Onet sprawdził, jakim studentem był Nawrocki. Profesorowie i koledzy mówią wprost. Wspomnienia mogą zaskoczyć

Obecny prezydent w 2003 rozpoczął studia w Instytucie Historii Uniwersytetu Gdańskiego. W 2008 uzyskał tytuł magistra. Pięć lat później, w 2013 na tej samej uczelni zyskał stopień naukowy doktora nauk humanistycznych.
Onet, który raczej nie słynie z przesadnej sympatii do Karola Nawrockiego, postanowił sprawdzić, jakim był on studentem, czy dał się zapamiętać na uczelni, z którą – jak przypomina portal – byli związani także inni prominentni politycy: m.in. prezydenci Aleksander Kwaśniewski (studiował handel zagraniczny na Wydziale Ekonomiki Transportu, ale nie napisał pracy magisterskiej) i Lech Kaczyński (uzyskał tu stopień doktora i doktora habilitowanego, a potem był pracownikiem naukowym na wydziale prawa). Historię studiował tam także premier Donald Tusk.
Żarliwie uczestniczył w dyskusji
I co się okazało? Ku zaskoczeniu wielu, a niewykluczone, że także dziennikarzy portalu opinie o Nawrockim są jeśli nie pozytywne, to przynajmniej neutralne.
„Mimo że od obrony doktoratu przez Nawrockiego minęło 13 lat (tytuł pracy: "Opór społeczny wobec władzy komunistycznej w województwie elbląskim"), to wykładowcy nadal dobrze go pamiętają” – pisze dziennikarz i przytacza opinię jednego z nich, który nie zdecydował się jednak wystąpić pod nazwiskiem.
- Był moim studentem, siedział w tylnej ławce i żarliwie uczestniczył w dyskusji. Dobrze przygotowany. Pamiętam, jak zarzucił mi, że daję im jakąś lewacką propagandę do czytania. Doceniłem zaangażowanie, miał u mnie piątkę - mówi Onetowi.
Tenże wykładowca natknął się później na Nawrockiego na jednej z konferencji naukowych. Obecny prezydent, jako jeden z pierwszych, zajął się tematyką przestępczości zorganizowanej w PRL-u. - Opowiadał ciekawie o gangsterach i przemytnikach. Okazało się, że z częścią z nich zetknął się jako student, pracując na bramce w jednym z trójmiejskich lokali, stąd referat był tak barwny - dodaje wykładowca UG, a portal uznał za stosowne właśnie ten fragment wypowiedzi wyróżnić w leadzie.
Zapewne wyłącznie dlatego że uznał to za najciekawszą wypowiedź, która może przyciągnąć do tekstu czytelników. Bo inne, niższe motywy szanownej redakcji, która z upodobaniem poucza wszystkie inne o dziennikarskich standardach, nawet nie podejrzewamy.
Zarządzanie a praca badawcza
W podobnym tonie wypowiadają się też inni pracownicy naukowi uniwersytetu, który – jak większość wyższych uczelni w Polsce nie sympatyzuje ani z poglądami samego Nawrockiego, ani formacji, z której poparciem wystartował on na urząd prezydenta.
- Naukowo po doktoracie nie był aktywny, co zrozumiałe przy obowiązkach administracyjnych. Zarządzanie Muzeum II Wojny Światowej, a później IPN to zupełnie co innego, niż praca badawcza – mówi Onetowi jeden z profesorów UG, choć w beczce miodu musi się znaleźć łyżka dziegciu: - Obawiam się, że kierowanie się prywatnymi poglądami i przekonaniami dominowało i dominować będzie w jego działaniach niezależnie od pełnionych funkcji - dodaje historyk.
Zestresowany na obronie
Profesorowie nie spełnili - jak się zdaje - nadziei Onetu, ale znalazł się jeden kolega, który zapamiętał Nawrockiego jako studenta bardzo przeciętnego.
- Na studiach sprawiał wrażenie pewnego siebie, choć nie zawsze znajdowało to odzwierciedlenie na egzaminach – wspominał w rozmowie z Onetem jeden z dawnych kolegów ze studiów obecnego prezydenta. On także występuje anonimowo.
- Podczas obrony był bardzo mocno zestresowany i ciężko mu było formułować myśli - usłyszał dziennikarz.
Ale jeśli chodzi o działalność polityczną, to Nawrocki zawsze był bardzo aktywny. Uczestniczył w czerwcowych rocznicach obalenia rządu Jana Olszewskiego, pikietując przed domem Lecha Wałęsy.
Rzetelny badacz
Już po obronie doktoratu, Nawrocki pojawiał się na UG z okazjonalnymi wykładami.
Dziennikarz znalazł studentów, którzy ich słuchali. I tu także okazuje się, że prezydent sprawiał dobre wrażenie. - Jako badacz i historyk na mnie, jako młodym studencie jeszcze na studiach licencjackich, sprawił wrażenie dobrego i rzetelnego badacza i ciekawej osoby.
źr. wPolsce24 za Onet











