Szokujące zachowanie „rolnika Tuska”. Kołodziejczak „bez szacunku dla zmarłych”, za to z czerwonym dywanem

Poseł Koalicji Obywatelskiej i były wiceminister rolnictwa Michał Kołodziejczak otworzył w sobotę swoje biuro w Gnieźnie. Kontrowersje wzbudziła już zapowiedź wydarzenia. Parlamentarzysta opublikował na swoim facebookowym profilu film, w którym widać, jak przykleja reklamowe plakaty na… nekrologach.
„NEKROLOGI pozaklejał, zero szacunku dla zmarłych i rodzin”, „Dziwisz się jak go znaleźli w kapuście pod Sieradzem”, „A tam nekrologi. Jego interes się liczy. Nie zwykłych ludzi” – to tylko niektóre z wielu zamieszczonych pod wpisem Kołodziejczaka komentarzy oburzonych internautów.
Bez krytyki Kołodziejczaka nie obyła się także relacja z samego otwarcia biura. Polityk fotografował się, niczym gwiazda ekranu, na czerwonym dywanie.
- Kompletnie odleciał – komentowali nawet zwolennicy Koalicji Obywatelskiej.
Michał Kołodziejczak nie ma sobie nic do zarzucenia, jeśli chodzi o nekrologi. Uważa, że nieprzychylne komentarze to „hejt”. A pompa na otwarciu biura?
- Postanowiłem otworzyć kancelarię i zrobiłem to na wysokim poziomie. W przeciwieństwie do wielu innych biur, które w opinii publicznej bywają postrzegane jako "pralnie pieniędzy" dla posłów, ja przeznaczyłem na to własne, niemałe środki, aby stworzyć miejsce, w którym ludzie będą przyjmowani w godnych warunkach – powiedział Kołodziejczak dziennikarzom „Faktu”.
źr. wPolsce24 za FB/michal.kolodziejczak.UGiM











