Dwa lata prac, mizerne efekty i milionowe koszty. Ile wydano na komisję ds. Pegasusa?

Komisja śledcza ds. Pegasusa została powołana 17 stycznia 2024 roku. Jej zadaniem jest zbadanie, czy użycie izraelskiego oprogramowania inwigilacyjnego Pegasus przez służby specjalne, policję, prokuraturę, organy skarbowe oraz inne instytucje państwowe w okresie od listopada 2015 r. do listopada 2023 r., czyli w czasie rządów Prawa i Sprawiedliwości, było niezgodne z prawem. Komisja ma również ustalić osoby odpowiedzialne zarówno za rzekomo niewłaściwe stosowanie systemu, jak i za jego zakup.
Komisja nie może pochwalić się jakimiś szczególnymi sukcesami, ale kosztuje drogo. Jak obliczył dziennikarz RMF FM Kacper Wróblewski, dotychczasowe prace komisji kosztowały podatników około 4,5 miliona złotych.
Z informacji uzyskanych w Kancelarii Sejmu wynika, że ponad 3,1 miliona złotych przeznaczono na umowy dotyczące świadczenia doradztwa naukowego, wynagrodzenia stałych doradców i konsultantów oraz przygotowanie opinii i ekspertyz przez ekspertów.
Kolejne około 1,4 miliona złotych pochłonęła obsługa bieżących prac komisji. W tej kwocie mieszczą się m.in. wynagrodzenia asystentów posłów zasiadających w komisji oraz koszty sporządzania zapisów z posiedzeń, w tym protokołów z przesłuchań wezwanych osób.
Średni miesięczny koszt funkcjonowania komisji wynosi około 200 tysięcy złotych. Do tej kwoty należy doliczyć co najmniej kolejny milion złotych, ponieważ – jak ustaliło RMF FM – zakończenie prac komisji planowane jest najwcześniej przed wakacjami.
Warto przypomnieć, że we wrześniu 2024 roku Trybunał Konstytucyjny zakwestionował legalność komisji. Orzekł wówczas, że „artykuł 2 uchwały Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 17 stycznia 2024 r. w sprawie powołania komisji śledczej (…) jest niezgodny z artykułem 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej”.
źr. wPolsce24 za RMF FM











