Polska

Dziś i jutro możesz natknąć się na protest podczas zakupów. To nie ekolodzy, to katolicy

opublikowano:
01MK8_Gmomb_18_04_tttyy_IMG_9702
W tym miejscu w 1877 roku objawiła się Matka Boża dwóm dziewczynkom. Miejsce co roku odwiedza co raz więcej pielgrzymów. Czy teraz będą przebijali się przez sznur lidlowych tirów? (Fot. Fratria)
W piątek i sobotę w całej Polsce odbywają się pikiety przeciwko planom niemieckiej sieci Lidl, która chce zbudować gigantyczne centrum logistyczne w Gietrzwałdzie.

Centralny protest zaplanowano w Warszawie, jednak akcje organizowane są także w innych miastach, m.in. w Krakowie, Gdańsku, Poznaniu i Olsztynie. Organizatorzy protestów apelują o wsparcie w obronie tego wyjątkowego miejsca, które jest nie tylko ważnym punktem na mapie religijnej Polski, ale też symbolem narodowej tożsamości i częścią unikalnego krajobrazu Warmii.

Gietrzwałd – polska „Fatima”

Gietrzwałd jest jedynym w Polsce miejscem objawień maryjnych uznanych przez Kościół katolicki. W 1877 roku dwie młode dziewczyny, Justyna Szafryńska i Barbara Samulowska, doświadczyły objawień Matki Boskiej, która przemawiała do nich po polsku. W zaborze pruskim, gdzie język polski był rugowany z przestrzeni publicznej, to wydarzenie miało szczególną wartość dla polskiej tożsamości narodowej. Od tego czasu Gietrzwałd stał się miejscem pielgrzymek, które co roku przyciągają ponad milion wiernych z kraju i zagranicy.

Kontrowersyjna inwestycja Lidla

Tymczasem tuż pod Gietrzwałdem Lidl chce zbudować gigantyczne centrum logistyczne o powierzchni ponad 58 hektarów. Obiekt ma mieć składowisko zdolne do magazynowania setek tysięcy ton odpadów, co budzi poważne obawy o degradację środowiska naturalnego i wpływ na unikalny krajobraz Warmii. Centrum logistyczne będzie obsługiwane przez 160 ciężarówek dziennie, co oznacza znaczny wzrost ruchu drogowego i hałasu w okolicy. Hale magazynowe planowane w ramach inwestycji mają osiągnąć imponujące rozmiary, co dodatkowo zmieni krajobraz tej historycznej miejscowości.

Protesty w całej Polsce

To właśnie te plany niemieckiej sieci zamierzają oprotestować organizatorzy pikiet przed sklepami Lidla w całej Polsce. Podkreślają, że sprawa Gietrzwałdu dotyczy nie tylko lokalnej społeczności, ale całego kraju.

Pikiety odbędą się w wielu miastach, m.in. pod sklepami Lidl w Warszawie, Krakowie, Gdańsku, Poznaniu i Olsztynie. Protestujący wzywają władze do ochrony dziedzictwa narodowego i zaprzestania wspierania inwestycji, które mogą zniszczyć unikalny charakter tego historycznego miejsca.

Dlaczego warto bronić Gietrzwałdu?

Gietrzwałd to nie tylko miejsce o szczególnym znaczeniu religijnym, ale także część polskiego dziedzictwa narodowego. Jego historia, siła duchowa i unikalny krajobraz stanowią wartość, której nie da się wycenić. Inwestycje takie jak planowane centrum Lidla mogą nieodwracalnie zmienić ten charakter, niszcząc to, co stanowi o jego wyjątkowości.

