Błędy w testach na prawo jazdy. WORD chce wyjaśnień

W centrum sprawy znalazło się postanowienie Prokuratury Rejonowej Warszawa-Śródmieście z 15 kwietnia 2026 r., w którym odmówiono wszczęcia śledztwa. Z tą decyzją nie zgadza się Wojciech Babicz, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Białej Podlaskiej.
W piśmie do sądu Babicz przekonuje, że prokuratura przedwcześnie uznała, iż nie doszło do czynu zabronionego. Jego zdaniem sprawa wymagała co najmniej pełnego postępowania przygotowawczego, bo chodzi o system egzaminowania, który ma bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego, prawa osób zdających i finanse WORD-ów.
Błędy po zmianie przepisów
Autor zauważa, że po wejściu w życie nowych regulacji w systemie egzaminacyjnym miały pozostać pytania zawierające nieprawidłowe odpowiedzi. To - jak twierdzi - mogło prowadzić do sytuacji, w której zdający otrzymywali pytania nieodpowiadające aktualnemu stanowi prawnemu.
W ocenie skarżącego nie można było na tym etapie wykluczyć odpowiedzialności karnej po stronie osób nadzorujących system. Zwraca on uwagę, że minister infrastruktury zatwierdza pytania egzaminacyjne, określa ramy działania komisji i odpowiada za organizację całego mechanizmu weryfikacji.
Spór o odpowiedzialność
Jednym z głównych punktów sporu jest pytanie, kto powinien odpowiadać za aktualność bazy pytań? W zażaleniu wskazano, że prokuratura zbyt mocno zawęziła sprawę do przewodniczącego komisji, zamiast ustalić pełny krąg osób odpowiedzialnych za nadzór, aktualizację i reakcję na zmianę prawa.
Babicz argumentuje też, że ewentualne skutki wadliwych pytań nie są jedynie teoretyczne. Mogłyby prowadzić do unieważniania egzaminów, konieczności ponownego ich przeprowadzania oraz dodatkowych kosztów po stronie wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego.
Jakie skutki mogły wystąpić?
W piśmie wymieniono szereg możliwych następstw, w tym podważenie rzetelności egzaminów, naruszenie zaufania obywateli do państwa oraz ryzyko, że wynik egzaminu teoretycznego został uzyskany w warunkach działania systemu z błędami. Autor podkreśla, że takie okoliczności mogą dotyczyć zarówno interesu publicznego, jak i prywatnego.
Dlatego wnosi o uchylenie decyzji prokuratury i przekazanie sprawy do dalszego prowadzenia. Jednocześnie domaga się szeregu czynności dowodowych, w tym zabezpieczenia korespondencji między ministerstwem, komisją i PWPW, przesłuchania kluczowych osób oraz ustalenia, ile egzaminów mogło zostać przeprowadzonych z użyciem wadliwych pytań.
Sprawa wpisuje się w szerszą dyskusję o jakości i aktualizacji pytań egzaminacyjnych na prawo jazdy. W ostatnich tygodniach ministerstwo potwierdzało, że w systemie wykryto błędy, a resort zapowiadał zmiany, które mają uporządkować działanie całego procesu.
źr. wPolsce24











