Polska

Koniec głośnej sprawy z kampanii wyborczej. Wiemy, co prokuratura postanowiła ws. prezydenta

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki
Prokuratura Okręgowa w Gdańsku umorzyła śledztwo w sprawie apartamentów w Muzeum II Wojny Światowej. (fot. PAP./EPA/ANDRZEJ JACKOWSKI)
Prokuratura Okręgowa w Gdańsku podjęła ostateczną decyzję w sprawie jednego z najgłośniejszych wątków zeszłorocznej kampanii prezydenckiej. Śledztwo dotyczące rzekomego bezprawnego korzystania z luksusowych apartamentów Muzeum II Wojny Światowej przez Karola Nawrockiego zostało oficjalnie umorzone.

Sprawa, która przez miesiące elektryzowała opinię publiczną i stanowiła jedno z głównych paliw politycznych w kampanii prezydenckiej, doczekała się finału. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku umorzyła postępowanie prowadzone w sprawie rzekomego przekroczenia uprawnień przez Karola Nawrockiego w okresie, gdy pełnił on funkcję dyrektora Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.

Śledczy badali, czy Nawrocki działając jako funkcjonariusz publiczny dążył do osiągnięcia korzyści majątkowej poprzez darmowe noclegi w muzealnych pokojach gościnnych i apartamentach. Prokuratura orzekła jednoznacznie – czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego.

Od zawiadomienia Romana Giertycha do przesłuchania prezydenta

Śledztwo ruszyło oficjalnie 24 lutego 2025 roku. Bezpośrednim impulsem były publikacje medialne oraz oficjalne zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa złożone przez posła KO i adwokata Romana Giertycha. Zarzucano w nim Nawrockiemu, że w latach 2018–2021 miał bezpłatnie użytkować pokoje hotelowe i apartamenty należące do muzeum, które normalnie były wynajmowane komercyjnie. Według zawiadamiającego, miało to doprowadzić instytucję do „niekorzystnego rozporządzenia mieniem z korzyścią dla siebie”.

W toku szeroko zakrojonego śledztwa gdańska prokuratura przesłuchała aż 41 świadków, w tym 37 obecnych i byłych pracowników muzeum. Przesłuchano też samego Karola Nawrockiego (pełniącego funkcję dyrektora placówki od października 2017 do lipca 2023 roku). Dokonano również szczegółowej analizy wydruków z systemu rezerwacyjnego, korespondencji mailową pracowników oraz kalendarza biura dyrektora.

Rezerwacje na „Dyrektora”. Co naprawdę wykazały systemy?

Najbardziej interesującym wątkiem śledztwa okazała się szczegółowa analiza cyfrowego systemu rezerwacji muzeum. Śledczy natrafili w nim na 205 dni, w których widniały adnotacje o treści „Dyrektor” lub „Pan Dyrektor”. Diabeł tkwił jednak w szczegółach, które prokuratura skrupulatnie zweryfikowała.

W przypadku aż 186 dni z puli rezerwacji widniała wyraźna uwaga, że rezerwacja nie doszła do skutku, a lokal pozostał pusty. Przez 10 dni Karol Nawrocki rzeczywiście przebywał i pracował w jednym z apartamentów, jednak działo się to w okresie przymusowej izolacji pandemicznej.

Prokuratura w oficjalnym komunikacie podkreśliła, że zgromadzony materiał dowodowy nie dał żadnych podstaw, by twierdzić ponad wszelką wątpliwość, iż Karol Nawrocki faktycznie zamieszkiwał w tych apartamentach w powszechnym tego słowa znaczeniu, co mogłoby rodzić obowiązek ponoszenia kosztów hotelowych.

Statut muzeum nie pozostawia złudzeń

Kluczowym argumentem prawnym, który przesądził o umorzeniu śledztwa, były uprawnienia statutowe szefa instytucji. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wskazała, że dyrektor placówki działał w granicach przysługującego mu prawa.

Na mocy zarządzeń wydanych w ścisłej zgodzie ze statutem Muzeum II Wojny Światowej, dyrektor był w pełni uprawniony do samodzielnego udzielania ulg oraz całkowitych zwolnień z opłat za wynajem pokoi i apartamentów. Oznacza to, że nawet dysponowanie tymi miejscami noclegowymi nie stanowiło przekroczenia uprawnień ani naruszenia prawa.

