Rolnicy mówią „dość” wyższej akcyzie. Mają własny projekt i stawiają rządowi twarde ultimatum

Podczas konferencji prasowej przedstawiciele organizacji rolniczych pod przewodnictwem OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych przedstawili alternatywę wobec planów rządu. Pisma z projektem ustawy trafiły już na ręce marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego oraz wicemarszałka Piotra Zgorzelskiego.
Rząd podnosi podatki pod hasłem zdrowia. Rolnicy: „To populizm”
Przypomnijmy, rząd przyjął 22 września projekt przewidujący skokowy wzrost akcyzy na alkohol etylowy od 2027 roku – z 8 811 zł do aż 10 109 zł za hektolitr 100-procentowego alkoholu. Władze argumentują ten krok chęcią ograniczenia dostępności cenowej napojów procentowych oraz walką ze skutkami społecznymi i zdrowotnymi.
Rolnicy nie pozostawiają na tej argumentacji suchej nitki. Wskazują, że fiskalny cel rządu przestał przynosić spodziewane rezultaty, a podnoszenie podatków bez równoczesnego ograniczenia promocji wielopakowych czy reklam alkoholu staje się mechanizmem przeciwskutecznym.
Nie wystarczy mówić o ochronie zdrowia przy okazji podnoszenia podatków. Trzeba być konsekwentnym również wtedy, gdy na stole leżą konkretne rozwiązania regulacyjne - podkreśla Sławomir Izdebski, przewodniczący OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych.
Organizacje pytają wprost: dlaczego 18 września z porządku obrad Sejmu nagle zdjęto dalsze procedowanie nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi? Według rolników nastąpiło to na wniosek Klubu Parlamentarnego PSL. Rolnicy apelują, by rządzący przestali traktować polską wieś jako narzędzie politycznych rozgrywek i wdrożyli realne instrumenty polityki zdrowotnej.
Dwa postulaty polskiej wsi
Przedstawiciele sektora rolniczego sformułowali wobec rządzących dwa konkretne żądania:
-
Obniżenie akcyzy na alkohol etylowy o 10 proc. - stworzenie warunków sprzyjających legalnej produkcji, ograniczenie szarej strefy i ochrona rodzimych gorzelni przed nieuczciwą konkurencją.
-
Natychmiastowe odblokowanie ustawy o wychowaniu w trzeźwości - rolnicy popierają ograniczenia dotyczące sprzedaży, zakazu reklamy i promocji wielopakowych, uznając, że to właśnie te narzędzia – a nie podatek – stanowią właściwą drogę do ochrony zdrowia publicznego, zwłaszcza ludzi młodych.
Dlaczego sprawa akcyzy uderza bezpośrednio w rolników?
Podatek akcyzowy dotyka całego łańcucha wytwórczego: od rolnika, przez gorzelnię, po przetwórstwo. Polskie gorzelnie skupują od krajowych producentów miliony ton surowców: zboża i kukurydzę, ziemniaki, melasę buraczaną.
Dalsze windowanie stawek podatkowych pogarsza rentowność rodzimych zakładów. Sytuację dodatkowo komplikuje rosnący import, w tym unijny kontyngent na bezcłowy alkohol etylowy pochodzenia rolniczego z Ukrainy (125 mln kg rocznie).
Jeśli legalne gorzelnie ograniczą produkcję z powodu rosnących podatków i tańszego importu, polscy gospodarze stracą stabilny rynek zbytu na swoje plony.
Niższa stawka to nie mniejsze wpływy do budżetu
Eksperci rolniczy zwracają uwagę na zjawisko szarej strefy. Im droższy staje się legalny produkt obłożony wysokimi daninami, tym chętniej konsumenci sięgają po wyroby z nielegalnych źródeł.
Państwo powinno walczyć z nielegalnym handlem, a nie tworzyć warunki, w których legalny producent staje się coraz mniej konkurencyjny – zaznacza Jarosław Malczewski, wiceprzewodniczący Rolniczego OPZZ.
Na poparcie swoich racji organizacje przywołują precedens z 2002 roku, kiedy po obniżeniu stawki akcyzy o ok. 30 proc., łączne wpływy budżetowe wzrosły z 3,876 mld zł w 2002 r. do 4,562 mld zł w 2004 r. Ograniczenie podatku poszerzyło legalny obrót i bazę podatkową.
Rolnicy domagają się od rządzących odejścia od politycznego populizmu, rzetelnej analizy skutków gospodarczych oraz postawienia na zrównoważony system, który zabezpieczy byt polskiej wsi i zredukuje realne koszty zdrowotne bez sięgania po kolejne podwyżki.
źr. wPolsce24









