Polska

Legendarny opozycjonista skazany za krytykę Giertycha. Przeprosiny albo więzienie

opublikowano:
Adam Borowski, legendarny działacz opozycji antykomunistycznej w czasach PRL, będzie dziś gościem Szymona Seredy oraz Małgorzaty Gałki w programie „Na linii ognia”. Tematem rozmowy będzie niedawny wyrok bezwzględnego pozbawienia wolności, jaki został wobec niego orzeczony za… krytykę Romana Giertycha.

Sprawa dotyczy wypowiedzi Borowskiego, która padła podczas wywiadu na żywo dla Telewizji Republika. To właśnie wtedy opozycjonista zdecydował się skrytykować Romana Giertycha, przywołując sprawę Getin Banku. W swoich słowach mówił m.in. o „degeneracji zawodu prawniczego” oraz „przekroczeniu linii obrony” poprzez współpracę z przestępcami. W ocenie posła Koalicji Obywatelskiej Borowski miał dopuścić się przestępstwa z art. 212 § 2 Kodeksu karnego, czyli zniesławienia za pośrednictwem środków masowego przekazu.

– Sąd nie chciał słuchać moich wyjaśnień. Mało tego, pełnomocnik pana Giertycha twierdził, że przecież pan Czarnecki (Leszek Czarnecki – przyp. red.) nie jest przestępcą, bo nawet nie otrzymał aktu oskarżenia. Ja wtedy powiedziałem, żeby pełnomocnik pana Giertycha nie udawał Greka, bo Czarnecki nie dostał aktu oskarżenia, gdyż się ukrywa – mówił Adam Borowski tuż po procesie na antenie telewizji wPolsce24.

Borowski został ostatecznie skazany na karę bezwzględnego pozbawienia wolności przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia. Roman Giertych domagał się ponadto zadośćuczynienia w wysokości 200 tysięcy złotych. Wyrok przewiduje pół roku więzienia, jednak kara może zostać zawieszona, jeśli legendarny opozycjonista oficjalnie przeprosi posła Koalicji Obywatelskiej. Orzeczenie jest prawomocne, choć sam Borowski podkreśla, że nie zamierza składać żadnych przeprosin, twierdząc, iż mówił wyłącznie prawdę.

Sprawa wzbudziła oburzenie wśród wielu Polaków, którzy zastanawiają się, jak to możliwe, że za słowa krytyki można trafić do więzienia. Tym bardziej że stan zdrowia Borowskiego jest poważny — mężczyzna przeszedł udar i zmaga się z chorobą nowotworową. Adam Borowski będzie dziś gościem Szymona Seredy oraz Magdaleny Gałki w programie „Na linii ognia” emitowanym na antenie telewizji wPolsce24. Początek programu zaplanowano na godzinę 20:55.

– Już o 20:30 Polacy zbierają się przed siedzibą Telewizji wPolsce24 przy ul. Finlandzkiej 10 w Warszawie, aby zaprotestować w obronie niezłomnego Adama Borowskiego. To człowiek, który po raz ostatni był skazywany przez komunistyczny reżim w 1983 roku. Przyjdźcie, nie pozwólmy oddać Adama Borowskiego w łapy reżimu! – czytamy we wpisie Szymona Szeredy na portalu X.

źr.wPolsce24 

 

Polska

Polacy bardzo krytycznie o Zełenskim. Ale jest jedna grupa, która go lubi

opublikowano:
mid-epa13323325
Sześciu na dziesięciu Polaków z okładem ma negatywny stosunek do Wołodymyra Zełenskiego. W sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski pytano o ocenę działań prezydenta Ukrainy w kontekście interesu Polski.
Polska

Ale komentarz! Mentzen, Pełczyńska-Nałęcz i "banda baranów bez jaj"

opublikowano:
pełczyńska mentzen
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Sławomir Mentzen (Fot. Fratria)
Ścierali się na politycznej arenie dziesiątki razem. Szły bardzo ostre ataki z obu stron. A dziś? Dziś Sławomir Mentzen zaskakuje komentarzem po odejściu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z rządu Donalda Tuska.
Polska

"Kto ukradł pieniądze?". Bogucki do premiera w stylu Tuska

opublikowano:
tusk się nudzi.webp
Donald Tusk (Fot. Fratria)
Rząd codziennie chwali się wynikami polskiej gospodarki. Skoro jednak jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? Jednocześnie z przechwałkami słyszymy przecież ze strony ekipy Donalda Tuska solenne zapowiedzi, że spełniliby wszystkie swoje obietnice, gdyby tylko znalazły się na nie pieniądze. Co więc z nimi się dzieje?
Polska

Morawiecki z 13 procentami? Karnowski: „Taka jest logika kampanii”

opublikowano:
Witold Waszczykowski o Mateuszu Morawieckim
Mateusz Morawiecki (fot. Fratria)
Następne miesiące będą kluczowe dla przyszłego losu Rozwoju Plus Mateusza Morawieckiego. Czy ugrupowaniu uda się zgromadzić tylu lojalnych zwolenników, by spokojnie myśleć o samodzielnym wejściu do Sejmu?