Polska

Już jutro poznamy kandydata PiS na premiera. Zaskakujące nazwiska faworytów

opublikowano:
Zjednoczona Prawica przygotowuje się do kontrofensywy, a w politycznych kuluarach wrze. Zbliża się moment ogłoszenia kandydata, który ma scalić obóz patriotyczny i docelowo odsunąć od władzy "koalicję 13 grudnia". Do ogłoszenia ma dojść w sobotę w Krakowie.

Jak wynika z najnowszych doniesień, na stole leżą nowe nazwiska, gwarantujące twardą walkę o powrót na zwycięską ścieżkę.

Kaczyński – fundament i „dobro narodowe”

Zanim przejdziemy do kandydatów na pierwszą linię frontu, publicyści i eksperci jasno wskazują, że jedyną osobą, która w pełni i bezapelacyjnie łączy wszystkie frakcje w Prawie i Sprawiedliwości, pozostaje prezes Jarosław Kaczyński. W programie "Kawa i Wikło" na antenie telewizji wPolsce24, Anita Gargas wprost określiła go mianem "dobra narodowego".

Według dziennikarki, to pod jego rządami Polska przeszła gigantyczną, pozytywną przemianę, a to, czym dziś wciąż dysponuje Polska (i z czego korzysta obecna ekipa rządząca), jest zasługą jego wieloletniej polityki.

"Kaczyński" nie będzie jednak tym nazwiskiem, które zostanie zaprezentowane podczas sobotniej konferencji w Krakowie – jego rola to sprawowanie patronatu nad całym obozem.

Profesor Czarnek – charyzmatyczny wojownik, który „nie bierze jeńców”

Wiele wskazuje na to, że Zjednoczona Prawica postawi na nowe uderzenie. Choć od miesięcy ajgłośniejszym nazwiskiem na giełdzie był prof. Przemysław Czarnek, polityk charyzmatyczny, który w starciach z oponentami "nie bierze jeńców", to raczej nie on zostanie namaszczony na "lokomotywę wyborczą PiS".

Postawienie na Czarnka to pójście na konfrontację, i choć wielu ekspertów uważa, że jest on w stanie zjednoczyć liczne frakcje wewnątrz PiS, to byłby nie do przyjęcia przez tę skupioną wokół byłego premiera Mateusza Morawieckiego.

Co niezwykle istotne w kontekście budowania szerokiego bloku prawicowego, prof. Czarnek stawia jasne granice, ale jest politykiem akceptowanym przez środowisko Konfederacji . Jego wyrazisty przekaz trafia do wyborców na prawo od centrum, co stwarza ogromny potencjał do przyszłej współpracy.

Sprawdzeni w boju samorządowcy

Sam Przemysław Czarnek w swoich niedawnych wypowiedziach w telewizji wPolsce24 wskazywał na inne, bardzo ciekawe kandydatury z kręgów samorządowych i to właśnie w nich należy doszukiwać się ogłoszonej jutro kandydatury.

Mowa o politykach młodszego pokolenia, ale z potężnym dorobkiem – prezydencie Stalowej Woli, Lucjuszu Nadbereżnym, oraz prezydencie Chełma, Jakubie Banaszku. Na liście pojawiał się również prezydent Otwocka - Jarosław Margielski, choć ten ostatni raczej w ramach ciekawostki. 

To postacie spoza głównego nurtu politycznego, co może stanowić ich wielki atut. Obaj prezydenci wywalczyli reelekcję i mogą pochwalić się gigantycznymi sukcesami w swoich miastach. Lucjusz Nadbereżny zyskał szczególne uznanie, gdy bezpardonowo przypomniał Donaldowi Tuskowi, jak destrukcyjne dla Stalowej Woli były pierwsze rządy Platformy Obywatelskiej

Choć samorządowcy mogą wydawać się mniej charyzmatyczni niż prof. Czarnek, są postrzegani jako kandydaci "zjadliwi" i akceptowalni dla wszystkich frakcji.

