Jarosław Kaczyński bez ogródek mówi, co myśli o Tusku. Wielu Polaków zgadza się z tą opinią

We wpisie, który lotem błyskawicy obiegł media społecznościowe, lider zjednoczonej prawicy uderzył w fundamenty polityki zagranicznej rządu Donalda Tuska.
Polacy chcą wiedzieć, co dalej z naszym bezpieczeństwem. Wypracowane relacje z USA i wzajemne zaufanie rząd Tuska zniszczył w 2 lata, podważając de facto naszą pozycję w sojuszu NATO. Nieudacznicy czy, jak zawsze, przemyślana, proniemiecka polityka, mająca za nic polskie interesy?” – napisał Jarosław Kaczyński na platformie X.
Koniec ery silnej Polski. Tusk zwija parasol ochronny?
Słowa premiera Jarosława Kaczyńskiego uderzają w sam środek narracji, którą od miesięcy próbuje karmić Polaków liberalno-lewicowa koalicja. Przez lata rządów Prawa i Sprawiedliwości Polska wyrosła na kluczowego, wiarygodnego i strategicznego partnera Stanów Zjednoczonych w Europie Środkowo-Wschodniej. To wtedy podpisywano historyczne kontrakty zbrojeniowe, to wtedy baza w Redzikowie zyskiwała realny kształt, a amerykańscy generałowie z pełnym zaufaniem traktowali Warszawę jako lidera wschodniej flanki NATO.
Dziś, jak zauważa Prezes PiS, z tego kapitału zaufania nie zostało praktycznie nic. W zaledwie dwa lata ekipa Tuska zdołała zdemontować pozycję negocjacyjną Polski w Waszyngtonie. Podważanie sojuszu, chwiejna polityka zakupowa i brak jasnej wizji obronnej sprawiają, że nasi najwięksi sojusznicy zaczynają patrzeć na Warszawę z niepokojem. Czy to zwykła niekompetencja? Jarosław Kaczyński stawia sprawę jasno: alternatywa jest znacznie bardziej mroczna.
Nieudacznictwo czy realizacja berlińskiego dyktatu?
Pytanie postawione przez lidera opozycji dotyka samej esencji tego, komu tak naprawdę służy obecna władza. Czy mamy do czynienia z totalnymi amatorami, którzy nie potrafią utrzymać strategicznych sojuszy, czy też realizowany jest z góry założony, proniemiecki plan?
Dla wielu komentatorów odpowiedź jest oczywista. Donald Tusk od lat kojarzony jest z polityką podporządkowaną interesom Berlina. Niemiecka wizja Europy zakłada marginalizację roli USA na Starym Kontynencie i budowę unijnej „architektury bezpieczeństwa” pod batutą Niemiec i Francji – tej samej architektury, która przez lata tuczyła Rosję gazowymi kontraktami i doprowadziła do obecnego kryzysu.
Osłabienie relacji Polski z USA idealnie wpisuje się w ten scenariusz. Silna, niezależna Polska, zabezpieczona amerykańskimi gwarancjami i nowoczesną bronią, była Berlinowi nie na rękę, bo psuła wizję „Europy dwóch prędkości”. Dziś, pod rządami Tuska, Polska dobrowolnie rezygnuje z podmiotowości, stając się potulnym wykonawcą instrukcji z Brukseli i Berlina, nawet za cenę własnego bezpieczeństwa.
Polacy żądają odpowiedzi
Wpis Jarosława Kaczyńskiego to nie tylko diagnoza dramatycznego stanu polskich spraw zagranicznych, ale przede wszystkim głos milionów Polaków, którzy czują, że obecna władza wystawia kraj na potworne ryzyko. W czasach, gdy za naszą wschodnią granicą toczy się pełnoskalowa wojna, igranie z zaufaniem Pentagonu i osłabianie naszej pozycji w NATO nosi znamiona zdrady stanu.
Czy Donald Tusk odpowie na te miażdżące zarzuty? Czy ma odwagę spojrzeć Polakom w oczy i wytłumaczyć, dlaczego w imię proniemieckich resentymentów poświęca bezpieczeństwo naszych dzieci? Czas na okrągłe słówka i PR-owe sztuczki się skończył. Polacy chcą wiedzieć, co dalej z naszym bezpieczeństwem!
źr. wPolsce24











