Polska

Tysiące badań przesuniętych na przyszły rok. Zdaniem MZ Polacy zbyt często... korzystają z lekarzy

opublikowano:
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda (L), kierownik Poradni Profilaktyki Raka Szyjki Macicy w Narodowym Instytucie Onkologii prof. Andrzej Nowakowski (3L) i dyrektor Narodowego Instytutu Onkologii dr hab. n. med. Beata Jagielska (2L) podczas konferencji prasowej Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Instytutu Onkologii nt. skuteczności testów HPV-DNA przeprowadzonych w ramach Narodowej Strategii Onkologicznej, 8 bm. w siedzibie MZ w Warszawie. (mr)
(fot. PAP/Rafał Guz)
Według informacji, do których dotarliśmy, w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym w Gdańsku już kilkanaście tysięcy badań TK zostało przesuniętych na 2027 rok. Zapytaliśmy UCK o to, jakie kryterium przyjęto dla pacjentów, którym przesunięto ważne badania. Podobne pytania zadaliśmy w resorcie zdrowia, by poznać skalę problemu. Niestety, UCK do momentu publikacji nie odniosło się do naszych pytań. Ministerstwo Zdrowia tłumaczy natomiast, że... Polacy zbyt często się badali.

Tysiące badań przesuniętych. Co dzieje się w UCK?

Z naszych ustaleń wynika, że w gdańskim UCK już kilkanaście tysięcy badań tomografii komputerowej zostało przesuniętych na 2027 rok. To oznacza realne wydłużenie kolejek do jednego z kluczowych badań diagnostycznych, od którego często zależy szybkie wykrycie poważnych chorób.

Na razie nie wiadomo, jaka jest skala podobnych przesunięć w całej Polsce. Ministerstwo Zdrowia nie podało konkretnych danych ogólnokrajowych, wskazując, że "sytuacja jest na bieżąco analizowana" - wspólnie z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Resort: „To nie limitowanie, tylko porządkowanie systemu”

Ministerstwo przekonuje jednocześnie, że obecne zmiany – obowiązujące od 1 kwietnia – nie mają na celu ograniczenia dostępu do badań, lecz eliminację nadużyć i uporządkowanie systemu. Jak podkreślono w odpowiedzi, liczba badań obrazowych w ostatnich latach znacząco wzrosła, a część z nich była zlecana bez wystarczających wskazań medycznych. Polacy za często się badali?

Cóż, zdaniem decydentów w resorcie w szpitalach dochodziło do „rozbijania” diagnostyki na kilka procedur zamiast jednego kompleksowego badania. Według MZ, takie praktyki nie tylko generują koszty, ale też blokują dostęp dla pacjentów wymagających pilnej diagnostyki. Dlatego postanowiono "uporządkować system" i jedocześnie... przenieść większość badań na kolejne lata.

Kontrowersyjna zmiana wycen

Przypomnijmy, jednym z kluczowych elementów reformy jest zmiana zasad finansowania tzw. nadwykonań. W praktyce oznacza to, że część badań wykonywanych ponad limit jest obecnie rozliczana na poziomie 50–60 proc. dotychczasowej wyceny. Ministerstwo nie zapowiada na razie wycofania się z tej decyzji.

Wręcz przeciwnie, już liczy „uwolnione” w ten sposób oszczędności (ok. 625 mln zł), które mają zostać przeznaczone na leczenie pacjentów wymagających pilnej pomocy. Jednocześnie resort przypomina, iż szczególną ochroną objęci są pacjenci onkologiczni (karta DiLO) oraz dzieci.

Bez wątpienia nowe zasady oznaczają poważne wyzwanie dla szpitali. Resort sugeruje, że placówki powinny renegocjować umowy z personelem, ponieważ wynagrodzenia w diagnostyce często są powiązane z ceną badania.

