Polska

Festiwal hipokryzji! Kiedyś ratowali dziki i karpie, dziś chcą strzelać do niedźwiedzi. Hennig-Kloska błaga prezydenta o pomoc

opublikowano:
Paulina Hennig-Kloska zlekceważyła zaproszenie na spotkanie ze swoją byłą partią, podczas którego miała przekonywać jej posłów, że warto ją obronić w sejmie
(Fot. Fratria)
Gdy rządzili ich polityczni konkurenci, potrafili urządzać histeryczne happeningi w obronie każdego robaka, dzika i karpia. Dziś, gdy zderzyli się z realną odpowiedzialnością za państwo, ideologiczne hasełka wylądowały w koszu. Szefowa resortu klimatu, Paulina Hennig-Kloska, w obliczu narastających problemów wprost domaga się... zgody na użycie broni gładkolufowej, żeby odstraszać niedźwiedzie.

Co więcej, w akcie skrajnej bezradności, lewicowo-liberalny rząd wysyła sygnały ratunkowe pod adresem Pałacu Prezydenckiego, prosząc o pomoc prezydenta Karola Nawrockiego.

Do niedawna politycy i publicyści związani z obecnym obozem władzy przez lata budowali swój kapitał polityczny na tzw. „ekologicznej wrażliwości”. Pamiętamy dramatyczne apele o godny los karpi, blokowanie odstrzału sanitarnego dzików w czasie walki z groźną plagą ASF, czy rzekome „mordowanie wilków”. Każde działanie leśników czy rolników mające na celu ochronę ludzi lub gospodarki narodowej było przez lewicowo-liberalne media piętnowane jako przejaw „barbarzyństwa”.

Wszystko zmieniło się w momencie przejęcia władzy. Rzeczywistość brutalnie zweryfikowała salonowe teorie ekologów-teoretyków z Warszawy.

Strach ma wielkie oczy. Niedźwiedzie do odstrzału?

Jak donoszą media, bieszczadzkie i podkarpackie realia, gdzie drapieżniki coraz śmielej podchodzą pod ludzkie domostwa, wywołały prawdziwych popłoch w resorcie klimatu i środowiska. Zamiast zapowiadanego „dialogu z naturą” i kolejnych okrągłych stołów, ministerstwo zderzyło się z uzasadnionym gniewem mieszkańców. Reakcja? Urzędnicy bez mrugnięcia okiem przygotowują grunt pod radykalne kroki.

Nie ma już naiwnych i tkliwych postów o „braciach mniejszych”, w przestrzeni publicznej pojawiły się twarde postulaty dotyczące redukcji populacji niedźwiedzi brunatnych, uznanych nagle za „konfliktowe”. Ta sama władza, która jeszcze niedawno niemal oskarżała poprzedników o zbrodnie przeciwko przyrodzie, dziś sama podnosi rękę na gatunki ściśle chronione. 

Rejtanowski gest i kapitulacja minister klimatu

Szczytem politycznej groteski i zarazem dowodem głębokiej kapitulacji obecnego kierownictwa resortu jest najnowszy wpis minister Pauliny Hennig-Kloski na platformie X.

Szefowa ministerstwa, która wielokrotnie wchodziła w ostry publiczny spór z Głową Państwa – pozwalając sobie nawet na osobliwe, złośliwe wycieczki pod adresem prezydenta Karola Nawrockiego (dotyczące chociażby obsady Trybunału Konstytucyjnego) – nagle diametralnie zmieniła ton.

W obliczu kryzysu związanego z zarządzaniem ochroną przyrody i narastającym konfliktem wokół bieszczadzkich drapieżników, Hennig-Kloska opublikowała desperacki apel, w którym wprost oczekuje od Pałacu Prezydenckiego wsparcia i ponadpartyjnej pomocy w rozwiązaniu tej palącej kwestii. Bezprecedensowy akt bezradności ze strony polityka, którego środowisko jeszcze niedawno mieniło się jedynym gwarantem bezpieczeństwa polskich lasów i zwierząt? Trudno to tłumaczyć inaczej. 

Klasyczny mechanizm lewicy: Moralność Kalego

Dla konserwatywnych obserwatorów sceny politycznej ta sytuacja nie jest zaskoczeniem. To klasyczna „moralność Kalego”. Kiedy dziki demolowały rolnikom uprawy za czasów Zjednoczonej Prawicy – odstrzał był „zbrodnią”. Kiedy ryby w Odrze cierpiały z powodu naturalnych uwarunkowań hydrologicznych – winny był rząd. Dzisiaj, gdy problem dotyczy bezpieczeństwa obywateli, a na szali staje populacja niedźwiedzi, ministerstwo bezradnie rozkłada ręce i szuka alibi u konserwatywnego prezydenta.

