Polska

Ależ mocne słowa o Czarzastym! W tle pobicie działaczki, tchórzliwe „feministki” i marszałek jako piesek Tuska

opublikowano:
Kobiety z otoczenia marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego nie zrobiły nic, by wyjaśnić sprawę pobicia działaczki Lewicy – uważa była wiceprzewodnicząca partii Beata Maciejewska. Z jej ust padają naprawdę ciężkie, bardzo poważne zarzuty wobec tego, co dzieje się w ugrupowaniu.

Beata Maciejewska udzieliła telewizji wPolsce24 wywiadu na potrzeby reportażu „Czarzasty. Skradzione imperium”. Stacja publikuje na Youtube fragmenty rozmowy, które nie znalazły się w telewizyjnym dokumencie.

Surowa ocena Lewicy Czarzastego

Maciejewska, która jeszcze niedawno była wiceprzewodniczącą Nowej Lewicy, nie szczypie się w język. Bardzo surowo ocenia Włodzimierza Czarzastego i jego świtę. Szczególnie bulwersuje ją hipokryzja przybocznych marszałka Sejmu, na przykład w sprawie pobicia jednej z działaczek, którego sprawcą, według Maciejewskiej, miał być znany poseł, bliski współpracownik Czarzastego.

- Kiedy wybuchł skandal związany z Andrzejem Szejną z pobiciem działaczki partyjnej 10 lat temu, to nawet najbardziej zapiekłe feministki, które do tej pory były znane z tego, że stają po stronie ofiar przemocy, że sprawdzają takie rzeczy, że wiedzą, że wysoko postawieni mężczyźni często wykorzystują młodsze kobiety, to te działaczki lewicowe mówiły, że nie wiedzą w zasadzie co z tym zrobić – opowiadała Beata Maciejewska. - Że owszem, może to trzeba zbadać, ale nigdy tego nie zbadały – dodała.

Zaznaczmy, że Andrzej Szejna zaprzecza wszelkim zarzutom w tej sprawie a działaczka, która pokazywała zdjęcia uszkodzonej na skutek pobicia twarzy dziś przedstawia zupełnie inną wersję wydarzeń.

To już tylko "piesek Tuska"?

Zdaniem Beaty Maciejewskiej Włodzimierz Czarzasty prowadzi Lewicę ku upadkowi. Dziś jest to partia całkowicie zmarginalizowana, niczym nie odróżnia się od Koalicji Obywatelskiej.

Lewica pozostaje takim zwierzątkiem, który gdzieś tam podpowiada olbrzymowi, siedząc mu na ramieniu.

- Dzisiaj lewica stała się takim pieskiem Tuska, a Czarzasty jest osobą, która pilnuje tego, żeby on był na stanowisku Marszałka Sejmu i żeby Tusk był z niego zadowolony. On widzi swoją przyszłość polityczną tylko o wyłącznie z Tuskiem – ocenia Maciejewska.

Więcej opinii i smaczków z życia partii Czarzastego w nagraniu.

źr. wPolsce24

 

Polska

Będą cenzurowali internet? Ta wypowiedź Gawkowskiego budzi niepokój

opublikowano:
Krzysztof Gawkowski stwierdził, że internet został „zatruty”, i przekonywał, że na platformy cyfrowe należy „nałożyć chomąto”, aby zwiększyć nadzór nad ich działalnością.
Krzysztof Gawkowski (fot.PAP/Piotr Nowak)
Krzysztof Gawkowski stwierdził, iż współczesny internet „został zatruty” i że na platformy cyfrowe powinno zostać „nałożone chomąto”. Wielu internautów uznało to za zapowiedź cenzury internetu.
Polska

