Oszust wpadł na gorącym uczynku. To nastolatek z Ukrainy

Do oszustwa doszło na przełomie kwietnia i maja. Oszuści skontaktowali się z ofiarą telefonicznie. Mężczyzna, który z nią rozmawiał, podawał się za brokera i zaczął namawiać ją na inwestycje. Przekonywał, że kolejne wpłaty pozwolą jej szybko pomnożyć oszczędności.
Kobieta mu zaufała i przekazała ponad 60 tys. złotych. Oszustom to jednak nie wystarczyło. Zaczęli namawiać 53-latkę na kolejne wpłaty. W końcu umówili się z nią na przekazanie kolejnych pieniędzy.
Nie wiedzieli jednak, że nad sprawą pracują już kryminalni z kraśnickiej komendy. Gdy 19-letni Ukrainiec zgłosił się do niej po pieniądze, został zatrzymany przez policjantów na gorącym uczynku. Jak informuje KPP Kraśnik, podczas interwencji był agresywny, nie słuchał poleceń policjantów i stawiał opór.
Zatrzymanemu grozi teraz do 8 lat więzienia. Na wniosek śledczych sąd zdecydował, że najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie tymczasowym.
Policja i KNF regularnie ostrzegają, że takie czynniki jak obietnica szybkiego i pewnego zysku, presja czasu przy podejmowaniu decyzji czy żądanie dodatkowych wpłat, potrzebnych do rzekomego wypłacenia środków, mogą świadczyć, że rozmawia się z oszustami. Czasami sprawcy zachęcają także do podania loginów, haseł, skanów dokumentów lub zachęcają do klikania w podejrzane reklamy lub instalacji obcych aplikacji. Nie wolno tego robić, bo może dać im to dostęp do naszego konta.
źr. wPolsce24 za Dobre Programy











