Polityk ujawnia, jak wygląda praca w Senacie. To niebywałe, za co płacimy
Atak na polską tożsamość i bohaterów
Edukacja i polityka historyczna znalazły się dziś w rękach ludzi, których senator Pęk wprost nazywa "zwykłymi nieukami". Zamiast kształtować postawy patriotyczne, obecna władza z wielkim zapałem wprowadza do szkół i świadomości społecznej ideologię LGBT, zaczynając indoktrynację od najmłodszych lat. Równolegle z programów nauczania rugowane są fundamenty polskiej tożsamości – dość przypomnieć, że przez ponad miesiąc z listy lektur obowiązkowych zniknął "Pan Tadeusz".
Co gorsza, wiceminister nauki Karolina Ziołopzuk posunęła się do tego, by nazwać "Kamienie na szaniec" – wielkie dzieło o heroizmie i poświęceniu Szarych Szeregów – zaledwie fikcją literacką. To jawne uderzenie w pamięć o bohaterach i celowe niszczenie polskiej tkanki narodowej.
Mroczne sekrety i doktryna Neumanna w praktyce
Platforma Obywatelska na każdym kroku kreuje się na partię wyższych standardów, lecz rzeczywistość odsłania jej niesamowitą nędzę moralną. Podczas gdy politycy prawicy poddawani są bezwzględnej nagonce i wieloodcinkowemu serialowi rozliczeń, ludzie PO mogą liczyć na bezkarność w ramach sprawdzonej "doktryny Neumanna" – sprawy się przeczekuje i tuszuje.
Najbardziej wstrząsającym przykładem jest zmowa milczenia wokół przerażających skandali z wykorzystaniem nieletnich i zwierząt z udziałem osób powiązanych z zapleczem Platformy Obywatelskiej. W internecie krążą już memy trafnie porównujące te zjawiska do "afery Epsteina" w polskim wydaniu, z epicentrum w Kotlinie Kłodzkiej.
Czołowi politycy koalicji rządzącej, z Donaldem Tuskiem, Tomaszem Siemoniakiem i wicemarszałek Moniką Wielichowską na czele, usilnie starają się odciąć od tematu, mimo że środowiska te wiązały "szczególne relacje". Zamiast rewolucyjnego przewrotu i dymisji na szczytach władzy, widzimy cyniczne udawanie, że nic się nie stało i liczenie na to, że sprawa w końcu ucichnie.
Krezusi z salonów i lenistwo w Senacie
Podczas gdy każdy krok polityków prawicy jest rygorystycznie badany, liberalne elity z otoczenia Donalda Tuska z łatwością budują wielkie fortuny. Zdumiewającym przykładem jest Radosław Sikorski, polityk z wybujałymi ambicjami prezydenckimi, który za gigantyczne pieniądze doradzał obcym państwom, m.in. Zjednoczonym Emiratom Arabskim, co stanowi niezwykle "ciekawy lobbing".
Wielkie pieniądze i wielkie znaki zapytania! Wstrząsający reportaż wPolsce24 o Radosławie Sikorskim
Poważne znaki zapytania rodzą się również wokół finansów fundacji "Zryw", związanej z jego synem. Kurek z pieniędzmi z zagranicznych źródeł i NGO-sów jest dla środowisk liberalnych otwarty bardzo szeroko.
Zupełnie inaczej wygląda za to praca obecnej władzy w parlamencie. - Senat pod kierownictwem marszałek Małgorzaty Kidawy-Błońskiej stał się izbą rekordowego lenistwa. Posiedzenia zwoływane są rzadko, trwają krótko i sprowadzają się do bezrefleksyjnego, pośpiesznego przyjmowania ustaw bez poprawek - zauważa Pęk.
Niemieckie dyktando i uderzenie w sojusz z USA
Wszystko to jednak blednie w obliczu skrajnie niebezpiecznej polityki zagranicznej rządu. Jak alarmuje senator Marek Pęk, Donald Tusk realizuje wprost interesy naszych zachodnich sąsiadów: "został tutaj zainstalowany przez Niemcy po to, ażeby wypchnąć z Polski Stany Zjednoczone". Celowe zohydzanie amerykańskiej administracji i wpychanie klina w sojusz z Waszyngtonem to prosta droga do katastrofy.
- To właśnie USA są dla nas dzisiaj najważniejszym i najpotężniejszym sojusznikiem militarnym, gwarantem naszego bezpieczeństwa w niespokojnych czasach. Wypychanie ich z Polski na rzecz Niemiec – państwa, którego "zgniłe interesy" i dogadywanie się z Rosją ponad naszymi głowami (Nord Stream 1 i 2) doprowadziły do wojny na Ukrainie – to głęboka szkodliwość dla państwa polskiego. Polacy muszą wreszcie dostrzec tę wielką hipokryzję i wyciągnąć wnioski - zauważa senator.
źr. wPolsce24











