Polska

Obrońcy Gietrzwałdu nie odpuszczają Lidlowi. Szykują protest w Niemczech

opublikowano:
Gietrzwałd ok
Gietrzwałd to znany ośrodek kultu maryjnego (fot. Fratria)
Przeciwnicy kontrowersyjnej inwestycji Lidla w Gietrzwałdzie planują zaostrzenie protestu. Po akcjach w Polsce, planują pikietę przed centralą tej sieci handlowej w Niemczech. Mają nadzieję, że weźmie w niej udział nawet kilka tysięcy ludzi – pisze „Fakt”.

Tabloid przypomina, że obrońcy Gietrzwałdu od miesięcy protestują przeciwko planowanej inwestycji Lidla. Niemiecka sieć dyskontów chce w mieście znanego z objawień maryjnych zbudować centrum dystrybucyjne.

Przeciwnicy inwestycji protestują od wielu miesięcy. Twierdzą, że lokalne władze nie nie zobowiązały inwestora do przedstawienia szczegółowej analizy oddziaływania na środowisko. Według nich wielki, inwazyjny obiekt przyczyni się do zdewastowania obszaru chronionego krajobrazu Doliny Pasłęki. Nie wspominając już o tym, że – jak twierdzą - naruszy powagę jednego z najważniejszych miejsc kultu maryjnego w Polsce, jakim jest gietrzwałdzkie sanktuarium.

"W miejscu duchowej siły, modlitwy i pielgrzymek tysięcy Polaków rocznie, sieć handlowa Lidl planuje budowę gigantycznego magazynu logistycznego, który na zawsze zniszczy charakter tego miejsca!" - piszą obrońcy Gietrzwałdu w mediach społecznościowych. 

Na razie inwestycja została wstrzymana, bo sprawa jest w sądzie. Jak przypomina „Fakt” przeciwnicy budowy centrum dystrybucyjnego prowadzą jednak akcję na szeroką skalę, by centrum dystrybucyjne nie powstało.  Przed sklepami Lidla w dużych miastach były pikiety, namawiano też klientów do bojkotu konsumenckiego. Teraz okazuje się, szykowana jest kolejna akcja – tym razem pod niemiecką centralą sieci. 

– To jest sprawa międzynarodowa, Lidl jest wielką spółką o światowym zasięgu. Rozmawialiśmy o opcji protestu pod siedzibą Lidla w Niemczech. Nie zrobimy tego za dzień, czy za dwa dni, tylko to dobrze przygotujemy, a kilkaset, a może kilka tysięcy osób, które staną przed Lidlem i powiedzą: "nie chcemy tego obiektu w Gietrzwałdzie" – mówił w czasie ostatniego posiedzenia Parlamentarnego Zespół ds. Obrony Gietrzwałdu były poseł Jerzy Szmit z PiS.

Jak poinformował Włodzimierz Skalik poseł niezrzeszony i przewodniczący zespołu, już sprawdzano, jak można taki protest legalnie przeprowadzić. Akcję wstępnie zaplanowano na 14 czerwca.

Gietrzwałd słynie z Objawień Matki Bożej, które trwały od 27 czerwca do 16 września 1877 roku. Wzbudziły sensację także dlatego, że Matka Boża rozmawiała z dwiema nastolatkami z polskich rodzin, co podkreślano, po polsku. A był to okres szczególnych represji wobec Polaków w zaborach pruskim i rosyjskim.

