Polska

Afera z Kłodzka. Skandaliczne zachowanie prokuratora – czy to uratowało kampanię wyborczą PO?

opublikowano:
Prokuratura w Świdnicy przez niemal rok nie powiadomiła sądu o sytuacji dzieci Kamili L., skazanej za czyny zoofilskie i pedofilskie, mimo powagi sprawy i ciążących obowiązków prawnych.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.PxHere)
Sprawa Kamili L. z Kłodzka, regionalnej działaczki Platformy Obywatelskiej skazanej w jednej z najbardziej ohydnych spraw w historii polskiego wymiaru sprawiedliwości, wciąż budzi ogromne emocje w polskim społeczeństwie. Na jaw miały wyjść nowe informacje, zgodnie z którymi regionalna prokuratura mogła popełnić poważne błędy, które w konsekwencji mogły doprowadzić nawet do uratowania kampanii wyborczej ekipy Donalda Tuska w 2023 roku.

Wciąż nie milkną echa głośnych wydarzeń, do których doszło w Kłodzku z udziałem Kamili L. oraz jej partnera, których skazano na 6,5 i 25 lat więzienia. Choć zarzuty te postawiono działaczce Platformy Obywatelskiej (dziś KO) już w czerwcu 2023 roku, opinia publiczna dowiedziała się o nich dopiero kilka tygodni temu, kobieta została skazana w pierwszej instancji na 6,5 roku pozbawienia wolności. Fakt ten zaskoczył wielu Polaków, zwłaszcza że tego typu sensacja mogła poważnie zaszkodzić kampanii wyborczej Platformy Obywatelskiej w 2023 roku podczas wyborów parlamentarnych. Polityczni przeciwnicy Donalda Tuska oraz dziennikarze z pewnością zasypaliby obecnego premiera lawiną pytań w tej sprawie. Tak się jednak nie stało.

Wiedział ale nie powiedział, choć powinien

Jak się okazuje, powodem takiego stanu rzeczy – zdaniem dziennikarzy Radia Wnet, którzy badają całą sprawę – miało być zatajenie informacji przez prokuratora okręgowego w Świdnicy Wiesława Dworczaka, i to pomimo ciążących na nim ustawowych obowiązków. Zgodnie z art. 70 regulaminu wewnętrznego urzędowania powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury, na każdym prokuratorze ciąży obowiązek informowania przełożonych o przebiegu postępowania przygotowawczego w tzw. sprawach dużej wagi. Tymczasem ani Prokuratura Krajowa, ani Prokuratura Regionalna we Wrocławiu nie otrzymały w tym zakresie żadnych informacji. Skąd tak poważne zaniechanie ze strony prawnika, wcześniej uznawanego za jednego z „ludzi Ziobry”?

Bał się, że żona straci pracę?

Zdaniem dziennikarzy Radia Wnet, przyczyną takiego zachowania mógł być strach przed rosnącą w siłę Platformą Obywatelską, która w tamtym czasie systematycznie zwiększała swoje poparcie, a scenariusz trzeciej z rzędu kadencji rządów Zjednoczonej Prawicy stawał się coraz mniej realny. Dworczak miał obawiać się, że ujawnienie sprawy doprowadzi do politycznego odwetu lokalnych struktur Koalicji Obywatelskiej, czego skutkiem mogłoby być zwolnienie jego żony, pełniącej wówczas funkcję wicedyrektorki jednej z kłodzkich szkół podległych samorządowi.

Co ciekawe Wiesław Dworczak, pełniący wówczas funkcję Prokuratora Okręgowego w Świdnicy, zdecydował się przejąć postępowanie w sprawie pedofilii i zoofilii z poziomu prokuratury rejonowej i prowadzić je osobiście. Decyzja ta budzi zdumienie, zwłaszcza w kontekście obaw, jakie miał żywić wobec możliwych represji politycznych wobec swojej rodziny. Skoro istniało realne ryzyko nacisków, dlaczego wziął na siebie sprawę, w której jedną z podejrzanych była działaczka Platformy Obywatelskiej? Tym bardziej że w jednostce nie brakowało innych prokuratorów, którzy mogli się nią zająć.

Postawili ohydne zarzuty, a dzieci zostawili przy kobiecie

Jeszcze bardziej niepokojące są kolejne decyzje procesowe. Kamili L. postawiono zarzut z art. 35 ust. 1a ustawy o ochronie zwierząt, dotyczący praktyk o charakterze zoofilskim, a więc czynów o wyraźnym podłożu przemocowo-seksualnym. Pomimo tego przez długie miesiące nie podjęto działań, które z mocy prawa powinny nastąpić niemal automatycznie. Prokuratura nie wystąpiła do sądu rodzinnego o zbadanie sytuacji dzieci pozostających wciąż pod opieką podejrzanej, choć przepisy jednoznacznie nakładają na śledczych taki obowiązek w przypadku podejrzenia zagrożenia dobra małoletnich. Tym bardziej, że miały być one wcześniej ofiarami jej partnera, a z akt sprawy nie wynika, aby kobieta w jakikolwiek sposób próbowała przeciwdziałać okrutnym czynom jakich miał się dopuszczać.

