Chwile grozy w Cieszynie. Zatrzasnęła kluczyki w aucie z niemowlakiem

Do zdarzenia doszło na jednym z parkingów przed centrum handlowym. Kobieta, pakując zakupy do bagażnika, przypadkowo zatrzasnęła wewnątrz pojazdu kluczyki. W środku, w foteliku, znajdowało się jej zaledwie 3-miesięczne dziecko.
Odpowiedzialna postawa i natychmiastowa akcja
Matka dziecka nie uległa panice i postąpiła w jedyny słuszny sposób – natychmiast zaalarmowała służby ratunkowe. Na miejsce ruszyli policjanci z cieszynskiego wydziału prewencji oraz strażacy.
- Liczyła się każda minuta. Temperatura w zamkniętym samochodzie, nawet przy umiarkowanej pogodzie na zewnątrz, rośnie w zastraszającym tempie, stając się śmiertelną pułapką dla organizmu małego dziecka - czytamy w komunikacie policji
Służby po przybyciu na miejsce oceniły sytuację. Ponieważ liczył się czas, podjęto decyzję o siłowym otwarciu pojazdu. Strażacy sprawnie i bezpiecznie wybili jedną z szyb, co pozwoliło na natychmiastowe wyciągnięcie malucha z pułapki.
Służby zdają egzamin z profesjonalizmu
Niemowlę natychmiast trafiło pod opiekę ratowników medycznych. Po przebadaniu okazało się, że chłopczyk na szczęście nie doznał żadnych obrażeń i mógł bezpiecznie wrócić w ramiona mamy.
Ta sytuacja to kolejny dowód na to, jak kluczowe znaczenie ma sprawność i profesjonalizm naszych służb mundurowych oraz ratunkowych, które codziennie dbają o bezpieczeństwo Polaków. To także przestroga dla wszystkich kierowców i rodziców – chwila nieuwagi może kosztować ludzkie życie, dlatego w takich sytuacjach kluczowy jest brak wahania i natychmiastowe wezwanie pomocy. Służby po raz kolejny udowodniły, że są tam, gdzie obywatele najbardziej ich potrzebują.
źr. wPolsce24 za Śląska Policja











