Prezydent Nawrocki punktuje Sikorskiego: Siła Polski leży w Polakach, nie w zepsutej Unii!
Prezydent Nawrocki z satysfakcją odnotował, że na fundamentalnym poziomie bezpieczeństwa – zwłaszcza w ocenie egzystencjalnego zagrożenia ze strony Rosji oraz strategicznego sojuszu z Waszyngtonem – Pałac Prezydencki i MSZ mówią jednym głosem. Na tym jednak kończą się pochwały. Prezydent wypunktował to, o czym szef dyplomacji wolał milczeć, oraz odniósł się do unijnej uległości obecnego rządu.
Polexit? To laboratoryjny wymysł ministra
Szef MSZ straszył w Sejmie widmem opuszczenia Unii Europejskiej przez Polskę. Prezydent Nawrocki nie zostawił na tej narracji suchej nitki, obnażając ją jako czystą manipulację polityczną.
- Pan minister Sikorski zaprojektował sobie na 15 minut pewien problem poleksitu wyjścia Polski z Unii Europejskiej i później ten wymyślony problem rozkładał na czynniki pierwsze na kwestie już powiedziałbym laboratoryjne. Takiego problemu oczywiście dzisiaj nie ma – skwitował krótko Nawrocki.
Głowa państwa przypomniała, że od rządu należy oczekiwać twardej obrony polskich interesów w Brukseli, a nie straszenia wyjściem ze Wspólnoty. Prezydent wytknął błędy UE w polityce klimatycznej, tożsamościowej i migracyjnej, domagając się od ekipy rządzącej większej asertywności w relacjach z Komisją Europejską.
Gdy dziennikarka TVN próbowała sprowokować prezydenta pytaniem o to, czy nasza siła leży w Unii Europejskiej, Karol Nawrocki udzielił jej miażdżącej, patriotycznej odpowiedzi:
- Podpisałbym się pod słowami, że siła Polski jest w Polkach, w Polakach, w naszej tożsamości, kulturze, w naszej sile, w naszej przedsiębiorczości, innowacyjności. Więc ja podpisuję się pod słowami, że siła Polski jest w Polsce. To z Polski musimy czerpać naszą siłę - powiedział prezydent.
Niemcy muszą zapłacić. Gdzie reparacje?
Zdecydowanym rozczarowaniem dla prezydenta był brak w wystąpieniu Sikorskiego jakiejkolwiek wzmianki o historycznych i finansowych zobowiązaniach Niemiec wobec Polski. Nawrocki przypomniał o swojej twardej propozycji, którą przedstawił najwyższym władzom w Berlinie – wezwał Niemców do spłaty reparacji w formie inwestycji w sprzęt dla Wojska Polskiego.
- Gdyby Niemcy zaczęły spłacać reparacje choćby w sprzęcie wojskowym (...) to może nie musielibyśmy dzisiaj rozmawiać o programie SAFE, bo kwestie militarne (...) spłacałyby się z tego, co Niemcy są zobowiązane Polsce zapłacić – mocno zaznaczył prezydent, dodając, że z „pewnym zawodem” przyjął brak zainteresowania tą sprawą ze strony MSZ.
Trójmorze i sojusz z Trumpem zamiast uległości
Karol Nawrocki przypomniał, że Polska wyrasta na lidera Europy Środkowej, czego dowodem jest zapoczątkowana przez Andrzeja Dudę Inicjatywa Trójmorza. Prezydent wprost nazwał ten format „narzędziem nacisku na Unię, na Komisję Europejską w interesie państw Europy Środkowej” i wezwał rząd do większego zaangażowania w ten projekt.
Ogromnym sukcesem polskiej dyplomacji, realizowanej przez Pałac Prezydencki, są też znakomite relacje z Donaldem Trumpem. Prezydent wspomniał, że dzięki jego rozmowom z amerykańskim przywódcą, Polska otrzymała historyczne zaproszenie do grupy G20, a USA zagwarantowały obecność swoich wojsk w naszym kraju.
Klasa prezydenta w obliczu medialnych ataków
Na koniec konferencji prezydent odniósł się do skandalicznej okładki lewicowo-liberalnego tygodnika „Polityka”, atakującej Pierwszą Damę. Nawrocki odpowiedział z niezwykłą klasą, odcinając się od medialnego rynsztoka:
- Moja żona, która blisko 20 lat pracowała i w oddziale specjalnym, ale też cywilnie w Krajowej Administracji Skarbowej jest zbyt silną kobietą, żeby się przejmować okładkami polityki. (...) A Pan Bóg autorom tego tekstu powinien wybaczyć - podsumował.
źr. wPolsce24