źr. wPolsce24

Polska

ROZMOWA WIKŁY. „To przekracza granice wyobraźni”. Kukiz ostro o serii afer w warszawskim szpitalu

opublikowano:
Paweł Kukiz o szpitalu południowym, Ukrainie i przyszłości Polski
- Mój ojciec, który był świetnym specjalistą, przez całe życie zarobił tyle, ile ten szczyl w ciągu pół roku - mówi w telewizji wPolsce24 Paweł Kukiz, porównując zarobki swojego ojca lekarza pracującego jeszcze w PRL i Dawida Kacprzyka, koordynatora SOR w Warszawskim Szpitalu Południowym, który zrobił karierę finansową dzięki aktywności w Koalicji Obywatelskiej.
Polska

To nie koniec afery w Szpitalu Południowym. Szokujące, co robili ze zwłokami!

opublikowano:
Kolejne nieprawidłowości w warszawskim Szpitalu Południowym, w tym zarzuty dotyczące fałszowania dokumentacji oraz nielegalnych opłat za wydawanie ciał zmarłych pacjentów.
Szpital Południowy (fot.Fratria)
Nie milkną echa afery szpitalnej, a na jaw wychodzą kolejne fakty dotyczące warszawskiego Szpital Południowy. Tym razem coraz głośniej mówi się o procederze określanym mianem „handlu zwłokami”.
Polska

ROZMOWA WIKŁY: Tusk nie jest zbyt mądry, będzie chronił układ

opublikowano:
Robert Fritz w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie wPolsce24)
Robert Fritz w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Od makabrycznego horroru w warszawskim Szpitalu Południowym, przez rażący cynizm polityków Koalicji Obywatelskiej, aż po skandaliczny panteon na Ukrainie, gdzie hołd mają odbierać mordercy Polaków. Poseł Konfederacji Korony Polskiej, Roman Fritz w rozmowie z Marcinem Wikłą obnaża hipokryzję i nieudolność obecnej władzy.
Polska

Nowe ustalenia prokuratury! Co naprawdę działo się za zamkniętymi drzwiami prosektorium Szpitala Południowego w Warszawie?

opublikowano:
Prokurator Piotr Skiba podczas konferencji prasowej
Prokurator Piotr Skiba podczas konferencji prasowej (fot wPolsce24)
Co naprawdę działo się za zamkniętymi drzwiami prosektorium Szpitala Południowego w Warszawie? Wstrząsające doniesienia o łapówkach, fałszowaniu urzędowych dokumentów i rzekomym bezczeszczeniu ludzkich szczątków wreszcie znalazły się pod lupą prokuratury. Choć śledczy próbują bagatelizować część zarzutów, obraz patologii wyłaniający się z najnowszych ustaleń organów ścigania budzi ogromny niepokój i każe zapytać o nadzór nad warszawskimi placówkami ochrony zdrowia.
Polska

Prezydent podpisał pięć ustaw, dwie zawetował, jedną skierował do TK. Obywatelskie projekty nadal w zamrażarce Czarzastego

opublikowano:
AWIK5403 (1).webp
Karol Nawrocki (fot.Fratria/Andrzej Wiktor)
Prezydent Karol Nawrocki podjął kolejne decyzje legislacyjne. 2 lipca głowa państwa podpisała pięć ustaw, skorzystała z prawa weta w przypadku dwóch, a jedną skierowała do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Jak poinformował rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, podpisane zostały m.in. nowelizacje Prawa oświatowego, Kodeksu postępowania karnego, ustawa o związku metropolitalnym w województwie pomorskim oraz ustawa deregulacyjna w zakresie energetyki.
Polska

Skandal w Pilchowicach. 11 ton martwych ryb, a Henning-Kloska i Zielińska nie raczyły przyjechać

opublikowano:
Pracownicy w kamizelkach ratunkowych stoją na odsłoniętym dnie zbiornika wodnego przy zaporze, gdzie poziom wody został znacznie obniżony w trakcie opróżniania Jeziora Pilchowickiego.
Opróżnianie Jeziora Pilchowickiego – prace przy zaporze i dramatycznie niski poziom wody w zbiorniku (fot. wPolsce24)
Woda z Zalewu Pilchowickiego została spuszczona, a w jej miejscu pozostało cmentarzysko. Ponad jedenaście ton śniętych ryb, niewyobrażalny smród, a w okolicy – zupełna cisza. Działacze ekologiczni, którzy zwykle nie przebierają w słowach, tym razem nie pojawili się na miejscu. „Nie ma ekologów” – mówią mieszkańcy, zadając pytanie: gdzie są ci, którzy tak chętnie bronią przyrody, gdy giną ryby? I dlaczego politycy odpowiedzialni za środowisko nie fatygują się, by zobaczyć katastrofę na własne oczy?