Dopiero po około dziesięciu miesiącach sprawa trafiła do sądu rodzinnego, co rodzi poważne pytania o ewentualne niedopełnienie obowiązków przez organy ścigania. Co więcej, w marcu 2024 roku Wiesław Dworczak otrzymał oficjalne gratulacje za prowadzenie postępowania od ówczesnego ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. Choć ostatecznie stracił stanowisko prokuratora okręgowego, nie spotkały go żadne realne konsekwencje dyscyplinarne, a sprawa wciąż pozostawia więcej znaków zapytania niż odpowiedzi.

źr.wPolsce24 za Radio Wnet

 

Polska

Polityczny PR kosztem kierowców. Obniżka paliw po długim weekendzie to kpina, nie pomoc

opublikowano:
Stacja benzynowa
Polacy ocenili działania rządu w sprawie cen paliw. (fot. Fratria/ Andrzej Skwarczyński)
Rząd ogłosił obniżkę cen paliw, ale jej wejście w życie zaplanowano dopiero po długim weekendzie sierpniowym, a obowiązywać będzie do końca sierpnia. Oznacza to, że rolnicy kończący żniwa oraz urlopowicze, którzy w większości już wrócili z wakacji, nie skorzystają z zapowiadanej ulgi. Nie ma wątpliwości – termin wybrano tak, by obietnica wybrzmiała w mediach, ale realne korzyści były jak najmniejsze.
Polska

Systemowy nepotyzm w akcji. Tusk odcina się, ale skandali przybywa

opublikowano:
Odwołana wiceprezes agencji miała przyznać środki na usuwanie skutków powodzi własnemu mężowi, mimo braku realnych szkód. Sprawę badają służby.
Państwowa pomoc dla powodzian – ale tylko dla swoich (fot. PAP/Piotr Nowak)
Kolejny skandal korupcyjny wstrząsa koalicją rządzącą. Anna Konieczyńska, odwołana wiceprezes Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, przyznała państwowe środki na usuwanie skutków powodzi własnemu mężowi – mimo że nie poniósł on realnych strat. To nie odosobniony przypadek – podobne nadużycia dotyczą innych działaczy partyjnych.
Polska

Drożyzna powraca do polskich sklepów. Ceny żywności na historycznych poziomach

opublikowano:
AS_DSC07276_20220910
Wielu Polaków liczyło na to, że po falach zawirowań gospodarczych sytuacja w domowych budżetach wreszcie się ustabilizuje. Tymczasem najnowsze analizy rynkowe przynoszą zimny prysznic. Ceny podstawowych produktów spożywczych znów gwałtownie rosną, osiągając poziomy nienotowane od lat. Wzrost kosztów produkcji, wyższa presja fiskalna, rosnące ceny paliw oraz destrukcyjna polityka klimatyczna Unii Europejskiej uderzają bezpośrednio w kieszenie polskich rodzin i w polskie rolnictwo.
Polska

Przegrał z pokusą, bo zamarzyły mu się misie. Pluszowe misie. Dużo pluszowych misiów!

opublikowano:
Mężczyzna ukradł szpulę naklejek promocyjnych, za które mógł odebrać 16 pluszaków
(Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
Miały być pluszowe misie, ale zamiast promocji będzie sprawa karna. 40-letni mieszkaniec gminy Dzierzążnia najwyraźniej nie potrafił oprzeć się pokusie, gdy przy kasie w jednym z supermarketów w Płońsku zobaczył pozostawioną szpulę naklejek promocyjnych, za które sklep rozdaje pluszowe misie. Zabrał całą rolkę i wyszedł ze sklepu. Problem w tym, że monitoring zarejestrował każdy jego ruch. Policjanci szybko ustalili, kto stoi za kradzieżą. Mężczyzna oddał szpulę, ale na misie i tak nie zdążył jej wymienić.
Polska

Drogówka dostała nowe BMW. Nie będzie łatwo przed nimi uciec

opublikowano:
Takich szybkich BMW będzie w całej Polsce aż 100
Takich szybkich BMW będzie w całej Polsce aż 100 (Fot. PAP/Leszek Szymański)
Po "podkręceniu" fotoradarów, by wyłapywały najdrobniejsze przekroczenia prędkości, mamy kolejny element systemu, który przyniesie państwu miliony z drogowych mandatów. Polska drogówka zaczyna korzystać z nowych, znacznie mocniejszych radiowozów. Na lotnisku Warszawa-Babice oficjalnie przekazano policjantom 44 oznakowane BMW M340i xDrive. To jednak dopiero początek większego zakupu. Komenda Główna Policji zamówiła łącznie 100 samochodów o podwyższonych parametrach. Wraz z nimi funkcjonariusze otrzymają nowoczesne mierniki prędkości, sprzęt pomiarowy oraz specjalistyczne szkolenia.
Polska

Asystentka Siemoniaka i przewodnicząca Rady Miejskiej Nysy dostała 171 tys. zł pomocy po powodzi!

opublikowano:
Na profilu FB Jolanty Trytko-Warczak można znaleźć zdjęcia z rozpoznawalnymi politykami KO
Na profilu FB Jolanty Trytko-Warczak można znaleźć zdjęcia z rozpoznawalnymi politykami KO (Fot. FB)
Kolejna osoba z lokalnych struktur Koalicji Obywatelskiej została bardzo hojnie obdarowana z puli pomocy dla powodzian. Profil „Nysa Patrzy” zwrócił uwagę na 171 872 zł wsparcia, które otrzymała firma Jolanty Trytko-Warczak, przewodniczącej Rady Miejskiej w Nysie i asystentki społecznej ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka.