Nocny alarm w gdańskim porcie! Co naprawdę płonie na statku?

Ogień pojawił się w ładowni jednostki zacumowanej przy Nabrzeżu Szczecińskim. Najpierw marynarze próbowali gasić go sami. Kiedy uznali, że nie dadzą rady, zawiadomili straż pożarną. Zgłoszenie wpłynęło do strażaków około godz. 22.30.
- Obecnie na miejscu działa 17 zastępów, w tym dwa statki gaśnicze. Prądy wody i piany podawane są od strony kanału, z pokładu jednostki, a także na złom, który został już wyciągnięty z ładowni za pomocą chwytaka – przekazał st. kpt. Radosław Gburzyński z Komendy Miejskiej PSP w Gdańsku.
Dodał, że działania skupiają się zarówno na natarciu do wnętrza ładowni, jak i na dokładnym przelewaniu gaszonego na zewnątrz materiału.
Sytuacja nie została jeszcze opanowana. - Wynika to z trudności z dostępem do ładowni, gdzie ogień prawdopodobnie rozwija się na większej głębokości. Jest to statek przewożący złom. Na ten moment nie wiadomo dokładnie, co się pali – mogą to być zaolejone elementy złomu lub inne materiały łatwopalne, które się w nim znajdowały – wyjaśnił st. kpt. Gburzyński.
Z ustaleń straży pożarnej wynika, że nikt nie odniósł obrażeń. Załoga statku nie wymagała ewakuacji i przebywa na miejscu.
źr. wPolsce24 za PAP











