Polska

"Wrażenie Bodnara" ważnym elementem systemu prawnego w Polsce

opublikowano:
_MIL6285_Bodnar
Adam Bodnar wydał nowe wytyczne w sprawie przestępstw motywowanych uprzedzeniami (Fot. Fratria/ Liudmyla Kazakova)
Minister sprawiedliwości Adam Bodnar uważa, że sędzia, która przez lata była w konflikcie z jego poprzednikiem, Zbigniewem Ziobrą, może bezstronnie orzekać w sprawie dotyczącej Funduszu Sprawiedliwości. Jego zapewnienia to jawna kpina i kolejny dowód na to, że obecna władza traktuje praworządność instrumentalnie.

Justyna Koska-Janusz, bo o niej mowa, w latach rządów PiS pozostawała w otwartym konflikcie z Ministerstwem Sprawiedliwości, kierowanym przez Zbigniewa Ziobro. Tymczasem wbrew zdrowemu rozsądkowi to właśnie ona została "wylosowana" do prowadzenia procesu dotyczącego rzekomych nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, właśnie za czasów Zbigniewa Ziobro. Oskarżeni to m.in. ksiądz Michał Olszewski oraz dwie byłe urzędniczki Ministerstwa Sprawiedliwości, które w czasach kierowania resortem przez Ziobrę były odpowiedzialne za fundusz.

Wyrok już gotowy?

"Wyłonienie tej pani to tak naprawdę wydanie już wyroku, którego można się spodziewać. To jest tylko kwestia +ile+, a nie +czy+" - ocenił w niedzielę Ziobro. Wskazał, że sędzia Koska-Janusz to "zaufana" sędzia aktualnej władzy, która "wojowała" z kierownictwem Ministerstwa Sprawiedliwości za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości.

Zbigniew Ziobro już zapowiedział, że złoży zawiadomienie o możliwej manipulacji przy doborze sędziego. I trudno się dziwić - w państwie prawa nie może być miejsca na sytuacje, w których sędziowie mają osobiste rachunki do wyrównania w sprawach, które prowadzą. Minister Bodnar jednak pozostaje nieugięty.

"Gwarancje" niezależności

Mam wrażenie mimo wszystko, nawet jeżeli to chodzi o Fundusz Sprawiedliwości, że to, iż (sędzia) miała ten spór ze Zbigniewem Ziobrą w żaden sposób nie wpływa na jej możliwość niezależnego osądzenia sprawy, która dotyczy sześciu osób i która jest bardzo rzetelnie, porządnie udokumentowana poprzez ten akt oskarżenia - powiedział dziś w TOK FM Bodnar.

Bezstronność sądów to fundament praworządności, jednak w tym przypadku decyzje personalne budzą uzasadnione wątpliwości. Rządzący próbują przekonać opinię publiczną, że wszystko odbywa się w sposób neutralny i przejrzysty, ale rzeczywistość zdaje się być zgoła inna. Ostatecznie, to nie "wrażenie" ministra Bodnara powinno decydować o niezależności sędziów, lecz rzeczywiste standardy i poczucie sprawiedliwości, które w tej sprawie zostały poważnie nadwątlone.

źr. wPolsce24 za PAP

Polska

Tusk już znalazł winnych afery w warszawskim szpitalu. Stara śpiewka premiera

opublikowano:
Tusk się wciekł
Tusk się wciekł (fot wPolsce24)
Premier po raz kolejny udowadnia, że w sztuce zrzucania odpowiedzialności na innych nie ma sobie równych. Podczas ostatniego briefingu, zamiast uderzyć się w pierś w sprawie problemów ochrony zdrowia, szef rządu postanowił winą za zapaść szpitalnictwa obarczyć medyków, samorządowców i bliżej nieokreślony „system”.
Polska

