Polska

Gdzie była ochrona Adama Niedzielskiego? Były minister zdrowia obnaża kłamstwa szefa MSWiA

opublikowano:
Konflikt wokół ochrony SOP po ataku na byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego – spór z szefem MSWiA Marcinem Kierwińskim o odpowiedzialność za decyzję.
Adam Niedzielski ujawnił dlaczego nie ma już ochrony SOP. (fot.Fratria)
Adam Niedzielski, który został pobity przez dwóch mężczyzn, opowiedział o powodach incydentu. Zdaniem byłego ministra zdrowia jedną z przyczyn był brak opieki ze strony państwa. Jak wyjaśnił, ochrona SOP została mu odebrana przez szefa MSWIA Marcina Kierwińskiego.

Były minister zdrowia w rządzie PiS Adam Niedzielski został zaatakowany w środę, gdy wychodził z jednej z restauracji przy ul. Armii Krajowej w Siedlcach. Jak relacjonował, został pobity przez dwóch mężczyzn krzyczących „śmierć zdrajcom ojczyzny”.

- Dostałem cios w twarz, a następnie zostałem skopany, leżąc na ziemi. Całe zajście trwało kilkanaście sekund, a potem sprawcy uciekli – napisał Niedzielski na portalu Linkedin.

Śledztwo prokuratury

Sprawą zajęła się Prokuratura Okręgowa w Siedlcach. Wyjaśnienia złożył już były szef MZ, a śledczy przesłuchali także świadków zdarzenia. Czynności z udziałem mężczyzn w wieku 35 i 39 lat, którzy zaatakowali Niedzielskiego, zostały zaplanowane na piątek. Sprawcy mogą odpowiedzieć za pobicie o charakterze chuligańskim, za co grozi do 5 lat więzienia. Co warte podkreślenia sprawcy zgłosili się sami na policję. Obydwaj znajdowali się w stanie upojenia alkoholowego.

Co z ochroną byłego ministra?

Adam Niedzielski uważa, że pobicie było skutkiem odebrania mu ochrony.

- Mam nadzieję, że ta sytuacja wywoła refleksje u wszystkich stron sceny politycznej, że jesteśmy już na równi pochyłej. Pasywność skaże nas tylko na dalszą eskalację – podkreślał.

Na wypowiedź byłego ministra zdrowia zareagował szef MSWiA Marcin Kierwiński. Polityk zapewnił, że Niedzielski po zakończeniu pracy w ministerstwie mógł wystąpić do policji o objęcie go ochroną. Kierwiński uważa, że taki wniosek nie wpłynął.

- Bardzo współczuję panu ministrowi Niedzielskiemu z powodu tego, co go spotkało. Natomiast próba nieudolnego robienia polityki na tej sprawie - moim zdaniem - nie przystoi - ocenił szef MSWiA.

"Jedna z pierwszych decyzji"

Innego zdania jest Adam Niedzielski, który stwierdził, że to decyzją Marcina Kierwińskiego została mu odebrana ochrona SOP, co interpretował jako krok o charakterze politycznym.

- Ponieważ wiedziałem, że motywacja odebrania ochrony ma charakter polityczny, nie będę uderzał głową w ścianę. W tej chwili cały czas jestem w dużych emocjach po tym wczorajszym brutalnym ataku. Jeszcze nie podjąłem decyzji, jakie będą kolejne kroki – powiedział Niedzielski w rozmowie z Polsat News.

- Przypomnę, że urząd przestałem pełnić w sierpniu 2023 roku. W tym czasie okazało się, że jednak ta ochrona nadal jest mi potrzebna i decyzją pana ministra Wąsika ja tę ochronę miałem cały czas trzymaną praktycznie do końca rządu PiS. Potem jedną z pierwszych decyzji nowego rządu było odebranie mi ochrony i oczywiście był to ruch czysto polityczny – wyjaśnił były minister.

źr. wPolsce24 za Polsat News

Polska

Szykują zamach na NBP. Teatr rozliczeń Tuska ma przykryć skok na polskie złoto i suwerenność

opublikowano:
Sztabki złota w skarbcach Narodowego Banku Polskiego. Komentatorzy ostrzegają, że celem ataku na NBP może być naruszenie suwerenności finansowej kraju i przejęcie polskich rezerw walutowo-kruszcowych.
Sztabki złota w skarbcach Narodowego Banku Polskiego. Komentatorzy ostrzegają, że celem ataku na NBP może być naruszenie suwerenności finansowej kraju i przejęcie polskich rezerw walutowo-kruszcowych (fot. wPolsce24)
Zamiast sukcesów w sądach – groteskowe filmiki i żonglerka liczbami. Donald Tusk, by uciszyć rozczarowany twardy elektorat, wznawia operację przeciwko Narodowemu Bankowi Polskiemu. Przed sejmową komisją ruszają przesłuchania zmierzające do postawienia prof. Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Komentatorzy ostrzegają: stawką jest paraliż banku centralnego, przejęcie polskich rezerw złota i otwarcie drogi do likwidacji złotego na rzecz euro.
Polska

