Wrzosek ma zegarek za 200 tysięcy?! Wiele pytań wokół ulubionej prokurator władzy

Temat wytropił dziennikarz wPolsce24 Szymon Szereda. Zauważył on wyglądający jak Patek Philippe Nautilus zegarek na filmiku, który prokurator Ewa Wrzosek opublikowała w piątek w swoich mediach społecznościowych.
- Czy prokurator Ewa Wrzosek ma na ręku zegarek Patek Philippe Nautilus Tiffany & Co., którego cena katalogowa wynosiła ok. 213 800 zł? – zapytał Szereda na X, dodając, że „obecnie na aukcjach ten model osiąga ceny przekraczające 6 mln zł”.
Sprawę trzeba wyjaśnić
Czy Ewa Wrzosek rzeczywiście nosi tak drogą rzecz? A może to „podróbka”? W pierwszym przypadku prokurator powinna wyjaśnić, skąd wzięła pieniądze na Patka. W najnowszym dostępnym oświadczeniu majątkowym Wrzosek go w każdym razie nie ma. Przypadek drugi też może być dla niej trudny etycznie. Noszenie „podróbek” nie jest wprawdzie nielegalne, ale ich wprowadzanie do obrotu już tak. Jeśli Wrzosek kupiła taki zegarek, trzeba będzie zadać pytanie o to, czy wiedziała, że sprzedawca łamie prawo.
Jest jeszcze jedna opcja: może zegarek jest łudząco podobny do ekskluzywnej szwajcarskiej marki. Ewa Wrzosek nie ustosunkowała się dotąd do sprawy.
- Sprawę trzeba wyjaśnić. Dla mnie to jest po prostu zawrotna suma, jeżeli chodzi o tego typu biżuterię – powiedziała na antenie telewizji wPolsce24 poseł PiS Urszula Rusecka.
źr. wPolsce24











