Polska

18-latek stracił życie na świątecznej dyskotece. Jego rodzina chce poznać prawdę

opublikowano:
MK2_policja_2024_j_20240727_205325 (2)
Policja zatrzymała dwóch 21-latków (fot. ilustracyjna Fratria)
18-letni Adam udał się na zabawę świąteczną do dyskoteki w miejscowości Wory-Wniechy (woj. podlaskie). Stracił na niej życie – a jego rodzina chce wiedzieć dlaczego zginął.

Tragiczne zdarzenie miało miejsce 25 grudnia. Jak informuje Fakt, tego dnia 18-latek udał się ze znajomymi na dyskotekę. Nigdy z niej nie wrócił. Mł. insp. Tomasz Krupa z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku poinformował, że przed 2 nad ranem policjanci dostali zgłoszenie, że młody mężczyzna leży przed budynkiem dyskoteki. Na miejsce natychmiast wysłano służby ratunkowe, ale życia 18-latka nie udało się już uratować.

Brał udział w bójce

Prokuratura ustaliła, że tej nocy doszło do bójki. 18-latek otrzymał cios w głowę i upadł na beton. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci nastolatka były obustronne krwiaki podtwardówkowe i obrzęk mózgu.

W związku z tą sprawą zarzuty usłyszało dwóch 21-latków z powiatu wysokomazowieckiego. Oskarżono ich o udział w bójce, a jeden z nich usłyszał także zarzut spowodowania obrażeń skutkujących śmiercią. Krupa powiedział mediom, że jeden z tych mężczyzn został zatrzymany we własnym domu, a drugi sam zgłosił się na komendę. Obaj byli trzeźwi w chwili zatrzymania. Jeden decyzją sądu trafi na trzy miesiące do aresztu tymczasowego, wobec drugiego zastosowano dozór policyjny i poręczenie majątkowe.

Jego rodzina chce znać prawdę 

Sprawa jest w toku, a prokuratura nie wyklucza kolejnych zatrzymań. Obu podejrzanym grozi teraz od 5 lat więzienia do dożywocia. Rodzina Adama chce teraz poznać prawdę o tym, jak zginął ich krewny. Ja wiem, że nic nie wróci jego życia, ale chce dowiedzieć się, co się tam stało – powiedziała Polsatowi pani Magda, siostra ofiary.

W rozmowie z Polsatem pani Magda stwierdziła, że tej nocy jej brat poszedł na dyskotekę z osobami, z którymi normalnie nie chodził na takie imprezy. Podejrzewa, że członkowie tej grupy nie mówią wszystkiego, co wiedzą o wydarzeniach tej nocy, co jej zdaniem może być podyktowane strachem. Ustalili wspólną wersję i nic więcej nie chcą powiedzieć – stwierdziła.

Siostra ofiary ustaliła, że jej brat został zaczepiony przez kogoś w klubie. Doszło do sprzeczki, a ta osoba kazała mu wyjść na zewnątrz. Wyszedł, bo chciał wrócić do domu – krótko przed śmiercią napisał do rodziców SMSa z informacją, że wkrótce wróci. Jego siostra podkreśla, że chce wiedzieć, co się stało potem i apeluje do świadków bójki, by skontaktowali się z policją. My naprawdę przyjmiemy każdą wiadomość, jesteśmy gotowi naprawdę na wszystko – podkreśliła.

źr. wPolsce24 za Fakt

Polska

Kolejna afera w Szpitalu Południowym. W prosektorium "reklamowano" zakład pogrzebowy

opublikowano:
Afera w szpitalu południowym zatacza coraz szersze kręgi
Afera w szpitalu południowym zatacza coraz szersze kręgi (fot. wPolsce24)
W warszawskim Szpitalu Południowym wybuchła kolejna afera. Tym razem w jej centrum znalazło się szpitalne prosektorium, którego szef robił biznes na zmarłych.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. W Szpitalu Południowym grasują nowi Łowcy Skór? Czy makabryczny skandal zmiecie rząd Donalda Tuska?

opublikowano:
Wojciech Skurkiewicz w rozmowie Wikły
Wojciech Skurkiewicz w rozmowie Wikły (fot. wPolsce24)
W Szpitalu Południowym rozgrywa się prawdziwy horror, który budzi najmroczniejsze wspomnienia z czasów afery „łowców skór”. Z doniesień medialnych wyłania się mroczny obraz rzekomego handlu z zakładami pogrzebowymi, a w tle widzimy desperackie próby wyciszenia sprawy przez obecny aparat władzy. Czy ten wstrząsający skandal doprowadzi do upadku rządu Donalda Tuska?
Polska

Niemiecka kratka, polska hańba. Tusk i Trzaskowski promują niemieckie żelastwo zamiast polskich odlewni

opublikowano:
warszawiacy mają prawo wiedzieć, na co wydawane są ich pieniądze. I dlaczego zamiast polskich kratek – na ulicach stolicy lądują niemieckie odlewy.
Zdrada na ulicy Grójeckiej. Zamiast polskich odlewni – niemieckie kratki z Münster (fot. wPolsce24)
Warszawa, ulica Grójecka. Świeżo po remoncie, który kosztował miliony złotych. Tramwaje wróciły na tory w październiku 2025 roku, mieszkańcy odetchnęli z ulgą po miesiącach utrudnień. Ale okazuje się, że przy okazji wymiany infrastruktury ktoś podjął decyzję, która budzi poważne wątpliwości. Zamiast wspierać polskich producentów – zamówiono kratki ściekowe z Niemiec. Od małego producenta z Münster, oddalonego o ponad 1000 kilometrów.
Polska

Mocne wystąpienie Morawieckiego! „Koniec chowania głowy w piasek”. PSL pod ścianą: wybiorą Polskę czy Tuska?

opublikowano:
Mateusz Morawiecki domaga się od PSL-u działania (
Mateusz Morawiecki domaga się od PSL-u działania (fot. wPolsce24)
„Rzeź Wołyńska była ludobójstwem ze szczególnym okrucieństwem, które musi być nazwane i rozliczone!” – grzmiał były premier Mateusz Morawiecki podczas dzisiejszego oświadczenia. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości w bezkompromisowych słowach uderzył w uległość obecnego rządu wobec Kijowa i gloryfikację banderyzmu. Najważniejszy komunikat i swoiste „sprawdzam” skierował jednak do polityków Polskiego Stronnictwa Ludowego. Ludowcy mają teraz twardy orzech do zgryzienia.
Polska

Nawet minister to przyznała: w chorym systemie rodzą się patologie. Obnażyła hipokryzję własnej koalicji!

opublikowano:
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (fot. wPolsce24)
Wielkie słowa o "odpolitycznieniu" państwa po raz kolejny okazały się jedynie przedwyborczą ułudą, a koalicjanci sami blokują ustawy mające uzdrowić sytuację w podmiotach publicznych. Jak dowiadujemy się z ust przedstawicielki rządu z ramienia Polski 2050, w obecnym, "chorym systemie rodzą się patologie i nażywają się na tym cwaniacy".
Polska

Bangladesz i Afganistan w bagażniku BMW. Ukrainiec przewoził imigrantów jak towar. WIDEO

opublikowano:
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów (fot. Policja Warmińsko-Mazurska)
Na drodze krajowej nr 16 w Mrągowie policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali w ubiegły wtorek do kontroli BMW. Kierowca, 33-letni obywatel Ukrainy, najwyraźniej nie spodziewał się, że jego pojazd wzbudzi zainteresowanie mundurowych. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić nie tylko kierowcę, lecz także osoby podróżujące autem. Szybko okazało się, że nie była to standardowa kontrola.