Pytanie, czy w obronie bieszczadzkich niedźwiedzi staną teraz celebryci, którzy tak głośno płakali nad losem bożonarodzeniowych ryb? Czy w mediach społecznościowych pojawią się głosy oburzenia wobec aktów barbarzyństwa skierowanych wobec Bogu ducha winnych misiów? Cóż, lewicowo-liberalna ekologia kończy się dokładnie tam, gdzie zaczynają się realne obowiązki i trudne decyzje rządu.

źr. wPolsce24 za X

 

 

 

Polska

Wojciech Biedroń na celowniku służb. „To klasyczna próba zastraszenia”

opublikowano:
Mariusz Pilis podczas rozmowy o wolności mediów i tajemnicy dziennikarskiej
– To klasyczny przykład sytuacji, w której chce się dziennikarzy przestraszyć i doprowadzić do tego, żeby nie poruszali trudnych tematów – tak dyrektor programowy telewizji wPolsce24 Mariusz Pilis komentował wezwanie naszego dziennikarza Wojciecha Biedronia na komendę policji.
Polska

Oddał strzały na granicy z Białorusią. Sąd wydał wyrok w sprawie młodego żołnierza

opublikowano:
Były żołnierz, który strzelał na granicy z Białorusią, uniewinniony przez sąd w Lublinie
Wojskowy Sąd Garnizonowy w Lublinie uniewinnił byłego żołnierza Karola S. oskarżonego o przekroczenie uprawnień. – W zachowaniu szeregowego sąd nie stwierdza żadnych znamion żadnego czynu zawartego w Kodeksie karnym – uzasadnił wyrok sędzia Radosław Hunek.
Polska

Jak ma wyglądać Europa Centralna? W Lublinie trwa Samorządowy Kongres Trójmorza

opublikowano:
Prezydent Andrzej Duda i kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek na Samorządowym Kongresie Trójmorza w Lublinie
Prezydent Andrzej Duda i kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek na Samorządowym Kongresie Trójmorza w Lublinie (fot. lubelskie.pl/Magdalena Mgłowska)
W stolicy województwa lubelskiego już po raz szósty odbywa się Samorządowy Kongres Trójmorza. Na wydarzenie zarejestrowało się blisko 2000 uczestników z 37 krajów. Reprezentują oni 13 krajów Trójmorza, ale także dalsze regiony świata m.in. Argentynę, Azerbejdżan, Kanadę, Portugalię, Demokratyczną Republikę Konga, Stany Zjednoczone oraz Niderlandy. Prezydent RP Karol Nawrocki objął wydarzenie patronatem honorowym.
Polska

Tuszowanie prawdy i ucieczka w furii! Szokujące kulisy skandalu i arogancja ministra Kierwińskiego

opublikowano:
Kierwiński oczy ma zamknięte, bo jest z pewnością zmęczony
Kierwińskiemu znowu puściły nerwy? (fot. wPolsce24)
Jak to możliwe, że funkcjonariusz Służby Ochrony Państwa, co do którego stanu psychicznego istniały poważne wątpliwości, został dopuszczony do ochrony głowy państwa? Zamiast odpowiedzi na trudne pytania, opinia publiczna otrzymuje ze strony resortu spraw wewnętrznych jedynie uniki, agresję i arogancję. Marcin Kierwiński woli uciekać przed dziennikarzami, niż wytłumaczyć się z rażących zaniedbań swojego ministerstwa.
Polska

Skandal i atak na wolne media! Koalicja 13 grudnia chce złamać dziennikarza, który ujawnił tortury wobec księdza Olszewskiego

opublikowano:
Dziennikarze wPolityce.pl przy pracy na zdjęciu m.in. Wojciech Biedroń i Marzena Nykiel
Wojciech Biedroń nie ulegnie presji funkcjonariuszy reżimu (fot. wPolsce24)
Trwa bezprecedensowy atak na tajemnicę dziennikarską i wolność słowa w Polsce. Nie sposób ulec wrażeniu, że obecny rząd koalicji 13 grudnia próbuje za wszelką cenę zastraszyć niezależnych dziennikarzy i ich informatorów. Powód? Ujawnianie niewygodnej i brutalnej prawdy o działaniach aparatu państwowego.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Niebezpieczna gra premiera. Tusk uderza w sojusz z USA

opublikowano:
Zaciśnięte usta premiera Tuska. On nienawidzi, nawet jak nic nie mówi.
Premier Donald Tusk uderza w sojusz z USA (fot. PAP/EPA/ANDY RAIN)
W najnowszej rozmowie Marcina Wikły na antenie telewizji wPolsce24 Tomasz Szatkowski, były wiceszef MON i ambasador RP przy NATO, obnaża niebezpieczną politykę rządu Donalda Tuska. Zamiast wzmacniać nasz kluczowy sojusz ze Stanami Zjednoczonymi, obecna ekipa rządząca celowo go deprecjonuje, traktując relacje europejskie jako przeciwagę dla współpracy transatlantyckiej.