”
To zdanie w kontekście wcześniejszych zarzutów i skali strat ma uspokoić zapewne potencjalnych inwestorów, że nowy biznes nie zostanie zajęty przez komornika.
Obietnice: 100 mln zł wartości i miliony przychodów
Palikot przekonuje, że projekt ma ogromny potencjał finansowy. Już teraz twierdzi:
„na teraz zarobiłem 14 tys., ale to pierwszy miesiąc”
Plany są jednak znacznie bardziej ambitne:
- ok. 100 tys. zł na start na sprzęt i studio,
- wypłaty dla inwestorów od drugiego roku,
- a po trzech latach:
„wartość firmy po 3 latach to będzie ok. 100 mln” - zapowiada Palikot.
Dalej pojawiają się kolejne prognozy:
- nawet 300 tys. zł miesięcznie po pół roku,
- do 1 mln zł miesięcznie, jeśli pojawią się transmisje na żywo,
- a w przyszłości – jak twierdzi – dochody mogą wzrosnąć nawet 10-krotnie.
Porównania do największych i… ambicje polityczne
W swoich mailach Palikot odwołuje się do znanych projektów internetowych. Jak wylicza:
- „Żurnalista” zarabia 500 tys. zł miesięcznie (6 mln zł rocznie),
- „Szalony Reporter” zarabia 300 tys. zł miesięcznie (3,5 mln zł rocznie),
- Kanał Zero zarabia 4 mln zł miesięcznie (48 mln zł rocznie).
Podkreśla przy tym:
„To jest projekt biznesowy i ma zarabiać pieniądze”
Ale nie tylko pieniądze są tu stawką. Wprost wskazuje także inne cele:
„ten projekt daje ogromne możliwości marketingowe (…) oraz społeczne, a nawet polityczne. Tak jak każde medium”
Eksperyment czy powtórka z historii?
Z jednej strony mamy więc nowy projekt medialny, ambitne plany i wizję dynamicznego wzrostu. Z drugiej – świeżą jeszcze sprawę dotyczącą 70 mln zł strat, upadłość wcześniejszego biznesu i poważne zarzuty prokuratorskie. Na tym tle zapewnienia o „braku ryzyka” oraz propozycje inwestowania od dziesiątek tysięcy do ponad miliona złotych brzmią... jak bajka dla naiwnych?
źr. wPolsce24 za jawnylublin.pl











