Oburzające słowa Niesiołowskiego w TVP Info! „Komuniści to byli dżentelmeni”. W sieci wrze
Do skandalicznych wypowiedzi doszło podczas rozmowy w telewizji pozostającej od trzech lat w nieustannym stanie likwidacji. Stefan Niesiołowski, znany m. in. z niezwykle agresywnego języka wobec swoich politycznych oponentów, tym razem przekroczył kolejną granicę w relatywizowaniu historii Polski.
„W najczarniejszych snach nie sądziłem...”
Polityk rozpoczął swój wywód od uderzenia w demokratycznie wybrane władze i prezydenta RP, używając przy tym skrajnych i dehumanizujących sformułowań. Szybko jednak przeszedł do kuriozalnych porównań, zestawiając rządy Zjednoczonej Prawicy z totalitarnym systemem komunistycznym.
- W najczarniejszych snach nie sądziłem, że po trzydziestu siedmiu latach Polska będzie zagrożona, że będzie brunatna fala, że prezydentem będzie ktoś tak odrażający i że będzie zagrożenie, miejscami gorsze niż zagrożenie komunistyczne - oświadczył Niesiołowski.
Swoją zapalczywością Niesiołowski zaskoczył nawet red. Dorotę Wysocką-Schnepf. "Arcykapłanka" dopytywała, czy polityk naprawdę uważa obecne czasy za gorsze od epoki komunistycznej i z jakiego powodu formułuje takie wnioski? Tu były poseł przeszedł do otwartej pochwały ludzi dawnego aparatu władzy ludowej.
Kuriozalne wybielanie Rakowskiego i Kwaśniewskiego
W ocenie Niesiołowskiego, dawni aparatczycy odpowiedzialni za kneblowanie wolności Polaków, cenzurę oraz brutalność systemu, zasługują na miano... ludzi z klasą.
- Gorsze, no bez wątpienia. Dlatego, że stopień spodlenia, propaganda, ta nienawiść, stopień agresji... Przecież komuniści to byli dżentelmeni. W ogóle poziom tych ludzi, no zwłaszcza w tym późniejszym okresie, taki Rakowski, no to w ogóle... Część tych ludzi potem była w Sejmie, w parlamencie – Pastusiak, Kwaśniewski. To byli absolutnie ludzie, którzy nie złamali zasad demokracji. Nie ma porównania w ogóle - perorował na antenie TVP Info.
„Talon na pralkę” kontra miliony. Fala komentarzy w sieci
To jednak nie koniec. Próbując zminimalizować i zbagatelizować potężne nadużycia, korupcję polityczną oraz systemowe uwłaszczenie postkomunistycznej nomenklatury, Niesiołowski stwierdził, że przewiny z czasów PRL-u ograniczały się do drobnych przysług. Przypomniał przy tym swoją pracę w komisjach weryfikacyjnych po upadku systemu:
- Tam mieliśmy jakieś tam przestępstwa... Byłem w tej komisji, tam żeśmy... Ktoś dostał talon na pralkę, ktoś dostał jakieś tam mieszkanie poza kolejnością, trochę w lepszej dzielnicy. No co to jest w ogóle? - bagatelizował dawny opozycjonista, zestawiając to z rzekomymi wielomilionowymi transferami poprzedniego rządu, który wprost nazwał „szajką złodziei”.
Skandaliczna wypowiedź polityka błyskawicznie obiegła serwis X (dawny Twitter), wywołując lawinę komentarzy. Nie tylko konserwatywni komentatorzy nie kryją oburzenia faktem, że na antenie publicznego nadawcy dochodzi do tak rażącego relatywizowania komunistycznej dyktatury, a system, który przyniósł Polakom dekady niewoli, biedy i prześladowań, przedstawiany jest przez prominentną postać związaną z obozem liberalnym jako „dżentelmeński”.
Czy jednak kogoś naprawdę może jeszcze dziwić to, że tacy goście występują akurat w tym programie u tej tzw. dziennikarki?
źr. wPolsce24 za X











