Bulwersująca sprawa: Gwałt na komendzie. Dowódca jednostki prewencji w areszcie

Ta szokująca sprawa została ujawniona przez TV Republika. Dziennikarze ustalili, że 3 stycznia na komendzie dowódca miał spożywać alkohol w towarzystwie innego policjanta. W pewnym momencie miał zawołać do gabinetu młodą policjantkę, wyprosić swojego kompana i zamknąć drzwi.
Następnie miał zgwałcić podkomendną i zmusić ją do innej czynności seksualnej. Słysząc jej krzyki i wołania o pomoc, inni policjanci mieli dobijać się do drzwi, a gdy w końcu dowódca je otworzył, dziewczyna miała mieć widoczne otarcia. Zgłosiła sprawę dyżurnemu.
Prokuratura potwierdziła, że policjant usłyszał zarzuty gwałtu i zmuszenia do innej czynności seksualnej. - Trwają intensywne czynności w tej sprawie. Jest do przesłuchania jeszcze kilkanaście osób – powiedział prok. Piotr Skiba.
Dla dobra śledztwa prokuratura nie ujawnia na razie zbyt wielu szczegółów. Jak informuje portal O2, Sąd Rejonowy w Piasecznie zgodził się na trzymiesięczny areszt tymczasowy dla oskarżonego. Grozi mu od sześciu do ośmiu lat więzienia.
TVN24 informuje, że jeszcze w weekend komendant stołeczny policji mł. Insp. Krzysztof Ogroński zawiesił tego policjanta w obowiązkach i rozpoczął procedurę zwolnienia go ze służby. Do oddziałów prewencji weszła też kontrola, która ma naświetlić okoliczności tego szokującego incydentu. Dziennikarze dowiedzieli się, że policję niepokoi nie tylko to, że doszło do takiego przestępstwa, ale także to, że na terenie jednostki pito alkohol – co sugeruje, że była to utarta praktyka.
źr. wPolsce24 za O2











