Wielka Brytania nie straciła na brexicie? Zaskakująca opinia niemieckiego dziennikarza

W połowie czerwca 2016 roku Brytyjczycy zdecydowali w referendum, że nie chcą być już częścią UE. Wielka Brytania wyszła z Unii w 2020 roku. Od tego czasu zwolennicy UE i lewicowo-liberalne media obwinią brexit o wszelkie problemy gospodarcze, jakie spotykają Brytyjczyków. Równocześnie wielu polityków, zwłaszcza z lewej strony, sugeruje, że jedynym sposobem ich przezwyciężenia jest powrót do UE.
To nie było ważne wydarzenie
Tymczasem zdaniem znanego niemieckiego dziennikarza ekonomicznego Wolfganga Munchaua, który w przeszłości współpracował m.in. z "The Times" i "Financial Times", ta narracja nie wytrzymuje konfrontacji z faktami. Zauważył on we wpisie w mediach społecznościowych, że z punktu widzenia makroekonomii brexit nie był zdarzeniem. Powrót do UE sam w sobie nie zwiększy rozwoju gospodarczego w Wielkiej Brytanii, tak jak wyjście z niej go nie zmniejszyło – podkreślił.
Czytaj także:
Brytyjczycy mają już dosyć lewicy? Zaskakujące wyniki sondażu
Brytyjscy rolnicy wyszli na ulice. Dołączył do nich Jeremy Clarkson
Zdaniem Munchaua sytuacja wyglądałaby inaczej, gdyby Wielka Brytania wróciła do Unii z pozytywną agendą dla wzrostu, deregulacji i wzmacniania roli UE w świecie. Nie wstrzymuję jednak oddechu – podkreślił publicysta. Dodał, że przeciwnicy wyjścia z UE straszyli bezpodstawnymi obawami o wpływ brexitu na brytyjską gospodarkę, a zwolennicy powrotu do Unii robią to samo.
Ekonomista pokazuje wykres
Jego wpis odbił się szerokim echem i wywołał szereg polemicznych komentarzy, których autorzy próbują udowadniać, że nie ma racji.
W obronie dziennikarza stanął niezależny ekonomista Julian Jessop, związany z think tankiem IEA. Ekspert od wpływu brexitu na gospodarkę przedstawił wymowny wykres.
Na wykresie stworzonym przez Jessopa widać realne PKB per capita Wielkiej Brytanii. Oparł go o dane Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju.
Zatem PKB per capita Wielkiej Brytanii faktycznie zanotowało ogromny spadek w 2020 roku, po czym do końca 2022 wróciło do normy. Aby jednak pokazać, że nie była to wina brexitu, Jessop nałożył na niego linie pokazujące PKB per capita Francji i Niemiec. W obu przypadkach widać spadki i a potem ponowne wzrosty w tym samym momencie, chociaż oba te państwa nigdy nie opuściły UE. Jeśli nie podoba wam się ten wykres, to mam też inne – dodał.
źr. wPolsce24