źr. wPolsce24 za Radio Gdańsk

Polska

Kierowca miejskiego autobusu upił się... za kierownicą w czasie pracy

opublikowano:
To nie jest zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Kierowca miejskiego autobusu naprawdę raczył się piwem podczas jazdy
To nie jest zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Kierowca miejskiego autobusu naprawdę raczył się piwem podczas jazdy (Fot. KMP w Rudzie Śląskiej)
Trudno o bardziej szokujący widok w miejskim autobusie. 63-letni kierowca autobusu linii 23 między Katowicami a Zabrzem miał wozić pasażerów, jednocześnie popijając piwo za kierownicą. Gdy pod koniec swojej zmiany został zatrzymany przez policję, miał w organizmie 2,75 promila alkoholu. Sąd zareagował błyskawicznie – mężczyzna został skazany na pół roku bezwzględnego więzienia.
Polska

Wodowanie ORP Wicher. Nawrocki wbił szpilę Tuskowi: „Zwykłą datą dał mu do zrozumienia, że nie ma się czym chwalić”

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki w czasie uroczystości wodowania fregaty ORP Wicher (fot.
Prezydent Karol Nawrocki w czasie uroczystości wodowania fregaty ORP Wicher (fot. ANDRZEJ JACKOWSKI/EPA/PAP)
Fregata ORP Wicher jest i będzie wielkim wzmocnieniem dla polskiej Marynarki Wojennej - podkreślił prezydent Karol Nawrocki podczas ceremonii wodowania pierwszego z trzech okrętów nowej generacji budowanych w ramach programu „Miecznik”. Prezydent podkreślił, że projekt budowy fregat „realnych kształtów nabrał w lipcu 2021 roku”, gdy podpisana została umowa na ich dostarczenie wojsku.
Polska

Fotoradary na ratunek budżetowi państwa. Będzie drogo i mniej tolerancyjnie

opublikowano:
Fotoradary mają być bardziej skuteczne i mniej... tolerancyjne. A wszystko po to, by przynosiły więcej pieniędzy do budżetu
Fotoradary mają być bardziej skuteczne i mniej... tolerancyjne. A wszystko po to, by przynosiły więcej pieniędzy do budżetu (Fot. Fratria)
Koniec z ignorowaniem wezwań z systemu CANARD i fikcyjnymi wskazaniami kierowców? Ministerstwo Infrastruktury proponuje gruntowną zmianę systemu. Właściciel samochodu, który nie pomoże ukarać złapanego na przekroczeniu prędkości kierowcy, może zapłacić nawet 7500 zł. Jednocześnie resort chce zmniejszyć tolerancję fotoradarów.
Polska

Wojsko polskie w pośpiechu usuwa film! Chiński robot na terenie Portu Wojennego

opublikowano:
Kadr z usuniętego przez Marynarkę Wojenną filmu z chińskim robotem na terenie objętym zakazem fotografowania i dostępem dla chińskich aut
Kadr z usuniętego przez Marynarkę Wojenną filmu z chińskim robotem na terenie objętym zakazem fotografowania i dostępem dla chińskich aut (Fot. X)
To miała być zapewne niewinna promocja Święta Wojska Polskiego. Problem w tym, że jej bohaterem został chiński humanoidalny robot Unitree G1, znany w Polsce jako Edward Warchocki, który pojawił się na terenie Portu Wojennego w Świnoujściu. Oficjalny kanał Marynarki Wojennej RP opublikował nawet nagranie, na którym polski żołnierz zachęca robota do udziału w wydarzeniu.
Polska

Zaskakujące. Nawet zwolennicy partii Tuska popierają pomysł PiS ws. Ukraińców

opublikowano:
Większość Polaków chce odsyłać ukraińskich poborowych na Ukrainę
Ukraińcy w Polsce (Fot. Fratria)
Zdecydowana większość Polaków dała pozytywną odpowiedź na pytanie, czy nasz kraj powinien deportować ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym, którzy nie są legalnie zatrudnieni w Polsce. Pytanie stanowi część planu PiS na politykę migracyjną, którą przedstawił Jarosław Kaczyński.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. "Afera słowem tej kadencji". Poseł Konfederacji bezlitosny dla Donalda Tuska

opublikowano:
Krzysztof Mulawa, poseł Konfederacji
Krzysztof Mulawa w Rozmowie Wikły na antenie Telewizji wPolsce24 ostro komentował doniesienia o ostatnich aferach, w które zamieszani są politycy Koalicji Obywatelskiej. Poseł Konfederacji przekonywał, że kolejne ujawniane sprawy mogą coraz mocniej obciążać obóz Donalda Tuska.