Jarosław Kaczyński opuścił prokuraturę. Dziennikarka TVN próbowała obarczyć go winą za śmierć Barbary Skrzypek
Kiedy Jarosław Kaczyński odpowiadał na pytania dziennikarzy, reporterka TVN próbowała zasugerować, że to on odpowiada za pogorszenie się stanu zdrowia Barbary Skrzypek. Kilkukrotnie próbowała dopytywać, czy po rozmowie z nim Skrzypek była bardziej zdenerwowana. Wtórował jej dziennikarz neoTVP, który zasugerował nawet, że były dwie rozmowy Kaczyńskiego ze Skrzypek, w tym jedna, kiedy pani Basia miała udać się do taksówki.
Prezes PiS w zdecydowany sposób zaprzeczył tym sugestiom, a słowa dziennikarza publicznego nadawcy w likwidacji nazwał wprost konfabulacją.
- Ale to pan konfabuluje, ja niczego takiego nie powiedziałem. Ja po prostu wiem, że mówiła, mi już o tym śnie, czyli to musiało być z dużej odległości, a poza tym nie było żadnej taksówki, bo ją mecenas Gotkowicz odwiózł - powiedział były premier.
Lider obozu patriotycznego powtórzył swoje zarzuty wobec Romana Giertycha i Ewy Brzosek, wyjaśnił jednak, że swoimi uwagami na ten temat nie dzielił się z prokuraturą.
- Na pewno nie będę przepraszał pana Romana Giertychaa. Sądzę, że Roman Giertyk znajdzie się tam, gdzie powinien i że ta pani [Ews Wrzosek- red.] też. Ale to nie dotyczyło tematu przesłuchania - powiedział Jarosław Kaczyński
źr. wPolsce24