To w praktyce przerzuca część odpowiedzialności za bilansowanie kosztów na dyrektorów szpitali. Jednocześnie, MZ nie zadeklarowało wprost wykorzystania środków z Funduszu Medycznego do bieżącego finansowania braków w diagnostyce. Wskazało natomiast na inne działania, m. in. program o wartości ponad 1 mld zł na restrukturyzację szpitali, rozwój centralnej e-rejestracji i lepsze planowanie świadczeń na podstawie map potrzeb zdrowotnych.

Jednym z kluczowych elementów reformy ma być także zmiana zasad kierowania na badania. Powołano specjalny zespół ekspertów pod kierownictwem prof. Edyty Szurowskiej:

- Dlatego jednym z działań Ministerstwa Zdrowia jest powołanie zespołu ekspertów, który kompleksowo zajmie się uporządkowaniem zasad kierowania na badania obrazowe. Zespół, działający pod kierownictwem prof. Edyty Szurowskiej, konsultant krajowej w dziedzinie radiologii i diagnostyki obrazowej, z udziałem przedstawicieli środowiska klinicznego, w tym gen. broni prof. Grzegorza Gieleraka, ma za zadanie wypracowanie jednolitych standardów klinicznych oraz rekomendacji dla całego systemu - czytamy w odpowiedzi MZ.

Pierwsze efekty tych prac mają pojawić się w ciągu kilkunastu miesięcy. Choć resort mówi o „racjonalizacji systemu”, fakty są takie, że pacjenci już odczuwają skutki zmian. Przesuwanie badań na kolejny rok oznacza ryzyko pogłębienia tzw. długu zdrowotnego, czyli opóźnień w diagnostyce i leczeniu, które mogą prowadzić do pogorszenia stanu zdrowia. Na razie Ministerstwo Zdrowia zapowiada dalsze analizy i monitoring sytuacji.

Konkretne decyzje mają zapaść dopiero po ocenie skutków reformy w kolejnych miesiącach. Być może będzie wówczas odpowiedni moment, żeby przypomnieć popularne powiedzenie, które w tych okolicznościach brzmi szczególnie złowrogo: Operacja się udała, ale pacjent...

źr. wPolsce24

 

Polska

„Oszustwo na receptę”. Pół miliarda złotych wyparowało z NFZ? Szokujący proceder na rynku leków

opublikowano:
alt="Tabletki w blistrach farmaceutycznych na tle banknotów, ilustracja do tematu wyłudzeń refundacji leków z NFZ"
Zmowa hurtowni farmaceutycznych uderzyła w budżet państwa oraz kieszenie pacjentów kupujących leki (fot. pixabay)
W polskiej służbie zdrowia wybuchł kolejny potężny skandal. Jak ujawnia telewizja wPolsce24 w reportażu „Oszustwo na receptę”, największe hurtownie farmaceutyczne w kraju miały zawrzeć zmowę cenową, sztucznie pompując hurtowe stawki za medykamenty. Z systemu ochrony zdrowia mogło w ten sposób wyciec nawet 500 milionów złotych – a urzędnicy wiedzieli o wszystkim od lat.
Polska

Szykują zamach na NBP. Teatr rozliczeń Tuska ma przykryć skok na polskie złoto i suwerenność

opublikowano:
Sztabki złota w skarbcach Narodowego Banku Polskiego. Komentatorzy ostrzegają, że celem ataku na NBP może być naruszenie suwerenności finansowej kraju i przejęcie polskich rezerw walutowo-kruszcowych.
Sztabki złota w skarbcach Narodowego Banku Polskiego. Komentatorzy ostrzegają, że celem ataku na NBP może być naruszenie suwerenności finansowej kraju i przejęcie polskich rezerw walutowo-kruszcowych (fot. wPolsce24)
Zamiast sukcesów w sądach – groteskowe filmiki i żonglerka liczbami. Donald Tusk, by uciszyć rozczarowany twardy elektorat, wznawia operację przeciwko Narodowemu Bankowi Polskiemu. Przed sejmową komisją ruszają przesłuchania zmierzające do postawienia prof. Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Komentatorzy ostrzegają: stawką jest paraliż banku centralnego, przejęcie polskich rezerw złota i otwarcie drogi do likwidacji złotego na rzecz euro.
Polska

