Kto niszczy ule w Podlesiu? Leśnicy opublikowali zaskakujące nagranie

Sprawa miała swój początek w nocy z niedzieli na poniedziałek. Leśnicy z leśnictwa Podlesie (Stara Wieś) poinformowali, że zniszczono pasiekę należącą do jednego z leśniczych. Na udostępnionych przez leśników zdjęciach widać było porozbijane ule.
Czworonożny łasuch
Leśnicy byli przekonani, że za zniszczenie uli odpowiada niedźwiedź. Wielu internautów jednak w to nie dowierzało. By rozwiać wątpliwości, zainstalowali w pobliżu pasieki fotopułapkę. Teraz opublikowali nagranie, na którym wyraźnie widać czworonożnego wandala.
Leśnicy poinformowali, że to nie był jednorazowy incydent. Niedźwiedź pojawia się w tym miejscu od czterech nocy z rzędu. Ule przeniesiono już w inne miejsce, by go nie przyciągały, ale to nic nie dało. Niedźwiedź najwyraźniej zapamiętał, że w tym miejscu może znaleźć słodkości.
Sprawa wzbudziła ogromne emocje, bowiem w Leśnictwie Podlesie znajduje się popularna ścieżka edukacyjna „Brzozów-Zdrój”. Ma ok. 3 km długości i znajduje się przy niej wiata edukacyjna. To miejsce chętnie odwiedzają turyści, rodziny z dziećmi i spacerowicze, więc leśnicy apelują o zachowanie szczególnej ostrożności w tej części lasu.
Jak zmniejszyć ryzyko ataku
Przypominają także zasady, które ograniczają ryzyko ataku ze strony niedźwiedzia. Najlepiej jest unikać wycieczek po zmroku i spacerować w grupie. Niedźwiedzie nie dążą do kontaktu z ludźmi, większość ataków ma miejsce, gdy dadzą się zaskoczyć, więc dobrze jest się zachowywać głośno, tak, by wiedział, że się zbliżamy – można rozmawiać, śpiewać lub używać dzwonka. Dobrze jest też zapakować jedzenie w szczelne pojemniki, by nie przyciągnął go jego zapach, a resztki posiłków zawsze zabierać ze sobą.
Jeśli już dojdzie do spotkania, nie wolno uciekać ani odwracać się do zwierzęcia plecami. Zachowując spokój, trzeba się powoli wycofać. Niedźwiedziowi nie wolno robić zdjęć, dokarmiać go ani, przede wszystkim, podchodzić do młodych. Jeśli już dojdzie do ataku, należy chronić głowę i kark, przyjąć pozycję obronną i, jeśli to możliwe, osłonić głowę plecakiem.
źr. wPolsce24 za O2











