Chaos i presja na zbrojeniówkę. Rząd podpisuje umowy SAFE w ostatniej chwili
Premier Donald Tusk zapewnia, że do 30 maja uda się zagospodarować około 100 miliardów złotych w ramach kilkudziesięciu dużych umów. Tyle że część kontraktów jeszcze kilka dni wcześniej miała być w fazie negocjacji i sprawdzania zapisów.
Największe emocje budzą aneksy do istniejących już kontraktów. Według byłego szefa MON Mariusza Błaszczaka nowe warunki mają być mniej korzystne dla spółek zbrojeniowych niż dotychczasowe ustalenia.
Chodzi przede wszystkim o zmniejszenie wysokości zaliczek wypłacanych producentom uzbrojenia. Przedsiębiorstwa mają być zmuszane do szybkiego podpisywania dokumentów pod presją czasu i oczekiwań Komisji Europejskiej.
Pojawiają się także zarzuty, że większość nowych umów dotyczy refinansowania wcześniej zawartych kontraktów, a nie zupełnie nowych inwestycji.
Dodatkowe kontrowersje wywołuje kwestia oprocentowania unijnej pożyczki. Jeszcze niedawno przedstawiciele rządu przekonywali, że finansowanie będzie wyjątkowo korzystne. Tymczasem oprocentowanie programu SAFE ma wynosić już ponad 3 proc., a według krytyków może dalej rosnąć w kolejnych miesiącach.
Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnia jednak, że warunki nadal są lepsze niż alternatywne źródła finansowania wykorzystywane wcześniej przy zakupach uzbrojenia.
Więcej w materiale wideo nad tekstem
źr. wPolsce24











