Skandal? Chcą aresztować rolnika za to, że protestował pod domem ministra. Ordo Iuris obiecuje pomoc

- Tymczasowe aresztowanie w związku z zarzutem rozlania gnojówki? Trudno o bardziej ordynarne nadużycie prawa – napisał na portalu X, dodając, że prawnicy organizacji są w kontakcie z rodziną zatrzymanego i stawią się na jutrzejszym posiedzeniu aresztowym.
Incydent po protestach Mercosur
Do zdarzenia doszło 9 stycznia po demonstracjach rolników w Warszawie przeciwko umowie UE-Mercosur. Podejrzany przyjechał pod posesję ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego w Podlaskiem, gdzie rozlał około 500 litrów gnojówki.
W dalszej części opisu tego, co zdarzyło się pod domem ministra, mamy wersję Prokuratury (wspieranej przez TVP w likwidacji) i wersję rolnika, której Prokuratura zdecydowała się nie ujawnić.
W ocenie Prokuratury, w czasie rozmowy z żoną ministra, protestujący rolnik miał kierować groźby karalne związane z działalnością polityczną jej męża. Według przedstawicieli Prokuratury, miał też uszkodzić fragment ogrodzenia.
Mężczyzna opublikował także nagranie na portalu społecznościowym, w którym relacjonował zdarzenia pod domem ministra.
Jednostronną relację z zajścia opublikowała telewizja publiczna w likwidacji, która przedstawiła przebieg zdarzeń zgodnie z oceną Prokuratury i polityków PSL, sugerując, że tego typu protesty skończą się tym, że za chwilę "jedni zaczną drugich mordować".
Zarzuty i odmowa przyznania się do winy
Prokuratura Rejonowa w Zambrowie postawiła mężczyźnie zarzuty gróźb bezprawnych z powodu przynależności politycznej wobec ministra Krajewskiego, znieważenia konstytucyjnego organu RP oraz gróźb karalnych wobec premiera, szefa MSWiA, szefa MSZ i prezydenta Warszawy.
Jednocześnie zatrzymany nie przyznał się ani na policji, ani w prokuraturze do zarzutów, które sformułowała Prokuratura. Złożył jedynie obszerne wyjaśnienia, których treść nie została ujawniona.
W ocenie Prokuratury, za grozi mu teraz do pięciu lat więzienia.
Reakcje polityków PSL
Politycy Polskiego Stronnictwa Ludowego, w tym przewodniczący klubu Krzysztof Paszyk i zastępca szefa kancelarii premiera Jakub Stefaniak, nazwali incydent „bandytyzmem” i zaapelowali o tonowanie nastrojów w polityce.
Podkreślili, że zaatakowana została rodzina ministra, a nie tylko polityk, i wezwali wszystkie środowiska do refleksji. PSL opublikowało filmik z zajścia, pokazujący zarówno nagranie żony Krajewskiego, jak i sprawcy.
źr. wPolsce24 za X











