Morawiecki zmiażdżył Mentzena: niskie płace w Polsce? To nie atut!

Najistotniejszym momentem debaty był ten, w którym Morawiecki przypomniał jak jego rząd zwiększał nakłady i zachęty fiskalne dla polskich firm na innowacje. W tym momencie Mentzen gorąco zaprotestował i "strzelił sobie w kolano", jak zauważa w swoim komentarzu wiceprezes Klubu Jagiellońskiego Konstanty Pilawa.
"Bolesnym strzałem w kolano był pogląd wypowiedziany wczoraj przez Sławomira Mentzena, że inwestowanie w innowacje nie ma w Polsce sensu, bo jedyne czym możemy konkurować, to niższe płace niż na Zachodzie. Lider Konfederacji, często trzymający swoje korwinizmy na uwięzi, być może nieco rozluźniony złocistym trunkiem, powiedział coś, co wydaje się niestrawne dla uszu współczesnego wyborcy prawicy, który ma dość bycia obywatelem państwa drugiej kategorii".
Faktycznie, przeraża jednak fakt, że polityk aspirujący do najwyższych stanowisk w państwie chciałby, by przewagą Polski było to, że jej obywatele pracują za grosze. Chyba trudno będzie znaleźć Mentzenowi zwolenników tej tezy, nawet wśród najbardziej zagorzałych fanów.
Zdecydowany zwycięzca debaty
Jak wynika z przedstawionej na X analizy Res Futura Data House, ta postawa Mentzena rzeczywiście wstrząsnęła jego wyborcami.
Reakcja internautów była jednoznaczna: po debacie ok. 21% użytkowników przyznało, że zmieniło zdanie na temat lidera Konfederacji. W komentarzach na Twitterze (X) dominowały głosy popierające Morawieckiego – ok. 42% wszystkich opinii chwaliło jego przygotowanie, merytoryczną dominację i skuteczność. Mentzen otrzymał jedynie 18% komentarzy, skupionych głównie na samej inicjatywie spotkania, a nie na argumentach.
Mateusz Morawiecki skutecznie przejął kontrolę nad narracją, prezentując konkretne dane, obnażając powierzchowność i brak przygotowania przeciwnika, a przy okazji broniąc Jarosława Kaczyńskiego. Efekt był taki, że nawet część elektoratu Konfederacji zaczęła otwarcie kwestionować skuteczność swojego lidera i deklarować sympatię do PiS.
W praktyce formuła „nieformalnego spotkania przy piwie” została wykorzystana przez Morawieckiego jako narzędzie ofensywy. Mentzen, który dotąd radził sobie dobrze w formatach memicznych i lekkich dyskusjach, w poważnej debacie stracił spójność narracji i część kapitału wizerunkowego. Morawiecki odnowił swój autorytet, pokazując, że potrafi odzyskać inicjatywę i kontrolować przebieg wydarzenia.
źr. wPolsce24 za X/klubjagiellonski.pl