Parasol ochronny nad legendą. Prokuratura woli zrobić z Wałęsy analfabetę, niż uznać fakty o TW „Bolku”

opublikowano:
Wałęsa nie pisał donosów, bo... nie potrafił? Kuriozum prokuratury i bezwzględna odpowiedź historyków
Awantura o umorzenie ws. fałszywych zeznań Wałęsy. Kpiny z ekspertyz i polityczny ratunek dla symbolu (fot. wPolsce24)
Zadziwiająca decyzja o umorzeniu śledztwa przeciwko Lechowi Wałęsie w sprawie składania fałszywych zeznań dotyczących dokumentów z „szafy Kiszczaka” wywołała oburzenie. Prokuratura uznała, że były prezydent nie mógł pisać donosów, ponieważ w latach 70. był „wtórnym analfabetą”. W ocenie krytyków to motywowana politycznie próba ochrony symbolu założycielskiego III RP.
Polska

Żółta kartka pod Wawelem. Klęska faworytów rządu w Krakowie i początek wyborczego domina?

opublikowano:
2479982_3
Desant z Warszawy zakończony fiaskiem. Kraków uruchomił wyborcze domino, którego koalicja może już nie zatrzymać (fot. wPolsce24)
Nawet bezpośrednie zaangażowanie Donalda Tuska i Włodzimierza Czarzastego nie pomogło kandydatom firmowanym przez obóz władzy w Krakowie. Lokalne wybory w dawnej stolicy Polski pokazały, że wielka polityka przeniesiona na grunt samorządowy bywa przeciwskuteczna, a opozycja upatruje w tym rozstrzygnięciu zapowiedzi fali, która zmiecie dotychczasowy układ sił w całym kraju.
Polska

Takiego tłumaczenia Donalda Tuska jeszcze nie było! „Ceny wysokie na świecie, bo wojny dwie”

opublikowano:
Donald Tusk
Premier tłumaczy skąd biorą się wysokie ceny paliw. (fot. screen z X/@donaldtusk)
Premier Donald Tusk zamieścił na platformie X nagranie, w którym starał się wyjaśnić dlaczego Polacy płacą tak wysokie ceny na stacjach benzynowych. Po prawie dwunastu minutach monologu dowiadujemy się, że: „Ceny wysokie na świecie, bo wojny dwie”. Nie zabrakło także apelu do prezydenta Karola Nawrockiego.
Polska

Bałtyk na lekach przeciwbólowych. Tony farmaceutyków zatruwają Bałtyk

opublikowano:
Fotomontaż przedstawiający dno Morza Bałtyckiego. W toni wodnej pływa ławica ryb. Na piaszczystym dnie, obok kamieni i omułków, leżą liczne blistry z różowymi tabletkami , porozrzucane luźne pigułki oraz puste opakowania po lekach. Woda jest lekko mętna, a światło słoneczne z trudem przebija się z góry.
Wizualizacja problemu zanieczyszczenia Bałtyku farmaceutykami. Tony leków przeciwbólowych i psychotropowych trafiają rocznie do morza, zagrażając rybom i kluczowym dla ekosystemu omułkom. (graf. AI)
Paracetamol, ibuprofen, diklofenak czy leki psychotropowe – wody Morza Bałtyckiego są nasycone pozostałościami farmaceutyków, które zagrażają morskiemu ekosystemowi. Międzynarodowy zespół badaczy bije na alarm: aby powstrzymać degradację akwenu, musimy zmienić nie tylko technologię filtracji ścieków, ale cały model przepisywania, dawkowania i utylizacji leków.