Znowu ważny pijak z policji! Wśród podwładnych Kierwińskiego skandal za skandalem

W czwartek 15 stycznia 2026 roku wieczorem policjanci patrolujący centrum Warszawy zatrzymali do kontroli kierowcę forda, którego styl jazdy wzbudził ich podejrzenia. Badanie alkomatem nie pozostawiło wątpliwości.
– Badanie wykazało 1,58 promila alkoholu w wydychanym powietrzu – poinformowała asp. Małgorzata Gębczyńska, oficer prasowy Komendy Rejonowej Policji Warszawa III.
Nietrzeźwy kierowca to policjant Komendy Głównej
Jak się okazało, zatrzymany kierowca to funkcjonariusz Biura Międzynarodowej Współpracy Policji Komendy Głównej Policji. W momencie zatrzymania był poza służbą i poruszał się prywatnym samochodem.
Komenda Główna Policji w oficjalnym komunikacie potwierdziła, że niezwłocznie po zdarzeniu powiadomiono Biuro Spraw Wewnętrznych Policji oraz prokuraturę. Wobec funkcjonariusza wszczęto postępowanie dyscyplinarne, a także zastosowano zawieszenie w czynnościach służbowych.
Jednocześnie trwa postępowanie administracyjne zmierzające do zwolnienia policjanta ze służby na podstawie art. 41 ust. 2 pkt 5 ustawy o Policji, który dotyczy rażącego naruszenia dyscypliny służbowej.
Poważne przestępstwo, nie „drobne wykroczenie”
Prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości jest przestępstwem, a nie wykroczeniem. Zgodnie z art. 178a § 1 Kodeksu karnego grozi za to kara do trzech lat pozbawienia wolności. Dla porównania – stan nietrzeźwości w rozumieniu prawa zaczyna się od 0,5 promila alkoholu we krwi. Zatrzymany funkcjonariusz miał ich ponad trzykrotnie więcej.
Policja reaguje, ale pytania pozostają
W opublikowanym w mediach społecznościowych wpisie Policja zapewniła, że „wszystkie osoby, które dopuszczą się złamania prawa, spotkają się ze stanowczą reakcją Policji, bez względu na wykonywany zawód”.
Formalnie procedury zostały uruchomione szybko i zgodnie z przepisami. Jednak w kontekście ostatnich głośnych spraw – od zarzutów wobec przełożonych, po kolejne kompromitujące zachowania funkcjonariuszy – coraz częściej pojawia się pytanie nie tylko o reakcje po fakcie, ale o standardy, nadzór i kulturę odpowiedzialności wewnątrz formacji. Seria skandali sprawia, że zaufanie społeczne, które odbudowuje się latami, można stracić znacznie szybciej, niż chciałaby tego sama Policja.
źr. wPolsce24 za X-Polska Policja/miejskireporter.pl











