Komendant główny chciał uspokoić Polaków. Wyszło odwrotnie, kuriozalna wpadka

Do zaskakującej sytuacji doszło podczas rozmowy gen. insp. Marka Boronia z dziennikarką Justyna Dobrosz-Oracz na antenie TVP w likwidacji.
Prowadząca zapytała szefa policji, ilu funkcjonariuszy zostało skierowanych do ochrony infrastruktury kolejowej w związku z obawami o możliwe akty sabotażu.
Odpowiedź padła natychmiast i chyba zbyt szybko: – sto tysięcy - odpowiedział bez namysł Boroń.
Słowa komendanta szybko zaczęły budzić wątpliwości.
Tylu policjantów… liczy cała formacja
Z oficjalnych danych wynika, że według stanu na 31 grudnia 2025 roku w polskiej policji służy 102 288 funkcjonariuszy. Oznaczałoby to, że, zgodnie z deklaracją komendanta, niemal wszyscy policjanci w kraju zostali skierowani do pilnowania torów kolejowych.
Taki scenariusz wydaje się oczywiście niemożliwy. Policja realizuje przecież codzienne zadania: patrolowanie ulic, interwencje, zabezpieczenia wydarzeń, obsługę zgłoszeń alarmowych czy pilnowania porządku na drogach.
Pomyłka czy kompromitacja?
Nie wiadomo czy wypowiedź gen. insp. Boronia to przejęzyczenie, skrót myślowy czy coś poważniejszego? Jednak trudno uwierzyć, by komendant główny nie wiedział iloma - choć w przybliżeniu - ludźmi dowodzi.
źr. wPolsce24 za X











