Polska

Ministerstwo obiecywało, że pracuje nad w "pełni polskim, bezpiecznym komunikatorem". Nie uwierzycie, co się okazało

opublikowano:
Miał być polski program, a będzie?
(fot.screenshot - Youtube/NASK)
Ministerstwo Cyfryzacji zapewniało, iż mSzyfr to „pierwsze polskie, bezpłatne narzędzie do bezpiecznej komunikacji” dla administracji publicznej i podmiotów krajowego systemu cyberbezpieczeństwa. Problem w tym, że po analizie dostępnych materiałów i pakietów instalacyjnych, którego dokonał kanał Zero, pojawia się pytanie, czy mówimy o rzeczywiście krajowym systemie, czy raczej o wdrożeniu zbudowanym na cudzej technologii, opakowanym jedynie w polski branding?

Najważniejsze ustalenia

  • Oficjalnie resort i NASK podkreślają, że Polska ma „całkowitą kontrolę” nad danymi, serwerami i cyklem życia oprogramowania, a mSzyfr ma działać w modelu on-premise.

  • W opisie rządowym mSzyfr jest przedstawiany jako komunikator oparty na szyfrowaniu end-to-end, z obsługą wiadomości, połączeń audio/wideo, plików i metadanych.

  • Z analizy opisanej przez Zero.pl wynika jednak, że aplikacja klienta wygląda i zachowuje się bardzo podobnie do Element X, a w kodzie i materiałach instalacyjnych pojawiają się odwołania do element.io.

  • Element jest projektem związanym z Matrixem (otwarty protokół komunikacyjny do bezpiecznego czatu), a jego ekosystem ma jasno opisane zasady licencjonowania, w tym AGPL dla wielu komponentów open source oraz osobne warunki dla wersji enterprise ESS Pro.

Gdzie jest problem?

Najmocniejszy zarzut nie dotyczy samego użycia gotowej technologii, bo to akurat nie jest niczym nadzwyczajnym w sektorze publicznym.

Problem polega na rozbieżności między deklaracją o „100 proc. polskim” rozwiązaniu a sygnałami, że rdzeń systemu może pochodzić z brytyjskiego ekosystemu Element/Matrix.

Ponadto, jeżeli administracja korzysta z kodu objętego AGPL, musi respektować warunki tej licencji, w tym obowiązki dotyczące udostępniania kodu pochodnych modyfikacji w określonych sytuacjach.

Brak publicznie dostępnego kodu źródłowego mSzyfru utrudnia dziś weryfikację, czy projekt jest legalnym wdrożeniem, czy też marketingowo opisanym forkiem.

Czy resort cyfryzacji wie, co robi? 

Na obecnym etapie nie ma twardego dowodu, że ministerstwo „na pewno łamie licencję”, ale są mocne podstawy, by pytać o transparentność i zgodność komunikatów z rzeczywistością.

– Rozpoczynamy testy komunikatora narodowego, w którym to Polska ma całkowitą kontrolę nad danymi, infrastrukturą serwerową oraz cyklem życia oprogramowania. Będzie on przeznaczony do bezpiecznej komunikacji w administracji publicznej oraz dla podmiotów KSC – zapewniał 10 kwietnia br. - w oficjalnych komunikatach - Paweł Olszewski, wiceminister cyfryzacji.

Czy mSzyfr jest w pełni „polski”? dostępne źródła raczej pokazują polskie wdrożenie i krajową kontrolę infrastruktury niż całkowicie autorski produkt od zera. Jeśli resort chce obronić narrację o suwerenności, powinien jasno ujawnić, które komponenty są własne, które pochodzą od Element, oraz na jakiej licencji działają.

Oczywiście, sam pomysł państwowego komunikatora ma sens, bo administracja potrzebuje bezpiecznego kanału do poufnej komunikacji i archiwizacji decyzji. Z punktu widzenia bezpieczeństwa i państwowej kontroli użycie sprawdzonego, otwartego ekosystemu może być racjonalne. Trzeba jednak uczciwie pokazać, czy korzystamy z oprogramowania, które jest w pełni naszym, rodzimym produktem czy tylko nadbudową, do której wykorzystano gotowe rozwiązania?