Zjednoczona Prawica stoi przed strategicznym wyborem. Niezależnie od tego, czy na czele stanie bezkompromisowy prof. Czarnek, czy skuteczni i sprawdzeni w bojach samorządowcy, cel obozu jest jeden: ponowne zjednoczenie, autostrada do zwycięstwa i odsunięcie od władzy obecnej koalicji.

źr. wPolsce24

Polska

Wojna w koalicji 13 grudnia. Tusk miał postawić ultimatum

opublikowano:
Jedno głosowanie mogło rozbić rząd
Skonfliktowane minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska (fot. PAP/Paweł Supernak)
Czy Donald Tusk ugasił pożar w koalicji 13 grudnia? Jak podaje portal Onet w trakcie spotkania z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz premier zagroził końcem koalicji w obecnym kształcie, jeśli Polska 2050 zagłosuje za wnioskiem o odwołanie Pauliny Hennig-Kloski z funkcji ministra klimatu.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Dziwne słowa Morawieckiego o partyjnych kolegach

opublikowano:
Mateusz Morawiecki w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie telewizji wPolsce24
Mateusz Morawiecki w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Powoływanie przez Mateusza Morawieckiego nowego stowarzyszenia ujawniły pewne podziały wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. Były premier w rozmowie z Marcinem Wikłą odpowiada swoim partyjnym krytykom, apelując, by uderzyli się we własne piersi.
Polska

Awantura w Sejmie. Posłowie PiS wykluczeni z obrad po pokazaniu niewygodnych faktów

opublikowano:
Czarzasty wyrzuca posłów
Włodzimierz Czarzasty wyrzuca posłów (fot. wPolsce24)
Do poważnego incydentu doszło podczas piątkowego posiedzenia Sejmu. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości – Dariusz Matecki oraz Michał Woś – zostali wykluczeni z obrad decyzją marszałka Włodzimierza Czarzastego.
Polska

To koniec? Jarosław Kaczyński zdradza, co dalej z Mateuszem Morawieckim! Padła jasna deklaracja

opublikowano:
Jarosław Kaczyński jasno określił co dalej z członkami stowarzyszenia Morawieckiego (fot. wPolsce24)
Jarosław Kaczyński jasno określił co dalej z członkami stowarzyszenia Morawieckiego (fot. wPolsce24)
- Statut jest równy dla wszystkich. [...] Tutaj ten art. 6 jest zupełnie jasny i w związku z tym, jeżeli ta działalność będzie kontynuowana w tych formach, bo te formy można zmienić oczywiście, właśnie w tym kierunku OdNowy i wtedy jest wszystko w porządku - powiedział Jarosław Kaczyński podczas specjalnej konferencji prasowej, pytany o dalsze losy partyjnych kolegów, którzy poparli inicjatywę Mateusza Morawieckiego
Polska

Wściekły Tusk wali na oślep. Desperacko próbuje zmienić narrację, by odrzucić zarzuty wobec KO!

opublikowano:
Donald Tusk wściekły na polance przed Sejemem
Donald Tusk podczas konferencji prasowej (fot. wPolsce24)
Donald Tusk się wściekł. Kolejny raz, ale tym razem ma prawdziwe powody do niepokoju, bo opinia publiczna wciąż drąży niewygodną dla niego i niezwykle skandaliczną tzw. aferę kłodzką. Widząc, że sprawy nie da się zamieść pod dywan, próbuje innej wypróbowanej już wielokrotnie sztuczki, czyli zmienić narrację i znaleźć temat zastępczy.
Polska

Bruksela buduje nowy Związek Sowiecki, a Zachód już upadł. Tylko sojusz Polski i Rumunii może ocalić Europę!

opublikowano:
George Simion w rozmowie z Ryszardem Czarneckim
George Simion w rozmowie z Ryszardem Czarneckim (fot. wPolsce24)
Obecne kierownictwo Unii Europejskiej z Ursulą von der Leyen na czele bezpardonowo niszczy gospodarki krajów członkowskich i suwerenność państw narodowych. Jak ostrzega George Simion, lider rumuńskiej opozycji i wiceprezes partii Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (EKR), Unia podąża w niezwykle niebezpiecznym kierunku, a jej elity ryzykują przekształcenie wspólnoty w totalitarne superpaństwo na wzór Związku Sowieckiego.