źr. wPolsce24 za "Fakt"

 

Polska

Kolejna afera w Szpitalu Południowym. W prosektorium "reklamowano" zakład pogrzebowy

opublikowano:
Afera w szpitalu południowym zatacza coraz szersze kręgi
Afera w szpitalu południowym zatacza coraz szersze kręgi (fot. wPolsce24)
W warszawskim Szpitalu Południowym wybuchła kolejna afera. Tym razem w jej centrum znalazło się szpitalne prosektorium, którego szef robił biznes na zmarłych.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. W Szpitalu Południowym grasują nowi Łowcy Skór? Czy makabryczny skandal zmiecie rząd Donalda Tuska?

opublikowano:
Wojciech Skurkiewicz w rozmowie Wikły
Wojciech Skurkiewicz w rozmowie Wikły (fot. wPolsce24)
W Szpitalu Południowym rozgrywa się prawdziwy horror, który budzi najmroczniejsze wspomnienia z czasów afery „łowców skór”. Z doniesień medialnych wyłania się mroczny obraz rzekomego handlu z zakładami pogrzebowymi, a w tle widzimy desperackie próby wyciszenia sprawy przez obecny aparat władzy. Czy ten wstrząsający skandal doprowadzi do upadku rządu Donalda Tuska?
Polska

Niemiecka kratka, polska hańba. Tusk i Trzaskowski promują niemieckie żelastwo zamiast polskich odlewni

opublikowano:
warszawiacy mają prawo wiedzieć, na co wydawane są ich pieniądze. I dlaczego zamiast polskich kratek – na ulicach stolicy lądują niemieckie odlewy.
Zdrada na ulicy Grójeckiej. Zamiast polskich odlewni – niemieckie kratki z Münster (fot. wPolsce24)
Warszawa, ulica Grójecka. Świeżo po remoncie, który kosztował miliony złotych. Tramwaje wróciły na tory w październiku 2025 roku, mieszkańcy odetchnęli z ulgą po miesiącach utrudnień. Ale okazuje się, że przy okazji wymiany infrastruktury ktoś podjął decyzję, która budzi poważne wątpliwości. Zamiast wspierać polskich producentów – zamówiono kratki ściekowe z Niemiec. Od małego producenta z Münster, oddalonego o ponad 1000 kilometrów.
Polska

Mocne wystąpienie Morawieckiego! „Koniec chowania głowy w piasek”. PSL pod ścianą: wybiorą Polskę czy Tuska?

opublikowano:
Mateusz Morawiecki domaga się od PSL-u działania (
Mateusz Morawiecki domaga się od PSL-u działania (fot. wPolsce24)
„Rzeź Wołyńska była ludobójstwem ze szczególnym okrucieństwem, które musi być nazwane i rozliczone!” – grzmiał były premier Mateusz Morawiecki podczas dzisiejszego oświadczenia. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości w bezkompromisowych słowach uderzył w uległość obecnego rządu wobec Kijowa i gloryfikację banderyzmu. Najważniejszy komunikat i swoiste „sprawdzam” skierował jednak do polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego. Ludowcy mają teraz twardy orzech do zgryzienia.
Polska

Nawet minister to przyznała: w chorym systemie rodzą się patologie. Obnażyła hipokryzję własnej koalicji!

opublikowano:
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (fot. wPolsce24)
Wielkie słowa o "odpolitycznieniu" państwa po raz kolejny okazały się jedynie przedwyborczą ułudą, a koalicjanci sami blokują ustawy mające uzdrowić sytuację w podmiotach publicznych. Jak dowiadujemy się z ust przedstawicielki rządu z ramienia Polski 2050, w obecnym, "chorym systemie rodzą się patologie i nażywają się na tym cwaniacy".
Polska

Bangladesz i Afganistan w bagażniku BMW. Ukrainiec przewoził imigrantów jak towar. WIDEO

opublikowano:
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów (fot. Policja Warmińsko-Mazurska)
Na drodze krajowej nr 16 w Mrągowie policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali w ubiegły wtorek do kontroli BMW. Kierowca, 33-letni obywatel Ukrainy, najwyraźniej nie spodziewał się, że jego pojazd wzbudzi zainteresowanie mundurowych. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić nie tylko kierowcę, lecz także osoby podróżujące autem. Szybko okazało się, że nie była to standardowa kontrola.