Suto zastawione stoły czekały na Trzaskowskiego, prezydent stolicy nie przybył. Przestraszył się? "Rafał, nie przyjeżdżaj, Jarząbek na Ciebie czeka"

opublikowano:
Rarytasy czekały a prezydenta stolicy
Rarytasy czekały a prezydenta stolicy (fot. wPolsce24)
Miał być Rafał Trzaskowski, miało być wielkie spotkanie z urzędnikami. Ostatecznie na miejscu została tylko uciekająca świta z Platformy Obywatelskiej, ochrona i... prawdziwe urzędnicze Bizancjum. Reporter Rafał Jarząbek obnaża kulisy tego, jak elita władzy w Warszawie wije się przed niewygodnymi pytaniami o aferę w ochronie zdrowia. Choć prezydent uciekł, uczta czekała na stołach!
Polska

Czerwony dywan dla polityków Koalicji Obywatelskiej, długa kolejka dla reszty? Ostre zarzuty PiS

opublikowano:
Konferencja prasowa polityków przed wejściem do szpitala w Warszawie. Mężczyzna w garniturze i czerwonym krawacie oraz kobieta w jasnej marynarce przemawiają do mediów, przed nimi ustawione są mikrofony telewizyjne. W tle widoczne wejście do budynku szpitala oraz oznaczenia transmisji na żywo.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości Joanna Kwiecień i Łukasz Kmita przeprowadzili kontrolę poselską w Szpitalu Południowym w Warszawie (fot. wPolsce24)
Politycy Prawa i Sprawiedliwości Joanna Kwiecień i Łukasz Kmita przeprowadzili kontrolę poselską w Szpitalu Południowym w Warszawie. Obecna władza stworzyła tam uprzywilejowany system dostępu do opieki zdrowotnej dla osób związanych z Koalicją Obywatelską. Podczas wystąpienia symbolicznie rozwinięto czerwony dywan, który miał obrazować omijanie kolejek przez osoby z kręgów władzy, podczas gdy pozostali pacjenci mają czekać znacznie dłużej na pomoc medyczną.
Polska

Tak Tusk oszukuje prezydenta. Publicznie się do tego przyznał. "To jest kompromitacja tego człowieka"

opublikowano:
Małgorzata Golińska nie zostawiła suchej nitki na premierze
Małgorzata Golińska nie zostawiła suchej nitki na premierze (fot. wPolsce24)
- To władza, która zachowuje się jak nowa "nadzwyczajna kasta", traktująca zwykłych obywateli z niespotykaną pogardą, a polskie interesy rzucająca na ołtarz dobrych relacji z Berlinem - zauważa posłanka PiS Małgorzata Golińska.
Polska

Rafał Bochenek powiedział to, co myślą wszyscy: To jest systemowe złodziejstwo zorganizowane przez rząd Tuska

opublikowano:
Rafał Bochenek zapowiada kontrole poselskie parlamentarzystów PiS w warszawskich szpitalach
Rafał Bochenek zapowiada kontrole poselskie parlamentarzystów PiS w warszawskich szpitalach (fot. wPolsce24)
Podczas gdy zwykli obywatele spędzają długie godziny na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych i miesiącami czekają na ratujące życie zabiegi czy operacje, politycy Platformy Obywatelskiej urządzili sobie w warszawskich szpitalach prywatny folwark z obsługą poza wszelką kolejnością. Rafał Bochenek stanowczo i bez owijania w bawełnę opisuje gigantyczny skandal, jaki wstrząsnął polską służbą zdrowia, ujawniając sieć partyjnych koneksji, kolesiostwo oraz drenaż publicznych pieniędzy.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. Witold Tumanowicz: ufanie Tuskowi to skrajna głupota i wariactwo

opublikowano:
Witold Tumanowicz nie zostawił suchej nitki na politykach Koalicji Obywatelskiej
Witold Tumanowicz nie zostawił suchej nitki na politykach Koalicji Obywatelskiej (fot. wPolsce24)
Mieli uzdrowić system i odciąć się od kolesiostwa, a tymczasem budują system, w którym legitymacja partyjna to przepustka do luksusu i omijania kolejek. Witold Tumanowicz, wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego Konfederacji, brutalnie punktuje hipokryzję Koalicji Obywatelskiej, bezlitośnie obnażając kulisy funkcjonowania tzw. "uprzywilejowanej kasty" oraz uległą politykę rządu wobec Niemiec.