105-latka padła ofiarą oszustów. Przekonali ją, żeby wyrzuciła oszczędności życia przez okno

Szokujący incydent miał miejsce w zeszłym tygodniu, ale dopiero teraz został ujawniony przez policję. Jak informuje dziennik Fakt, z mieszkającą w powiecie kraśnickim 105-latką skontaktowała się kobieta. Podała się za pracownicę poczty i poinformowała ją o przesyłce. Wkrótce po tym z seniorką nawiązał kontakt mężczyzna, który podał się za policjanta. Nie wiedziała, że to oszust.
Mężczyzna przekonał ją, że jej pieniądze są zagrożone i musi przekazać je funkcjonariuszom celem zabezpieczenia. Za jego radą seniorka zapakowała wszystkie swoje oszczędności – ok. 45 tys. złotych – do kopert i wyrzuciła je przez okno. Odebrał je nieznany jej mężczyzna.
Gdy wyszło na jaw, że seniorka padła ofiarą oszustwa, do akcji ruszyła policja – tym razem prawdziwa. Sprawą zajęli się kryminalni z Kraśnika, a w śledztwie pomagali im funkcjonariusze Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
Dzięki współpracy z funkcjonariuszami Biura Kryminalnego KGP policjantom udało się namierzyć i zatrzymać 40-letniego mieszkańca województwa mazowieckiego. Kolejnego podejrzanego, 46-letniego mieszkańca Wołomina, policjanci zatrzymali na trasie A-2.
Asp. Marzena Sałata, oficer prasowa KPP w Kraśniku powiedziała Faktowi, że zdaniem śledczych zatrzymani mężczyźni pełnili funkcję tzw. odbieraków – osób, które odbierają wyłudzone przez oszustów pieniądze. Obaj usłyszeli już zarzut oszustwa, działając wspólnie i w porozumieniu. Grozi im teraz do ośmiu lat więzienia. Na wniosek prokuratury sąd zdecydował, że najbliższe trzy miesiące spędzą w areszcie tymczasowym.
źr. wPolsce24 za "Fakt"