źr. wPolsce24 za Kanał Zero/NASK

 

 

Polska

„Prezydenta nie ma prawa nikt dotknąć!”. Nawet Mariusz Pudzianowski nie wytrzymał

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki i zdjęcie Mariusza Pudzianowskiego
Mariusz Pudzianowski grzmi po uniemożliwieniu prezydentowi wejścia do TK. (fot. Fratria/ screen z X.com)
Nocne zajścia przed Trybunałem Konstytucyjnym i próba zablokowania wejścia prezydentowi Karolowi Nawrockiemu przez Annę Korwin-Piotrowską wywołały falę komentarzy daleko wykraczających poza świat polityki. Głos w sprawie zabrał Mariusz Pudzianowski. Sportowiec nie krył wściekłości, a w swoich wpisach posunął się nawet do zestawienia działań polskich służb z kontrowersyjnym nagraniem przedstawiającym ochronę Władimira Putina.
Polska

Polska zupa pod Trybunałem. Nagranie z nocnego protestu zachwyciło Zachód

opublikowano:
polska_zupka
Nocny chłód, determinacja w obronie konstytucyjnego ładu i parująca, domowa zupa rozlewana prosto z wielkiego garnka. Sceny sprzed gmachu Trybunału Konstytucyjnego, gdzie Polacy trwają na warcie przeciwko bezprawnym działaniom rządu, stały się międzynarodowym wiralem. Zagraniczni komentatorzy nie kryją podziwu dla polskiego ducha i oddolnego zjednoczenia narodu.
Polska

Wielka gwiazda rapu pod Trybunałem! Jest wymowne zdjęcie

opublikowano:
trybunał skwarczyński 5
Polacy pod Trybunałem Konstytucyjnym (Fot. Fratria/Andrzej Skwarczyński)
Pod Trybunałem Konstytucyjnym pojawił się Ryszard Andrzejewski, znany milionom Polaków jako Peja. Można to odczytać jako gest poparcia dla obrońców TK. Wcześniej Peja z uznaniem i sympatią mówił o prezydencie Karolu Nawrockim.
Polska

Dramatyczny apel Episkopatu w sprawie sytuacji w kraju. Mocne słowa o „głębokim kryzysie państwa”

opublikowano:
Projekt bez nazwy (4)
Konferencja Episkopatu Polski wydała komunikat. (fot. PAP/Radek Pietruszka)
"Nie jest rolą Kościoła rozstrzyganie o przyczynach tego sporu i odpowiedzialności za brak jego rozwiązania. W trosce jednak o dobro Ojczyzny i spokój społeczny apelujemy o nieeskalowanie konfliktu, podjęcie konstruktywnego dialogu i pokojowe rozwiązywanie wszystkich trudności" – napisała Konferencja Episkopatu Polski w komunikacie dotyczącym wydarzeń wokół Trybunału Konstytucyjnego.
Polska

To nagranie powinien zobaczyć każdy. Zapłakana matka z dzieckiem na rękach złożyła dramatyczną obietnicę

opublikowano:
2506569_6
Podczas manifestacji przed Trybunałem Konstytucyjnym doszło do niezwykle emocjonalnego wystąpienia. Wśród manifestujących pojawiła się kobieta z dzieckiem na rękach, która ze łzami w oczach mówiła o narastającym lęku przed powrotem autorytarnych metod rządzenia i o determinacji, by uchronić przed tym dorastające pokolenie.
Polska

Wstrząs w wymiarze sprawiedliwości. Zbigniew Kapiński mówi wprost: Wkroczenie policji do TK to gwałt na prawie

opublikowano:
Prezes Sądu Najwyższego sędzia Zbigniew Kapiński wydał oświadczenie ws. ignorowania wyroków TK i stanowiska KRS ws. asesorów.
Zbigniew Kapiński / autor: Fratria/sn.pl
Po wkroczeniu uzbrojonych oddziałów policji do Trybunału Konstytucyjnego i zablokowaniu legalnych sędziów, głos zabrał Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego Zbigniew Kapiński. W nadzwyczajnym, bezprecedensowym oświadczeniu prezes SN z całą mocą potępił operację siłową władzy wykonawczej, ostrzegając, że autorytetu Rzeczypospolitej nie da się zbudować za pomocą pałek, kasków i kordonów mundurowych.