Zondacrypto coraz większym problemem Tuska? PiS ujawnia niewygodne fakty

opublikowano:
Politycy PiS wskazują na okoliczności umorzenia śledztwa dotyczącego Zondacrypto, a Jarosław Kaczyński oskarża Donalda Tuska i ministra sprawiedliwości o kłamstwo w tej sprawie.
Od lewej: Dariusz Korneluk, Sebastian Rom, Adam Bodnar (fot.Screenshot - Youtube/wPolsce24)
Afera Zondacrypto coraz mocniej uderza w rząd Donalda Tuska, a politycy PiS wskazują na okoliczności umorzenia jednego ze śledztw dotyczących spółki przez ludzi związanych z obecną władzą. Jarosław Kaczyński zarzucił premierowi i ministrowi sprawiedliwości kłamstwo, przekonując, że w demokratycznym państwie taka sytuacja powinna doprowadzić do dymisji rządu.
Polska

Chcieli uderzyć w Wosia? Poseł PiS odpowiedział zawiadomieniem na Żurka

opublikowano:
Michał Woś usłyszał zarzuty dotyczące awansu funkcjonariusza Służby Więziennej, po czym sam złożył zawiadomienie do prokuratury, wskazując na działania przedstawicieli obecnej władzy.
Michał Woś (po lewej) oraz Waldemar Żurek (po prawej)
Waldemar Żurek poinformował o przedstawieniu zarzutów politykowi PiS Michałowi Wosiowi, dotyczących rzekomego przekroczenia przez niego uprawnień w czasie pełnienia funkcji wiceministra. On sam nie pozostał obojętny w tej sprawie i również złożył zawiadomienie do prokuratury przeciwko przedstawicielom obecnej władzy.
Polska

 100 dni bezkarności. Wyłudził fortunę ze szpitala, a prokuratura dziwnie milczy

opublikowano:
Kto chroni Dawida Kacprzyka? Zniknęło pół miliona, a prokuratura i izby lekarskie od 100 dni omijają go szerokim łukiem
Minęło 100 dni, a prokuratura nawet go nie przesłuchała. Kto rozpiął polityczny parasol nad oskarżanym medykiem? (fot. wPolsce24)
Sprawa Dawida Kacprzyka, lekarza podejrzewanego o wyłudzenie gigantycznej kwoty z warszawskiego szpitala, budzi coraz większe oburzenie opinii publicznej. Choć od wybuchu afery minęło już sto dni, główny zainteresowany wciąż unika odpowiedzialności, a śledczy zdają się nie dostrzegać problemu. Z kasy placówki medycznej zniknęło pół miliona złotych, jednak prokuratura do tej pory nie zdecydowała się nawet na przesłuchanie medyka, mimo istnienia licznych dowodów opisywanych przez media. Ta niezrozumiała bierność organów ścigania rodzi poważne pytania o to, kto tak naprawdę chroni lekarza przed celownikiem wymiaru sprawiedliwości.
Polska

Podły atak Czarzastego! Padły słowa o „sutenerstwie” i rezygnacji z urzędu

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty zaatakował Karola Nawrockiego, przywołując oskarżenia z kampanii wyborczej, i wezwał prezydenta do rezygnacji z urzędu.
Włodzimierz Czarzasty (fot.PAP/Leszek Szymański)
Włodzimierz Czarzasty po raz kolejny zdecydował się publicznie zaatakować prezydenta Karola Nawrockiego, posiłkując się oskarżeniami, jakie padały pod adresem głowy państwa, a które okazały się jedynie pomówieniami lub w związku z którymi toczą się obecnie postępowania sądowe. Wszystko to w celu obrony kandydatury Macieja Berka.
Polska

Rząd „rozwiązuje” problem wypadków na kolei batem na kierowców. Zamiast audytu i służb będzie kolejna represyjna ustawa

opublikowano:
Wypadek na kolejowym przejściu dla pieszych w Oleśnicy
Wypadek na przejściu kolejowym (fot. Pixabay/ zdjęcie ilustracyjne)
Wystarczyło jedno posiedzenie rządu, by ogłosić sukces w walce z kryzysem na polskich torach. Recepta ekipy rządzącej na serię niebezpiecznych zdarzeń kolejowych okazała się uderzająco prosta: nie będzie wielkich inwestycji w infrastrukturę, audytów i żadnych wniosków z działań służb. Będzie za to nowy bat na kierowców i administracyjne odbieranie prawa jazdy. Magia ustawy znów ma zastąpić realne bezpieczeństwo.