Parasol ochronny nad legendą. Prokuratura woli zrobić z Wałęsy analfabetę, niż uznać fakty o TW „Bolku”

opublikowano:
Wałęsa nie pisał donosów, bo... nie potrafił? Kuriozum prokuratury i bezwzględna odpowiedź historyków
Awantura o umorzenie ws. fałszywych zeznań Wałęsy. Kpiny z ekspertyz i polityczny ratunek dla symbolu (fot. wPolsce24)
Zadziwiająca decyzja o umorzeniu śledztwa przeciwko Lechowi Wałęsie w sprawie składania fałszywych zeznań dotyczących dokumentów z „szafy Kiszczaka” wywołała oburzenie. Prokuratura uznała, że były prezydent nie mógł pisać donosów, ponieważ w latach 70. był „wtórnym analfabetą”. W ocenie krytyków to motywowana politycznie próba ochrony symbolu założycielskiego III RP.
Polska

Żółta kartka pod Wawelem. Klęska faworytów rządu w Krakowie i początek wyborczego domina?

opublikowano:
2479982_3
Desant z Warszawy zakończony fiaskiem. Kraków uruchomił wyborcze domino, którego koalicja może już nie zatrzymać (fot. wPolsce24)
Nawet bezpośrednie zaangażowanie Donalda Tuska i Włodzimierza Czarzastego nie pomogło kandydatom firmowanym przez obóz władzy w Krakowie. Lokalne wybory w dawnej stolicy Polski pokazały, że wielka polityka przeniesiona na grunt samorządowy bywa przeciwskuteczna, a opozycja upatruje w tym rozstrzygnięciu zapowiedzi fali, która zmiecie dotychczasowy układ sił w całym kraju.
Polska

Takiego tłumaczenia Donalda Tuska jeszcze nie było! „Ceny wysokie na świecie, bo wojny dwie”

opublikowano:
Donald Tusk
Premier tłumaczy skąd biorą się wysokie ceny paliw. (fot. screen z X/@donaldtusk)
Premier Donald Tusk zamieścił na platformie X nagranie, w którym starał się wyjaśnić dlaczego Polacy płacą tak wysokie ceny na stacjach benzynowych. Po prawie dwunastu minutach monologu dowiadujemy się, że: „Ceny wysokie na świecie, bo wojny dwie”. Nie zabrakło także apelu do prezydenta Karola Nawrockiego.
Polska

Bałtyk na lekach przeciwbólowych. Tony farmaceutyków zatruwają Bałtyk

opublikowano:
Fotomontaż przedstawiający dno Morza Bałtyckiego. W toni wodnej pływa ławica ryb. Na piaszczystym dnie, obok kamieni i omułków, leżą liczne blistry z różowymi tabletkami , porozrzucane luźne pigułki oraz puste opakowania po lekach. Woda jest lekko mętna, a światło słoneczne z trudem przebija się z góry.
Wizualizacja problemu zanieczyszczenia Bałtyku farmaceutykami. Tony leków przeciwbólowych i psychotropowych trafiają rocznie do morza, zagrażając rybom i kluczowym dla ekosystemu omułkom. (graf. AI)
Paracetamol, ibuprofen, diklofenak czy leki psychotropowe – wody Morza Bałtyckiego są nasycone pozostałościami farmaceutyków, które zagrażają morskiemu ekosystemowi. Międzynarodowy zespół badaczy bije na alarm: aby powstrzymać degradację akwenu, musimy zmienić nie tylko technologię filtracji ścieków, ale cały model przepisywania, dawkowania i utylizacji leków.
Polska

„Knajacki styl bycia” i salonowe układy. Leszek Miller bezlitośnie obnaża Włodzimierza Czarzastego

opublikowano:
0f0497190a814473bc6a7ef5fca1a7e0-fotor-20260928171731
Bumerang z pola. Jak Miller bez litości zaorał Czarzastego jego własnym cytatem (fot. fratria/zrzut ekranu X)
W polityce padają różne słowa, ale gdy były premier i wieloletni lider lewicy w taki sposób podsumowuje urzędującego wicemarszałka Sejmu, trudno przejść obok tego obojętnie. W porannej rozmowie Roberta Mazurka w Kanale Zero Leszek Miller bez ogródek zrecenzował postać Włodzimierza Czarzastego, ukazując wizerunek daleki od lansowanego w mediach obrazu „światłego europejskiego socjaldemokraty”.