Lekarze z Ukrainy nie będą mogli leczyć w Polsce? Spór o lekarzy ze Wschodu uderza w pacjentów

Według Naczelnej Izby Lekarskiej decyzje objęły 146–208 osób. Głosowanie nad pomysłem zaplanowano na rozpoczynające się dziś posiedzenie Sejmu. Naczelna Izba Lekarska i część środowiska lekarskiego podkreślają, że B1 to zbyt niski poziom języka do pracy w zawodzie – komunikacja z pacjentem, dokumentacja i współpraca w zespole wymagają wyższych kompetencji językowych. Z drugiej strony, Ministerstwo Zdrowia wskazuje na kryzys kadrowy i potrzebę elastyczności wobec lekarzy oczekujących na wyniki egzaminów.
Takie rozwiązanie to wyjście naprzeciw samorządowców, którzy zgłaszają, że w szpitalach powiatowych jest wielu takich lekarzy. Jeśli przestaliby pracować ze względu na brak zdanego egzaminu językowego, to wiązałoby się to z dużymi problemami w szpitalach powiatowych. Dlatego wydłużamy ten okres o jeden rok" - ocenia poseł Radosław Lubczyk z Polskiego Stronnictwa Ludowego
Zdecydowanie krytyczna ocena zmian ustawowych płynie z Naczelnej Izby Lekarskiej.
Słyszymy głosy, że jeżeli wygasimy te prawa, to system stanie, a niektóre poradnie padną. To jest idealne potwierdzenie tego, że w polskim systemie ochrony zdrowia doprowadzono do sytuacji, w której osoby, które nigdy nie powinny w tym systemie zaistnieć, stały się jego filarem w niektórych mniejszych miejscowościach czy w pojedynczych poradniach. Na to nie ma naszej zgody. To system partyzancki. Jeżeli ktoś nie umie mówić po polsku, nie powinien pracować w Polsce jako lekarz" - mówi Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.
W większości krajów Unii Europejskiej wymagana jest znajomość języka na poziomie B2–C1, często z egzaminem medycznym. Polski z B1 jest jednym z najniższych progów, co pozwala częściowo łagodzić niedobory kadrowe, ale rodzi pytania o jakość i bezpieczeństwo opieki. Zbyt niski poziom języka do pracy w zawodzie utrudnia, a czasami uniemożliwia komunikację z pacjentem, rodzi problemy z dokumentacją medyczną i współpracą w zespole.
źr: wPolsce24 za Rzeczpospolita/prawo.pl/rynekzdrowia.pl/Ministerstwo Zdrowia











