Czeka nas paraliż na polskich drogach. Potężne problemy GDDKiA!

Dlaczego firmy chcą pozwać GDDKiA?
Powodem napięcia jest brak adekwatnej waloryzacji umów podpisanych przed wybuchem wojny w Ukrainie. Według analiz branżowych, obecne limity waloryzacyjne są oderwane od realiów rynkowych, a zdecydowana większość kontraktów już je przekroczyła lub przekroczy w trakcie realizacji.
Polski Związek Pracodawców Budownictwa (PZPB) informuje, że praktycznie wszyscy wykonawcy szykują się do występowania z roszczeniami. Łączna wartość tych pozwów może przekroczyć 3 mld zł.
„Dla budżetu państwa będzie to obciążenie kilkakrotnie wyższe niż podniesienie limitu waloryzacji na wybranych kontraktach o 6 punktów procentowych" – mówi wiceprezes PZPB Damian Kaźmierczak.
Ryzyko paraliżu inwestycji drogowych
Zdaniem branżowych organizacji, brak rekompensaty wzrostu kosztów będzie skłaniał firmy do odstępowania od realizacji nierentownych umów. W rezultacie budowa wielu odcinków dróg ekspresowych może zostać sparaliżowana.
W poniedziałkowym stanowisku PZPB i Ogólnopolska Izba Gospodarcza Drogownictwa (OIGD) zaznaczają, że porozumienie z branżą ograniczyłoby dla państwa ryzyko wielomiliardowych wypłat, zarazem zapewniając ciągłość inwestycji.
Już teraz: Mostostal Warszawa zerwał umowę na Via Carpatia
Potencjalna fala pozwów nie jest jedynym sygnałem kryzysu w branży drogowej. Już teraz dochodzi do zerwań kluczowych kontraktów, co potwierdza sprawa budowy Via Carpatia.
Mostostal Warszawa oficjalnie poinformował o odstąpieniu od umowy na budowę odcinka drogi ekspresowej S19 (Domaradz – Iskrzynia, ok. 12,5 km). Wykonawca wskazuje na „przedłużającą się zwłokę w wykonaniu obowiązków przez zamawiającego" (GDDKiA) oraz brak koniecznego współdziałania.
Roszczenia Mostostalu dotyczą również sąsiedniego odcinka (Rzeszów Południe – Babica), gdzie podczas drążenia tunelu natrafiono na złoża metanu. To wymusiło wstrzymanie robót, przeprojektowanie maszyny TBM i drastyczne zwiększenie kosztów o kilkaset milionów złotych, których – zdaniem wykonawcy – GDDKiA nie chce w pełni zrekompensować.
Odstąpienie od umowy oznacza realne ryzyko wielomiesięcznych, a nawet wieloletnich opóźnień w domkniu Via Carpatii – kręgosłupa transportowego Polski Wschodniej.
Co dalej z polskimi drogami?
Branża apeluje o pilne porozumienie z władzami. Bez waloryzacji umów realizacje inwestycji staną się nierentowne, a budżet państwa i tak będzie obciążony znacznie wyższymi kosztami wynikającymi z pozwów i konieczności ponownego negocjowania kontraktów.
Jedno jest pewne, już teraz kierowcy czekający na nowe drogi ekspresowe mogą spodziewać się kolejnych opóźnień. Jeśli strony nie osiągną kompromisu w najbliższych tygodniach, to sytuacja będzie się tylko pogorszać.
źr. wPolsce24 za "Rz"











